Reklama

Zwykła pełnia życia

Zwykła pełnia życia

04.03.2019
Czyta się kilka minut
„Droga nieba jest pusta (...) pokryta pyłem” – głosi starożytna mądrość. Posypanie głowy popiołem na początku Wielkiego Postu może być symbolicznym aktem wejścia na ten nieskończony szlak.
RJ SANGOSTI / GETTY IMAGES
Ś

Środa Popielcowa to dla wierzącego dzień graniczny, w którym w walce postu z karnawałem szala zwycięstwa powinna przechylić się na stronę tego pierwszego. Radosny w duchowym wymiarze okres Bożego Narodzenia dawno już minął. Teraz nawet pączki zjedzone, koniec czasu zabawy, pora na wielkopostną ascezę.

Bywa, że zmiana funkcjonowania w świecie, którą wyraża pochylenie głowy i przyjęcie na nią popiołu, określana jest – i rozumiana – jako umartwienie. Jawi się bowiem jako przeciwna głęboko w nas zakorzenionym nawykom, kształtującym nasze sposoby pojmowania, co to znaczy żyć pełnią życia. Ta pełnia – tak się nam zdaje – ujawnia się raczej w karnawale, a nie w wielkopostnych ograniczeniach, ku którym kieruje popielcowa środa – jeden z dwóch dni w roku, gdy jeść do syta można tylko raz. Ograniczenie konsumpcji, wycofanie się z walki o społeczną pozycję i uznanie – nie są to działania...

15106

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„Warto więc znać swoją miarę” Pewnie, że warto tylko kto ma ją nam uświadomić, jak ją odnaleźć i stosować. Wiele mądrych ksiąg napisano, ale czy ich autorzy potrafili stosować we własnym życiu mądrości jakie przelali na papier. Zresztą czym byśmy się różnili od mrówki, gdyby każdy z nas odnalazł właściwą ścieżkę i się nią zadowolił. Trochę mnie dziwi to ciągłe podkreślanie, że powinniśmy być jak dzieci. Sam dzieckiem byłem ponad pól wieku temu, ale pamiętam relacje z rodzeństwem i bezwzględną walkę o pozycję wśród rówieśników. Nas wychowywało podwórko, dorośli mało ingerowali w nasz świat. Dziś się zmieniają uwarunkowania, ale wiem jak było z moimi dziećmi, a teraz obserwuje wnuki. Dziecko to nie jest aniołek, z samej ciekawości powyrywa nóżki złapanemu pajączkowi, dla zabawy kopnie braciszka, zabierze zabawkę koledze. Doskonale wie jak oszukiwać, kłamać, zmyślać. Wykorzysta wszystkie te środki do budowania pozycji w grupie, jeszcze nie jest do końca świadomy po co mu to jest, wie że z tego będzie miał sporo kłopotów, ale brnie w świat z zadziwiająca konsekwencją. Tak zachowuje się każde normalne dziecko, jeśli zaś opiekun, rodzic zbyt mocno mu jego różki przytnie, robi z niego nieporadnego kalekę na resztę życia. Błogosławieni cisi i pokornego ducha, czyli spolegliwi władcom tego świata, bo powiedzmy sobie szczerze nie o nasze szczęście chodzi, raczej o spokój i dobrostan nami zarządzającymi. „którzy nie rywalizują, a więc nie mają rywali” Przy tym zdaniu się zatrzymałem, zacząłem szukać w głowie przykładu kogoś kto nie rywalizuje, kiepsko poszło. Pomyślałem nawet o menelach, ale i oni walczą o śmietniki. Czyżby więc szczęście było utopią. Chyba jednak nie, znam szczęśliwych ludzi, a i mnie niczego nie brakuje. Sekret tkwi raczej w odnajdywaniu radości, szczęścia w tym co się ma, tak zwyczajnie i po prostu. Nie chodzi jedynie o dobra materialne, ale o całokształt naszych relacji do wszystkiego. Te wszystkie wydumane sentencje zwyczajnie prowadzą nas po manowcach. Czy jest możliwym nauczenie się cieszyć byle czym. Do pewnego stopnie tak, ale sekret tkwi w naszej naturze, charakterze, usposobieniu. Dobry człowiek wydaje dobre owoce, zły - złe. Jedni i drudzy są tak samo potrzebni, bo równowaga musi być zachowana. Żadnego pożytku z wspaniałych mądrości, sentencji nie ma, ktoś napisał, ktoś przeczytał, zacytował, a życie toczy się swoim torem.

No z grubsza o to autorowi chodzi ;)

Kolejny znakomity tekst. Kompletny :) Niezmiennie czekam na każdy następny.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]