Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Syryjskie dzieci: pokolenie stracone

Syryjskie dzieci: pokolenie stracone

26.03.2017
Czyta się kilka minut
Przy mrugającej jarzeniówce, w hałasie i smrodzie pleśni, przy starych maszynach do szycia siedziały dzieci. Najmłodsze wyglądało na 10 lat. „Nie wszystkie są tak zdolne, żeby się uczyć. Te tu nie potrzebują szkoły” – rzucił właściciel szwalni.
11-letni Chalid i jego 10-letni brat Abd al-Aziz. Aleppo, luty 2017 r. Fot. Anna Wilczyńska
M

 

Miałam na sobie wszystkie ubrania, które zabrałam do Syrii, i trzęsłam się z zimna przy każdym mocniejszym podmuchu wiatru. Tymczasem Chalid miał tylko zieloną bluzę z kapturem, a wyglądał tak, jakby był całkowicie odporny na chłód. Mam prawie 30 lat i wydaje mi się, że nic nie wiem o świecie. O n ma lat 11, a w swoim krótkim życiu widział już chyba wszystko. Był jednym z tych dzieci, które nie znają niczego prócz wojny – dzieci straconych.

Ściskając w ręku czerwone plastikowe wiaderko, Chalid już od godziny stał przy głównej drodze we wschodniej części Aleppo i czekał. Ciężarówka, która przywoziła jedzenie do jego dzielnicy, wczoraj nie dotarła, ponieważ było święto. Chłopak był głodny. Chowający się za jego plecami młodszy brat, 10-letni Abd al-Aziz, też nic od wczoraj nie jadł.
Tego dnia mieli obaj czekać na ciężarówkę z jedzeniem cały dzień, aż do skutku....

12988

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Niedawno czytałem wywiad z kardynałem Dziwiszem, w którym padła informacja o tym, że Kościół krakowski przygotował się na przyjęcie kilkudziesięciu rodzin z Syrii, ale - niestety - oferta Diecezji Krakowskiej nie znalazła uznania w oczach Syryjczyków. Wygląda na to, że realnie możemy pomagać przekazując pieniądze Caritas, PAH pani Ochojskiej lub też innym profesjonalnym organizacjom świadczącym pomoc bezpośrednio w Syrii lub tych krajach gdzie osiadły większe grupy syryjskich uchodźców. Trzeba mieć nadzieję, że nie wszyscy lekarze, nauczyciele i inżynierowie czmychną z Syrii do Niemiec i Kanady i zostało tam trochę ludzi aby odbudować zrujnowany kraj. Dzieci z Syrii, które przeżyją wojnę dadzą sobie radę w życiu podobnie jak polskie dzieciaki, które przeżyły Powstanie Warszawskie.

Nie wiem, czy naprawdę nie widzi Pan braku logiki w porównywaniu Powstania Warszawskiego i wojny w Syrii? Powstanie WArszawskie trwalo 63 dni. Wojna w Syrii - już 6. Czyli będzie trwala dluzej, niż II wojna swiatowa. Moja mama miała te szczęście, ze przez cala wojne chodzila na komplety. Ale po wojnie miała w klasie kolegow o 8-10 lat starszych. Dwudziestolatkow w podstawówce. Te dzieci z części Syrii, w której trwaja walki, pod obstrzalem, lub w namiotowych miasteczkach zyja od lat. Bez nauki, z rodzicami bez prawa pracy wykorzystywane w fabrykach tureckich. Jednak ich sytuacja - mimo całej grozy II wojny, jest trochę inna. A co do kardynala Dziwisza... Nie wiem, co mowil w wywiadzie. Faktem jest, ze Episkopat chciał przyjąć do Polski syryjskie rodziny. To jednak nie im nie odpowiadala Polska, tylko polskiemu MSWiA nie podobali sie uchodzcy. Minister nie wydal zgody na ich wjazd. Podobnie zresztą, jak uchodźcom przyznanym Polsce w ramach relokacji.

Czy widziała pani uśmiechnięte dziewczęta z Aleppo na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie, które zaraz po imprezie wracały do swojego kraju ? Nie potrafię powiedzieć, która z wojen jest bardziej barbarzyńska. Dla milionów ludzi w Polsce, a zwłaszcza dla Żydów ale też dla bardzo wielu Polaków okupacja hitlerowska to był prawdziwy koszmar zakończony często śmiercią. A czy słyszała pani o Fundacji Estera, która sprowadziła do Polski kilkadziesiąt rodzin z Syrii, z których większość wyjechała już do Niemiec i innych bogatszych od naszego krajów Europy. A tak na marginesie: czy słyszała pani w jaki sposób chrześcijanie z Syrii wypowiadają się o tamtejszych muzułmanach ? https://www.youtube.com/watch?v=vL0YMu7AQi0. A na koniec: czy pani zdaniem Syryjczycy chcą przyjeżdżać do naszego kraju czy tak raczej nie za bardzo ?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]