Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Długie cienie Marcina Lutra

Długie cienie Marcina Lutra

14.05.2016
Czyta się kilka minut
500 lat temu zaczęła się rewolucja, która zmieniła Kościół i Europę. Jak Niemcy patrzą dziś na zbliżający się jubileusz Reformacji?
Marcin Luter na portrecie Lucasa Cranacha Starszego (obraz niedatowany, ok. 1520 r.) Fot. Ullstein Bild / GETTY IMAGES
T

To urokliwe i niewielkie, bo niespełna 30-tysięczne miasto w środkowych Niemczech, dawny ośrodek górniczy, jest dziś jednym wielkim muzeum. Oto dom, w którym w 1483 r. urodził się najsłynniejszy obywatel Eisleben. Oto kolejny dom, w którym umarł, w roku 1546. Zabytkowy kościół, w którym został ochrzczony... Wszystko starannie i sporym nakładem odnowione. Najwyraźniej sporo pieniędzy napłynęło tutaj w minionych latach.

W końcu już niedługo, za rok, obchodzony będzie znamienny jubileusz. A to miasto, obecnie w landzie Saksonia-Anhalt, już teraz jest jednym z ważnych punktów na jubileuszowej trasie. Nic dziwnego, że Eisleben na każdym kroku upamiętnia swego najsłynniejszego syna – włącznie z tym, że jego imię jest dziś częścią oficjalnej nazwy miasta: Lutherstadt Eisleben – Eisleben, Miasto Marcina Lutra. Podobną aspirację zgłasza w Niemczech jeszcze tylko jedna miejscowość:...

15210

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kościół rzymski tamtego czasu. Stało się to jednak w sposób dość niefortunny, tak że cały "skład" Kościoła Powszechnego rozdzielił się na Tradycję i Reformację, zbyt mocno pociagnięty do przodu przez lokomotywę historii. Dlaczego tak się stało? Z jednej strony Kościół Chrystusowy, to Kościół w Drodze-musi być w ruchu podążając wraz z człowiekiem w jego historii. Ale z drugiej strony, Kościół to wspólnota różnorodnorodności-także w tempie pokonywania Drogi. Chodzi o to, by w Kościele "jedni drugich brzemiona nosili", czyli ci szybsi w marszu, pomagali tym wolniejszym. Bo nie tyle o tempo marszu tu chodzi, a o wspólność wszystkich owiec i wspólne osiągnięcie celu ostatecznego. Wg wzoru tej wspólnoty, na 300 lat przed Lutrem, reformował Kościół Biedaczyna z Asyżu-św. Franciszek

Bardzo nietrafiony komentarz, moim zdaniem. "Kościół w drodze, wspólnota różnorodności, cokolwiek skostniały" - dokładnie nic te zakłamane eufemizmy nie mają wspólnego z kościelnym rozpasaniem, chciwością kleru, jego wynaturzeniami w Lutrowych czasach. I to właśnie te niewyobrażalne sprzeniewierzenia sie kleru i instytucji kościoła były praprzyczyną wystąpień Lutra. +++ p.s. Różnica między Franciszkiem z Asyżu a Marcinem Lutrem jest taka, że ten ostatni kościół (choć nie cały) jednak zreformował - zaś Franciszek dziś dzień robi w nim li tylko za listek figowy i efektowny obrazek w katechizmie dla dzieci.

Choć jest to ocena wbrew historycznym faktom.

