Przez cały ubiegły tydzień w Liturgii czytaliśmy Jezusową mowę eschatologiczną zaczerpniętą z Ewangelii św. Łukasza (zob. Łk 21, 5-36). To nie jest łatwa mowa. Uświadamia nam, że wszystko wokół nas przemija: „niebo i ziemia przemijają” (por. w. 33a). Najpiękniejsza – i pod wieloma względami jedyna! – świątynia może zostać obrócona w kupę gruzów; z domów, miast i całych państw może pozostać jedynie „kamień na kamieniu” – przez wojny, trzęsienia ziemi czy powodzie. Wszystkie – nawet najbliższe – więzi i relacje mogą zostać nadwyrężone lub wręcz zniszczone przez zdradę, gwałt i agresję – możemy zostać zdradzeni przez rodziców i rodzeństwo, krewnych i przyjaciół (w. 15). Możemy stracić życie. Wszystko przemija. Wszystko się zmienia. Nawet biskupi się zmieniają…
W tym świecie wielkiej niepewności Jezus nam obiecuje i daje jedno doświadczenie Wieczności – kieruje naszą uwagę na to, co nie przemija i na czym mamy możliwość zawsze się oprzeć. Tym „sakramentem” Wieczności jest… Słowo Boga: „Niebo i ziemia przeminą, ale Moje Słowa nie przeminą” (Łk 21, 33). Jego Słowo nie przemija. Opisuje, objaśnia każdą sytuację. I przez nią przeprowadza. Żadna zmiana go nie dezaktualizuje. Przeciwnie, to Ono „aktualizuje” każdą sytuację, ujawniając jej sens.
Dlaczego Słowo Boga nie przemija? Odpowiedź wydawałaby się oczywista i prosta jak sylogizm: to Słowo jest Słowem Boga – Bóg jest wieczny – więc i Jego Słowo jest wieczne. Takie wynikanie spełnia z pewnością rygory logiki formalnej, jednakże dla człowieka uginającego się pod ciężarem i bólem kolejnej dramatycznej zmiany w życiu – znaczy zapewne niewiele albo nic.
Ale Słowo Boga nie przemija nie dlatego (tylko), że Bóg jest wieczny i niezmienny, ale przede wszystkim dlatego, że jest wieczny i niezmienny w Miłości. Że jest wierny. Słowo Boga jest nieodwołalne, gdyż On nigdy nie cofa raz danego Słowa. Nigdy nie wycofuje się ze swoich obietnic. Nigdy nie mówi na wiatr: „Dary i powołanie Boże są nieodwołalne!” (Rz 11, 29). Nieodwołalność Słowa Boga nie jest tylko jego „naturalną” cechą. Jest Jego decyzją. Decyzją Miłości. Naprawdę, jest się na Czym – na Kim oprzeć.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















