Często Jezus czegoś nie wie, nie może, przed czymś ucieka. Jak zatem nas zbawi?

Jezus wierzył, że we wszystkim, co się tutaj dzieje, dzieje się nieskończenie więcej niż jesteśmy w stanie ogarnąć i opowiedzieć.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Jezus powiedział do uczniów, że jeszcze za ich życia spełni się wszystko, o czym im mówił. Zastrzegł jednak, że o tym, kiedy dokładnie to się stanie, „nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec”.

Nie pierwszy to raz, kiedy Jezus czegoś nie wie, nie może, przed czymś ucieka. Matce synów Zebedeusza, proszącej Jezusa o intratne stanowiska w Jego królestwie, odpowiedział: „Nie do Mnie należy przydzielić miejsce po mojej prawej i lewej stronie. Zajmą je ci, dla których mój Ojciec je przygotował”. Kłócący się z bratem o spadek, i chcący w ten spór wciągnąć Jezusa, usłyszał: „Człowieku, któż Mnie ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?”. Jezus wiedząc, że przeciwnicy czyhają na Jego życie, gdy „nie mógł już jawnie wejść do Miasta (…) przebywał w miejscach ustronnych”. To wszystko jest jednak niczym wobec ostatnich słów wypowiedzianych przez Niego na ostatnim oddechu: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”.

Od tamtego czasu nie jedno pokolenie już przeminęło i można by powiedzieć, że obietnice Jezusa się nie ziściły, gdyby nie następne zdanie: „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”. Mówiąc to, Jezus przesuwa spełnienie swoich, a tym samym Ojca, obietnic poza granice wyznaczane przez czas i przestrzeń. W tym splątaniu możliwego z niemożliwym dowiadujemy się, kim jest Jezus z Nazaretu, a tym samym, kim my jesteśmy. Jezus widzi i wie tyle, ile widzi i wie każdy z nas, ale coś jeszcze. Jezus wierzył, że we wszystkim, co się tutaj dzieje, dzieje się nieskończenie więcej niż jesteśmy w stanie ogarnąć i opowiedzieć.

„Mój Ojciec działa aż dotąd – mówi Jezus – i Ja działam (…). Ręczę i zapewniam was, Syn sam od siebie nie mógłby nic czynić, gdyby nie widział, że czyni to Ojciec; cokolwiek bowiem On czyni, to i Syn czyni podobnie. Bo Ojciec miłuje Syna i ukazuje Mu wszystko, co sam czyni, i – dla zadziwienia was – ukaże Mu dzieła jeszcze większe niż te”. A skoro Ojciec Jezusa jest naszym Ojcem, to znaczy, że nasza niepewność jutra nie powinna nas przerażać – jesteśmy w dobrych rękach. Dlatego słowa Jezusa: „Czuwajcie, bo nie wiecie, którego dnia przyjdzie wasz Pan!” można odczytać jako zachętę: nie czekajcie, Ja Jestem i działam. Współdziałajcie ze Mną. Czas działa na waszą korzyść. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru NR 48/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Błogosławieństwo czasu