bardzo zręcznie przebrnął w milczeniu okres życia dr.Lutra od 95 tez do ekskomuniki. Hola, hola mości panie. Z treści artykułu wynika prosty wniosek dobry Luter i zły papież Leon X. Hola, hola mości panie. Ja naprawdę gorąco zapraszam do przestudiowania życiorysu dr. Lutra z szczególnym uwzględnieniem bardzo ważnych dat. Ekskomunika końcowa miała miejsce 3.I. 1521 roku. Tylko przed tą datą, coś się wydarzyło i to nie jedno.Ja pozwolę sobie zwrócić uwagę tylko na dwa wydarzenia, za które odpowiedzialność ponosi Luter. 10 XII 1520 roku ma miejsce słynne ognisko w którym Luter pali publicznie papieska bullę i inne papieskie dzieła. Owa bulla to jeszcze nie ta całkowicie wyłączająca, ona dopiero będzie ogłoszona za niecały miesiąc. Przed ogniskiem o czym szanowny autor nawet nie zająknął się dr. Luter wspólnie z drugim panem Filipem Melanchtonem publikuje trzy dzieła : 1 - "0 naprawie stanu chrześcijańskiego" 2 - "O wolności chrześcijanina" 3 - "O niewoli babilońskiej Kościoła" W broszurce "O niewoli babilońskiej Kościoła" obaj panowie byli łaskawi odrzucić sakramenty Kościoła,odrzucić Mszę Świętą jako Ofiarę Chrystusa, zażądali dla wszystkich wiernych chleba i wina, podczas Wieczerzy Pańskiej.Czy takie żądania wtedy na początku XVI wieku mogły zostać zatwierdzone? Moim zdaniem zdecydowanie nie. To były żądania zaporowe. Dlatego jako katolik, dzisiaj w XXI wieku, stwierdzam że ówczesny papież Leon X, nie miał innego wyboru, jak ekskomunikować dr. Lutra.Inaczej - za rozbicie zachodniego Chrześcijaństwa, bardzo wielką winę ponosi dr. Luter i to wcale nie uległo, moim zdaniem zatarciu. Tak przy okazji owego "przybicia" tez do drzwi wittenberskiego Kościoła? Tu autor artykułu słusznie powiada "legenda". Bowiem najprawdopodobniej owe Tezy dotarły do biskupa, za sprawą poczciwej poczty, ale Protestanci zawsze mieli głowę do biznesu,wszak bogactwo to oznaka Bożego Błogosławieństwa.

Spalenie papieskiego dokumentu i kilka żądań o charakterze teologiczno-doktrynalnym, to zbrodnia niesłychana. To powód, by człowieka ekskomunikować, skazać na wieczne potępienie a potem wszelkimi siłami, łącznie z prowadzeniem wojen, starać się go doprowadzić na stos. Oto klarownie wyłożone pojmowanie ewangelicznej służby kościoła powszechnego, naśladowania Jezusa z Nazaretu. Oto kwintesencja zakłamania i obłudy kościoła owego czasu, która widać przetrwała i ma się dobrze także wśród współczesnych katolików. +++ Szanownemu Panu Bozia najwyraźniej rozum odebrała, pozwalając na wypisywanie takich idiotyzmów. Ale cóż, gdzieś sie muszą lęgnąc pomysły, by ekskomunikować dzisiaj papieża Franciszka, uzasadnienie jak u Szanownego Pana - tylko kto miałby tego dokonać?.. Może Sz. P. się podejmie, taki obeznany w materii?

...strasznie coś się przejmujesz wystepkami ludzi Kościoła. Aż przychodzi mi na myśl cytat biblijny-wypowiedź żarliwego Izraelity: "Gorliwość o Twój dom, Panie, pożera mnie całego". Czyli są to sprawy dla Ciebie nieobojętne...Czyli zgodnie innym biblijnym zaleceniem: "kochajcie, lub nienawidźcie, ale bądźcie obojetni"

Panie Nejno, jest takie klasyczne powiedzenie, które dobrze określa Pańską wiedzę na mój temat: "w d..pie był, g..wno widział. Ale coś Panu podpowiem: jestem - owszem, bez cienia własnej woli, jak zapewne i Pan - ochrzczonym członkiem wspólnoty kościoła rzymskokatolickiego. Póki co żadnych deklaracji ateistycznych nigdy i nigdzie nie składałem, ekskomunice nie podlegam. Życzę oleju w głowie i pomyślunku w prowadzeniu dyskusji.Zachęcam do podejmowania prób merytorycznego ustosunkowanie się do wypowiedzi, kiedyś się może Panu udać. Póki co wprowadza Pan do Biblii cytat przypisywany K. Douglasowi - może to twórcze, ale raczej niezamierzone z Pańskiej strony. Pozdrawiam.

