Latem 1947 r. na pustyni niedaleko miasteczka Roswell doszło do dziwnego zdarzenia. Niektórzy twierdzili, że rozbił się tam latający spodek. Jeśli tak, to co stało się z ciałami Obcych i wrakiem statku? Czy za katastrofą krył się supertajny projekt Pentagonu? Wypadki sprzed prawie 80 lat wciąż napędzają teorie spiskowe oraz amerykańską popkulturę: to w scenografiach Nowego Meksyku toczy się akcja wielu filmów i seriali. A jak jest w Roswell na co dzień? Czy jego mieszkańcy cynicznie zarabiają na legendzie, czy też wierzą, że ich miasteczko z jakiegoś powodu zostało wybrane? Żeby się o tym przekonać, nie wystarczy pobyć z ludźmi. Należy odjechać samotnie w kierunku pustyni, jak zrobił to nasz autor, Jan Radomski.
Dlaczego? Za odpowiedź niech posłuży teoria, wedle której w obliczu bezmiaru kosmosu odczuwamy rodzaj metafizycznego dreszczu – przypomina nam o niej w tym numerze Tomasz Stawiszyński. Pod wpływem tego rodzaju doświadczeń rodzi się w nas niezbywalna nadzieja, że „gdzieś tam” istnieje „coś jeszcze”.
Czytając rozmowę Michała Okońskiego z naszym felietonistą, trafią Państwo na plakat z latającym spodkiem znany wielbicielom „Z Archiwum X”. Z dzisiejszej perspektywy widać wyraźnie, że główną bohaterką popularnego 30 lat temu serialu była agentka Dana Scully, początkowo racjonalna i sceptyczna, z czasem – dopuszczająca ewentualność, że jest w świecie coś wykraczającego poza empirię. Serial bezbłędnie wskazywał lęki przełomu lat 80. i 90., szczególnie te związane z rozwojem technologii (np. pojawieniem się w domach komputerów), które dziś zdają się odzywać na nowo. A kiedy technologia zaczyna reprezentować w naszej wyobraźni siły piekielne, struktury symboliczne przestają działać. Zaczynamy sobie szukać nowych bogów. O tym jest między innymi najnowszy spektakl Mateusza Pakuły „Latający Potwór Spaghetti”.
Tymczasem myślę sobie, że plakat z napisem „I want to believe” powinien wisieć przede wszystkim w pokojach nauczycielskich. Jeśli cokolwiek się w polskich szkołach zmienia, to niestety, wciąż nie zmienia się na lepsze. Rząd szykuje uczniom wzmocnienie starego porządku, a nam pozostaje nadal wierzyć w „coś więcej”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















