Ukraiński sukces na froncie. I cena, której nie widać na mapie

Ukraińskie drony i roboty naziemne znów stwarzają przewagę na froncie. Z bliska widać jednak, jak wiele kosztuje każdy taki sukces.
z Ukrainy
Czyta się kilka minut
Zniszczenia po rosyjskim ataku rakietowym na Kijów. 24 maja 2026 r. // Fot. Arif Murat / Getty Images
Zniszczenia po rosyjskim ataku rakietowym na Kijów. 24 maja 2026 r. // Fot. Arif Murat / Getty Images

Ma w swoich rękach życie wielu ludzi. Niewysoka, 24 lata, z włosami w kolorze ciemnego złota. Przewieszony chlebak z przypiętymi gadżetami: jakiś motylek, coś o miłości. Polowe spodnie i kapelusik multicam to jedyne atrybuty militarne. Powiedziałbyś: zwykła dziewczyna, może studentka.

Robotyzacja na froncie: logistyka, która ratuje życie

Nie tak zwyczajna. Wioletta, owszem, studiuje (zaocznie, 4. rok medycyny). Na co dzień zaś dowodzi punktem medycznym batalionu Alter Ego. Batalion, przynależny do brygady Chołodnyj Jar, to jednostka NRK: nazemnych robotyzowanych kompleksiw, tj. lądowych robotów. Amerykański generał, twórca „Pustynnej Burzy”, mawiał, że logistyka nie jest wszystkim, ale bez logistyki wszystko jest niczym. Parafrazując: ludzie z Alter Ego nie zrobią roboty za innych, ale bez nich nic nie byłoby możliwe.

Ukraińskie drony znów paraliżują rosyjskie zaplecze

Także bez Wioletty i jej podkomendnych, sanitariuszy pierwszej linii. Roboty naziemne: na najcięższych odcinkach frontu (oni są na takim) logistyka odbywa się właśnie nimi. Także ewakuacja rannych. Aby robot jechał, trzeba ładować baterię, do tego potrzebny jest dobry agregat. Wioletta taki otrzymała, w maju – jeden z tych, które pojechały w naszym ósmym transporcie humanitarnym w tym „sezonie” zimowo-wiosennym. Był też mobilny sterylizator narzędzi chirurgicznych – dla stabpunktu, którym kieruje Roman, naczmed brygady na pograniczu obwodu dniepropietrowskiego i Donbasu.

Brygady Wioletty i Romana mają udział w sukcesie, który odnieśli obrońcy: zestawiając teren, jaki Rosja zajęła i utraciła na skutek kontruderzeń w minionych miesiącach, wychodzi zero. Wygląda też na to, że ukraińskie drony mają znów przewagę: paraliżują logistykę na zapleczu frontu (np. szlak Mariupol-Krym), a głęboko w Rosji „egzekwują” sankcje naftowe (te, które Trump zawiesił w marcu) i zmusiły Putina do proszenia o rozejm na 9 maja.

Cena sukcesu Ukrainy: setki rannych i zabitych każdego dnia

Oni, Wioletta i Roman, ze swej „perspektywy żaby” widzą tego cenę: stały strumień zabitych i rannych, w skali frontu kilkuset dziennie. Nawet jeśli druga strona traci dwa razy więcej, gorzki to sukces.

Wioletta dowodzi punktem medycznym batalionu dronów naziemnych. Donbas, maj 2026 r. // Archiwum Wojciecha Pięciaka

Nie miejmy też złudzeń. Przy obecnym poziomie dostaw z Europy (USA nic już nie dają), to przejęcie inicjatywy potrwa do chwili, aż to, co analityka nazywa „rosyjskim cyklem innowacji”, nie zniweluje znów przewagi (np. odrzutowe drony Gerań: koncept Rosji na kolejną zimę?). Na razie można mieć chwilę satysfakcji, że Putin jest osłabiony. Groźby systemowego niszczenia Kijowa (czy użycia broni jądrowej, bo i ta mantra wraca) to symptom nie siły, lecz słabości.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”