"noli me tangere". Ok. Za pozdrowienia dziekuję i je oddaję

W roku 1415 podczas soboru w Konstancji, decyzją jego uczestników skazano na spalenie na stosie Jana Husa. Ksiądz Jan Hus był czeskim reformatorem kościelnym, rektorem praskiego uniwersytetu, twórcą literackiego języka czeskiego, wielkim promotorem czeskiej świadomości narodowej. +++ Jeszcze w XIX w. redaktor katolickiego dziennika francuskiego L’Univers Louis Veuillot pisał z zaciętością godną ojców soborowych: "Jeśli można czegoś żałować, to tego, że nie spalono Jana Husa wcześniej, że Luter nie spłonął razem z nim i że w czasach Reformacji nie było w Europie władcy obdarzonego wystarczająco silną wiarą i rozsądkiem politycznym, by rozpoczął krucjatę przeciwko krajom, które zatruła herezja." +++ 600 lat po tych haniebnych wydarzeniach kościół katolicki zaczyna się drapać po głowie i przebąkiwać coś o nieprawidłowościach i wypaczeniach. Póki co ani Karol Jan Paweł II Wojtyła zwany "świętym", ani Jorge Mario Francesco Bergoglio zwany "wielką pomyłką konklawe" nie zdobyli się na prosty gest chrześcijańskiej uczciwości i przyzwoitości, wyznanie grzechów i pokutę za to morderstwo. Za to roztrząsają aż do bólu superważne kwestie dogmatyczne jak komunia dla rozwodników, mrożenie zarodków, stosowanie prezerwatyw. +++ Kościół katolicki z lubością i perwersyjnym wręcz upodobaniem lubi się wiekami taplać w cuchnącej kałuży swych występków i zbrodni. +++ Rocznica spalenia Husa (6 lipca) jest w Czechach świętem państwowym i dniem wolnym od pracy.

(co prawda lokalna, ale zawsze). nie spalisz reformatora-schizma i kolejne wojny(już pan-europejskie, jak wojna trzydziestoletnia). Podług bilansu ofiar, to trudno powiedzieć, co gorsze. No ale jest Kościół, który trwa już od 2000 lat i zawsze coś się zdarzy, za co można mu dokopać. Jest to dobrodziejstwo terapeutycznego odreagowania dla sfrustrowanych historiozofów. Bo na przykład komu dokopać za stalinowskie zbrodnie, skoro już nie ma Zwiazku Radzieckiego? Komu dokopać za holokaust, skoro już nie ma III Rzeszy, a Niemcy są dziś politycznie najpoprawniejszą nacją europejską? Nawet w republikańskiej Francji nie ma komu dokopać za zbrodnie Wielkiej Rewolucji, bo każda następna republika, to zupełnie nowy wątek, bez zwiazku z poprzednią formacją.

Dobry dowcip. Biskup by się uśmiał.

...

Mój post w temacie dr. Lutra, przeznaczony był dla używających rozumu ( przynajmniej w stopniu umiarkowanym) a nie strun głosowych. To jest teza. A teraz dowód na jej potwierdzenie. Zakładam drogi Ediepolo, że nie jesteś rentierem vide z dawnej Francji, tylko z czegoś się utrzymujesz. Jeżeli się utrzymujesz z tego wniosek, że posiadasz swoich przełożonych. Domniemywam - gdybyś szanowny Ediepolo, dzisiaj w czerwcu 2016 roku powtórzył ognisko dr.Lutra w którym publicznie spalił polecenie najwyższego prezesa, to ON w uznaniu twoich zasług Ediepolo, awansowałby cię na wyższe stanowisko i jakiś drobny zaskórniak do kamizelki........... To jedna możliwość. Druga podpowiada mi - drogi Ediepolo w trybie natychmiastowym dokonałbyś zbioru swoich rzeczy do tekturowego pudełeczka a potem w towarzystwie ochroniarza, udał się w kierunku drzwi wyjściowych. Twoja głowa byłaby podniesiona albo zwieszona lecz nikt na to nie zwracał by uwagi. Ps. Jak mniemam papież Leon X na początku XVI wieku miał tylko te pierwszą możliwość...............

