Zmarła Jane Goodall: matka chrzestna szympansów, która chciała, by ludzie stali się lepsi

Jane Goodall, badaczka i działaczka na rzecz przyrody, dotknęła prawdziwego szympansiego życia. Z owoców jej pracy możemy się uczyć wrażliwości na przyrodę i otwartości na odmienność.
Czyta się kilka minut
Jane Goodall podczas pracy z szympansami, ok. 1985 r. // Fot. Bruce Coleman / Alamy / B&EW
Jane Goodall podczas pracy z szympansami, ok. 1985 r. // Fot. Bruce Coleman / Alamy / B&EW

Louis Leakey miał niezrównaną wiedzę o narzędziach z kamienia i ludzkich kościach, ale zdawał sobie sprawę, że nie zrekonstruuje ewolucji człowieka, jeśli nie pozna lepiej naszych najbliższych żyjących krewnych – małp człowiekowatych. O nich wiedział niewiele. Podobnie jak młoda Brytyjka, która w połowie ubiegłego wieku podeszła do niego po jednym z wykładów i wyznała, że marzy o prowadzeniu badań w dżungli.

Brak doświadczenia – i biologicznego wykształcenia – Leakeyowi nie przeszkadzał. Uważał wręcz, że to atut, bo osoba spoza świata akademickiego dostrzeże w dżungli znacznie więcej niż ktoś, komu głowę umeblowały obowiązujące teorie. A to z takimi teoriami jak ta, że tylko ludzie posiadają umysły, Leakey chciał walczyć.

Tak zaczęła się spektakularna kariera Jane Goodall, najsłynniejszej badaczki szympansów na świecie, pisarki i działaczki ekologicznej, która zmieniła sposób, w jaki myślimy nie tylko o naszych małpich kuzynach – także o nas samych i naszym miejscu w przyrodzie.

Przełomowe obserwacje Jane Goodall

Już po kilku miesiącach pobytu w lesie, który później stanie się Parkiem Narodowym Gombe w Tanzanii, Goodall zaobserwowała, że szympansy wykonują narzędzia z roślin (oskubują gałązki z liści, by rozgrzebywać nimi kopce termitów; przeżuwają liście, by stworzyć gąbczastą masę ułatwiającą czerpanie wody). „Musimy teraz zmienić definicję człowieka, zmienić definicję narzędzi albo uznać, że szympansy to ludzie” – odpisał jej Leakey, któremu zawdzięczamy pogląd, że wytwarzanie narzędzi uczyniło nas ludźmi.

Goodall nie uczyniła z szympansów ludzi, choć bez wątpienia patrzyła na nie jak na istoty zdolne do „ludzkich” przeżyć i motywacji. Obserwowała miłości i przyjaźnie, sojusze i zdrady, polityczne negocjacje i wojnę domową, najgorszą agresję (w tym wielokrotne dzieciobójstwo) i głęboką empatię.

Dziesiątki lat swoich drobiazgowych obserwacji przełożyła na liczne prace naukowe oraz książki pisane dla szerokiej publiczności. Portretowane w nich małpy miały bogate osobowości – czytelnicy „Przez dziurkę od klucza” czy „W cieniu człowieka” pewnie pamiętają, że Flo była troskliwą matką, której dzieci zrobiły spektakularne kariery w stadzie, Passion – bezwzględną dzieciobójczynią, a Mike’owi nie brakowało wyobraźni – jego kariera polityczna nabrała rozpędu, gdy zaczął w swoich przerażających demonstracjach wykorzystywać metalowe kanistry podkradane z obozu Goodall, terroryzując wszystkich wywoływanym hałasem.

Goodall dotknęła prawdziwego szympansiego życia

Goodall wychowała pokolenia prymatologów, którzy odbywali pod jej opieką staże badawcze. Nawet z wczesnych etapów tych badań zachowały się do naszych czasów nagrania interakcji między małpami – możemy na nich usłyszeć radosne pohukiwania licznych dzieci Flo czy pełne uległości westchnienia Gilki – tej najbardziej nieszczęśliwej małpy na świecie, której Passion pożarła dwójkę dzieci.

Niektórym badaczom zwierząt, którzy swoje obserwacje prowadzili w ogrodach zoologicznych i przeprowadzali eksperymenty w laboratoriach, styl pisarski Goodall wydawał się nieuzasadnioną antropomorfizacją. Ale to ona miała rację. W ostatnich eksperymentach laboratoryjnych udowodniono np., że małpy człowiekowate posiadają tzw. teorię umysłu, czyli traktują inne osobniki jako posiadające własne przekonania, wiedzę czy intencje. Dla Goodall, która w dżungli dotknęła prawdziwego szympansiego życia, to wszystko było od dawna oczywiste.

Trudno zrozumieć, dlaczego jej książek nadal nie ma na listach szkolnych lektur. Można z nich uczyć fascynującej złożoności przyrody i wrażliwości na nią, naukowego stylu myślenia i otwartości na odmienność. Dzięki Goodall z pewnością staliśmy się dużo mądrzejsi. Ale jej zależało przede wszystkim na tym, byśmy stali się lepsi.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Zmarła Jane Goodall, matka chrzestna szympansów