Serbia w punkcie wrzenia. Uliczne protesty przerodziły się w walki z policją

Celem nowej fali sprzeciwu niezmiennie pozostaje sprawująca od trzynastu lat władzę Serbska Partia Postępowa. Targające Serbią od miesięcy protesty w minionym tygodniu przybrały charakter regularnych zamieszek z policją.
Czyta się kilka minut
Antyrządowe protesty w Belgradzie, 15 sierpnia 2025 r. // Fot. Marko Djokovic / AFP / East News
Antyrządowe protesty w Belgradzie, 15 sierpnia 2025 r. // Fot. Marko Djokovic / AFP / East News

Do starć doszło nie tylko w Belgradzie, ale i na ulicach innych miast. Celem nowej fali sprzeciwu niezmiennie pozostaje sprawująca od trzynastu lat władzę Serbska Partia Postępowa (SNS) oraz Aleksandar Vučić, prezydent oskarżany o zapędy autorytarne.

Ósma noc protestów w Serbii

Do kulminacji starć doszło w sobotę 16 sierpnia po trwających ósmą noc z rzędu konfrontacjach między zwolennikami obecnego obozu władzy, ochranianymi przez policję, a protestującymi. Szczególnie duże oburzenie wywołały wydarzenia, jakie we wtorek 12 sierpnia miały miejsce w położonych na północy kraju niewielkich miastach Vrbas i Bačka Palanka. W samym Vrbas, liczącym niespełna 25 tysięcy mieszkańców, rannych zostało co najmniej 50 osób.

Valjevo w ogniu zamieszek

Najpoważniejsze sobotnie incydenty miały miejsce w Valjevie, mieście położonym w środkowo-zachodniej Serbii, gdy po pokojowej demonstracji grupa osób wybiła okna i podpaliła lokalne biuro rządzącej SNS. Doszło także do ataków na budynki sądu i prokuratury. Minister spraw wewnętrznych Ivica Dačić poinformował, że w Valjevie ranny został co najmniej jeden policjant, a 18 osób zostało zatrzymanych. Zapowiedział także kolejne aresztowania.

Podczas protestów w Valjevie, Nowym Sadzie oraz w Belgradzie zaatakowano również siedziby partnerów koalicyjnych SNS. W stolicy zniszczono między innymi biura Serbskiej Partii Radykalnej, kierowanej przez zbrodniarza wojennego Vojislava Šešelja – partii, z której wywodzą się Vučić i inni przywódcy SNS. Policja w Valjevie i Belgradzie do rozpędzenia protestujących użyła gazu łzawiącego.

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić // Fot. Milan Ilic / Sipa / East News

Vučić straszy i nie ustępuje

Vučić niezmiennie odrzuca żądania protestujących domagających się ogłoszenia przedterminowych wyborów parlamentarnych. Po ostatnich wydarzeniach oskarżył ich o wykonywanie poleceń z zagranicy, mających na celu „zniszczenie Serbii”, i zapowiedział rozprawienie się z ogólnokrajowym ruchem obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 34/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Serbia w punkcie wrzenia