Powtórzę: ekskomunika nałożona na Lutra i wszystkie późniejsze wobec niego działania kościoła, a także tortury i masowe palenie na stosie ofiar inkwizycji były i pozostają p l u g a w y mi , h a n i e b n y m i , b l u ź n i e r c z y m i czynami, za które kościół katolicki po dziś dzień nie okazał skruchy i nie pokutował. Do Jezusowego nauczania, do przesłania Ewangelii, było i jest katolickim papieżom i hierarchom dalej niż z Ziemi do krańców Wszechświata.

Dział nauki zwany historia, powiada, że w anglikańskiej Anglii i protestanckich Niemczech spalono na stosach, daleko więcej ludzi, niż z nakazu inkwizycji.Niestety zakładam że ta część działu nauki, zwanego historią jest dla ciebie Ediepolo nieznana. Natomiast w imię bezbożnego ateizmu, który podobno jest matecznikiem powszechnego, ludzkiego braterstwa zamordowano tysiące razy więcej ludzi niż w protestanckich Niemczech, anglikańskiej Anglii i nakazu świętej Inkwizycji. Wystarczy tylko wspomnieć miliony ludzi zamordowanych w Chinach, ZSRR, Kambodży, Peru, Boliwii. Czy kiedykolwiek Ediepolo zdarzylo ci się boleć nad ich losem> zakładam że nie. Podczas samej tylko rewolucji francuskiej zamordowano w imię powszechnej, ludzkiej szczęśliwości, daleko więcej ludzi, niż za całej inkwizycji. I macie te swoje lewicowe symbole do dzisiaj. Zburzenie Bastylii, wypuszczenie gnębionych tam nieludzko ludzi. Tylko Ediepolo Bastylia wcale nie została zdobyta, tylko poddana a później dopiero motłoch, ja zniszczył, bez walki oczywiście. W momencie owego wielkiego "zdobycia" w lochach Bastylii, było więzionych 12 ( słownie dwunastu) ludzi, w większości złodziei. Lecz lewicowa symbolika rewolucji, tego nie uwzględnia. A od czego to ludzka wyobraźnia pokazująca na różnych rycinach dymiące działa Bastylii, sterty ludzkich trupów.............. oczywiście biednych rewolucjonistów, walczących z tyranią. I ty drogi Ediepolo takie widzenie historii kupujesz. Niektórzy nazywają to tandetą.A na tej tandecie, znowu niektórzy porobili doktoraty i habilitacje. I trwa to do dzisiaj...........

To jest ten sam prymitywny chwyt erystyczny, który np. aktualnie z upodobaniem stosuje pisczyzna gdy ja oskarżać o nepotyzm, butę, arogancję, łamanie prawa itede - wytykają paluchem PO i powtarzają jak mantrę "a oni robili tak samo". Ja tego nawet tandetą nie nazywam, prymitywnym zaślepieniem raczej. +++ Proszę Pana, tekst komentowany jest na temat Reformacji, w kontekst nieuchronnie włączony kościół katolicki. Tygodnik też katolicki. Kiedy zajmiemy się Rewolucją Francuską czy reżimem Pol Pota, przyjdzie pora na adekwatne refleksje. +++ ps Pan już kolejny raz czyni domniemania na mój temat, tym razem zakładając, że mi się "nie zdarzyło boleć". Kiedyś doczekałem się Pańskich przeprosin na łamach TP. Tym razem dziękuję, nie trzeba - zamiast nich sam założę, że Szanowny Pan za dużo wytyka, za mało myśli.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]