„Dzikie harce” w Cricotece. Wystawa, która sprawi, że polubisz sztukę

Można tu bez skrępowania biegać, bawić się w chowanego, robić własny teatr, rysować albo słuchać muzyki. Świetna zabawa dla rodziców z dziećmi.
Czyta się kilka minut
„Dzikie harce. Wystawa dla dużych i małych”, Cricoteka // materiały prasowe
„Dzikie harce. Wystawa dla dużych i małych”, Cricoteka // materiały prasowe

Nieprzypadkowo w przestrzeń tej wystawy wchodzimy – niczym do królestwa Narnii – przez szafę. Inspiracje dla wszystkich znajdujących się tu kącików zabaw pochodzą od dzieci, które zaproszono do Cricoteki na warsztaty. To najmłodsi podpowiadali kuratorkom, w co lubią się bawić, a co im w zabawie najczęściej przeszkadza (dorośli i telefony). 

Zebrane wnioski i pomysły na ciekawe spędzanie wolnego czasu zostały następnie przekazane artystom, którzy na ich podstawie stworzyli przy Nadwiślańskiej interaktywną przestrzeń. Można po niej bez skrępowania biegać, grać w chowanego, zrobić własny teatr cieni, przebierać się, rysować, słuchać muzyki. 

Jak Kantor zainspirował „Dzikie harce” w Cricotece

Inspiracją dla wszystkich tych „harców” była „Wystawa Popularna” Tadeusza Kantora zorganizowana w 1963 r. w Krzysztoforach, znosząca dystans między dziełem a odbiorcą, zachęcająca zwiedzających do aktywnego uczestnictwa. 

Na sznurach do suszenia bielizny, w pudłach i kufrach pokazano wówczas artystyczny brudnopis artysty: notatki, rysunki, zdjęcia, kostiumy teatralne. Brak „obrazów” – wyjaśniał Kantor – „zmienia percepcję widza z analitycznej i kontemplacyjnej w płynną i aktywną nieomal współobecność w polu żywej rzeczywistości”.

Podobnie jak w tamtym projekcie, także tutaj doceniono to, co zwykle bywa marginalizowane – twórczość dziecięcą i amatorską, nadając jej równorzędny status wobec sztuki profesjonalnej. Przestrzeń została zaprojektowana jako proces, otwarty i zmienny, tworzony w dialogu. Wystawa stanowi więc hołd dla myśli Kantora, uznając przy tym, co niezwykle ważne, podmiotowości dziecka w przestrzeni instytucji kultury. 

Wreszcie: jest po prostu świetnym miejscem, by polubić sztukę. Na ekspozycji pojawiają się subtelne odniesienia do twórczości Kantora, w których poszukiwanie mogą się pobawić starsi zwiedzający. Nie ma tu jednej właściwej ścieżki zwiedzania – możemy harcować w doskonale indywidualnym rytmie. 

DZIKIE HARCE. WYSTAWA DLA DUŻYCH I MAŁYCH, Cricoteka w Krakowie, do 11 października. Artyści: Asi Mina/Joanna Bronisławska, Bartek Buczek, Justyna Mazur-Kiwer, Justyna Mędrala oraz duet Marta Sala i Cheong Kin Man.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2026