Trump rusza po Księżyc. Chce tam postawić bazę, ale ma problem z rakietami

Wielki wybuch na Florydzie może opóźnić jeszcze większe plany NASA. Amerykanie planują budowę księżycowej bazy wielkości małego miasta. Ale bez nowych rakiet żadnej kolonii nie będzie.
Czyta się kilka minut
Wizualizacja przyszłej bazy NASA na Księżycu // NASA
Wizualizacja przyszłej bazy NASA na Księżycu // NASA

Przedstawione w zeszłym tygodniu plany kolonizacji Księżyca są imponujące. Dziesiątki lądowań, autonomiczne łaziki, reaktory jądrowe i rój robotów przygotowujących teren pod obecność ludzi. To ma być baza na dziesięciolecia, a jej budowa ma ruszyć w tym roku.

Baza z dostępem do wody

Najcenniejszym miejscem na Księżycu jest dziś jego południowy biegun. W stale zacienionych kraterach prawdopodobnie znajdują się znaczne ilości zamarzniętej wody, z której NASA chce w przyszłości pozyskiwać wodę pitną, tlen i paliwo rakietowe.

W ciągu dekady agencja zakłada ok. 80 lotów. Na Księżyc mają trafić habitaty, pojazdy transportowe, systemy energetyczne, koparki i urządzenia do przetwarzania surowców. Baza ma przypominać rozproszone miasteczko. Niewielkie roboty stworzą mapę terenu i wyznaczą granice bazy. W praktyce będzie to pierwsza próba wydzielenia na Księżycu własnego terytorium. Że zabrania tego ONZ-owski Traktat o Przestrzeni Kosmicznej? Oficjalnie będzie to „wyłączna strefa działalności”.

Wyścig z Chinami

Projekt ma więc wyraźny wymiar polityczny. Administracja Donalda Trumpa otwarcie mówi o nowym wyścigu kosmicznym z Chinami. Pekin planuje wysłać ludzi na Księżyc około 2030 r. Jared Isaacman, administrator NASA, przekonuje, że „różnica między sukcesem a porażką będzie liczona w miesiącach, nie latach”.

USA są dziś na prowadzeniu: Artemis II był pierwszym załogowym lotem wokół Księżyca od przeszło pół wieku. Jednak NASA wciąż nie ma lądownika księżycowego. Budowany przez Elona Muska Starship nadal nie wykonał pełnego lotu orbitalnego, a program ma opóźnienia. Konkurencyjny Blue Moon Jeffa Bezosa także nie ma działającego prototypu.

Opóźnienia mogą pogrzebać plan

Teraz Bezos zaserwował NASA kolejne, potencjalnie katastrofalne opóźnienie. Jego rakieta New Glenn, która jeszcze w tym roku miała wynieść pierwszą misję przygotowującą bazę, eksplodowała w piątek w nocy na Przylądku Canaveral, niszcząc wyrzutnię. Dochodzenie i odbudowa instalacji mogą potrwać wiele miesięcy. Cały księżycowy plan może przesunąć się o lata.

A opóźnienia są dla bazy śmiertelnym zagrożeniem, bo NASA jest bardzo podatna na wpływy polityczne. Zaledwie dwa dni po starcie Artemis II Biały Dom zaproponował cięcie budżetu agencji o ok. 5,6 miliarda dolarów, czyli 23 proc. Historia amerykańskich programów kosmicznych pełna jest ambitnych projektów, które kończyły się wraz ze zmianą administracji.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”