Reklama

Dlaczego Luter zapuścił brodę, czyli co się wydarzyło na zamku Wartburg

13.06.2022
Czyta się kilka minut
500 lat temu na prasy drukarskie wędrował szczególny przekład Biblii. Opracował go ukrywający się przed ludźmi cesarza Marcin Luter.
Luter zamieszkał na zamku w Wartburgu jako rycerz Jerzy, zapuścił brodę, habit zmienił na szaty szlacheckie i musiał uczestniczyć w polowaniach. Łukasz Cranach Starszy, Portret Marcina Lutra jako rycerza Jerzego, 1521 r. / LEIPZIG MUNICIPAL LIBRARY / WIKIPEDIA.ORG
D

Droga wiodła przez gęsty las porastający góry Turyngii. Wóz otaczało kilku zbrojnych ze straży cesarskiej. Pasażerem, którego eskortowali, był doktor Marcin Luter. Zgodnie z obietnicą cesarza Karola V, wyjechał on z Wormacji jako człowiek wolny i udał się w kierunku Wittenbergi. Nie wiedział, że strażnicy mają rozkaz go aresztować, kiedy tylko skończy się termin zapisany w liście żelaznym.

Wtem z przydrożnych zarośli wyskoczyła grupa zbrojnych jeźdźców: rozbójnicy! Choć dziwnie zdyscyplinowani i podejrzanie dobrze wyposażeni… Obezwładnili zaskoczonych strażników, wywlekli z wozu Lutra, posadzili go na wolnego konia i odjechali.

Porwanie było sfingowane: to był pomysł protektora Lutra, księcia elektora saskiego Fryderyka Mądrego. Książę wiedział, że zaraz po wyjeździe augustianina – Luter ciągle jeszcze był zakonnikiem – cesarz wydał edykt (zwany wormackim), który...

11315

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]