Człowiek jest z natury dobry czy zły? Na czym polega fenomen życia? Dlaczego istnieje raczej coś niż nic? Czy twierdzenia matematyczne są odkrywane (ponieważ istnieją niezależnie od ludzi, którzy zgłębiają je swoim umysłem), czy konstruowane?
Wśród pytań wywołujących niekończące się debaty filozofów znajdują się nie tylko te największego kalibru. Są wśród nich też pozornie błahe, takie jak: czy dwoje ludzi postrzega ten sam kolor dokładnie tak samo?
Jak badać świadomość
Pytanie to jest punktem wyjścia do debaty na temat subiektywnego przeżywania doświadczeń zmysłowych (te przeżycia – widzenie czerwonego koloru czy doświadczanie smaku truskawki – filozofowie nazywają qualiami). Stąd już tylko maleńki kroczek do problemu świadomości, która jest przecież strumieniem tego rodzaju przeżyć.
Choć narzędzia, którymi dysponuje nauka, wydają się bezradne wobec subiektywnych doświadczeń, to jednak czasem zdarzają się naukowe eksperymenty, które pozwalają filozofom przynajmniej na dopisywanie kolejnych rozdziałów w swoich publikacjach. Jeden z takich eksperymentów opisali w „Journal of Neuroscience” Michael M. Bannert i Andreas Bartels z Uniwersytetu w Tybindze.
Badacze postanowili sprawdzić, w jaki sposób kora wzrokowa mózgu, zlokalizowana w płatach potylicznych, przetwarza informacje o różnych kolorach i czy mechanizm tego przetwarzania funkcjonuje identycznie u różnych ludzi. W tym celu przeskanowali mózgi 15 osób, którym wyświetlano kolorowe bodźce.
Zebrane dane posłużyły do wytrenowania modelu sztucznej inteligencji, który następnie przetestowano na skanach mózgów kolejnych osób. Model miał odgadnąć, na podstawie wzorców aktywności mózgu, jaki kolor obserwowały osoby badane. Z zadaniem tym sobie poradził, co potwierdza, że mózgi różnych osób wykorzystują te same obwody neuronów do przetwarzania konkretnych kolorów.
Mózg to maszyna, która się uczy
Eksperyment nie rozstrzyga jeszcze ostatecznie, że doświadczamy tych samych kolorów tak samo – ale dostarcza poważnego argumentu za taką tezą.
Współczesna neuronauka postrzega mózg jako niezwykle skuteczną maszynę do uczenia się pod wpływem docierających do niego bodźców, a ten proces rozpoczyna się już w okresie płodowym (np. gdy idzie o przetwarzanie języka).
Wiemy jednak, że mózg nie przypomina rozważanej przez nowożytnych filozofów „niezapisanej tablicy” i że nasza wiedza pochodzi nie tylko z doświadczenia.
Przychodzimy na świat z zakodowanymi intuicjami dotyczącymi rzeczywistości (nawet praw fizyki), które psycholożka Elizabeth Spelke nazywa „wiedzą rdzenną”, oraz z architekturą mózgu, która sprawia, że doświadczenia nie są przetwarzane chaotycznie, lecz w sposób zorganizowany, w wyspecjalizowanych obwodach.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















