Komandos znał tajną operację i wygrał fortunę. Czy on jeden?

Amerykański komandos miał wykorzystać tajne informacje i zarobić ponad 400 tys. dolarów. Wygląda jednak na to, że w USA to tylko wierzchołek góry lodowej.
Czyta się kilka minut
Antytrumpowska instalacja przed Kapitolem w Waszyngtonie, 17 czerwca 2025 r. // Allison Bailey / AFP / East News
Antytrumpowska instalacja przed Kapitolem w Waszyngtonie, 17 czerwca 2025 r. // Allison Bailey / AFP / East News

Fakty są takie. Na kilka dni przed jedną z najgłośniejszych ostatnio amerykańskich operacji wojskowych – uprowadzeniem prezydenta Wenezueli, Nicolása Maduro – żołnierz sił specjalnych USA zakłada konto na platformie bukmacherskiej. Oraz zaczyna obstawiać wynik akcji, w której planowaniu sam bierze udział. 

Tajne informacje i zakłady na upadek Madury

Według Departamentu Sprawiedliwości, żołnierz ten, nazwiskiem Gannon Ken Van Dyke, wykorzystał dostęp do tajnych informacji, by zarobić na platformie predykcyjnej Polymarket ponad 400 tys. dolarów. Departament wydał oświadczenie, w którym czytamy: „26 grudnia 2025 r. Van Dyke założył konto na Polymarket, zasilił je i rozpoczął handel na rynkach związanych z Maduro i Wenezuelą. Łącznie zawarł ok. trzynastu zakładów od 27 grudnia 2025 r. do wieczora 2 stycznia 2026 r.”. 

W sumie żołnierz postawił 33 tys. dolarów. Gdy 3 stycznia 2026 r., tuż przed świtem, amerykańskie siły specjalne wtargnęły do rezydencji Madury w Caracas, Van Dyke wzbogacił się o dokładnie 409 881 dolarów.

400 tysięcy dolarów zysku i zarzuty dla komandosa

Śledczy twierdzą, że po operacji próbował zatrzeć ślady. „Po udanych transakcjach Van Dyke miał przesłać większość środków do zagranicznego portfela kryptowalutowego, a następnie wpłacić je na nowo utworzone konto brokerskie” – to dalej w oświadczeniu. Trzy dni później miał poprosić o usunięcie konta, twierdząc, że utracił dostęp do adresu mailowego.

Van Dyke usłyszał zarzuty oszustwa finansowego, wykorzystania informacji poufnych i nielegalnych transakcji. Grozi mu nawet 60 lat więzienia. „Nasi żołnierze mają dostęp do informacji niejawnych, aby wykonywać swoje zadania jak najbezpieczniej i najskuteczniej, i mają zakaz wykorzystywania tych informacji do osobistych korzyści finansowych” – podkreśla Todd Blanche, pełniący obowiązki prokuratora generalnego.

Platforma hazardowa twierdzi, że zareagowała prawidłowo: „Kiedy zidentyfikowaliśmy użytkownika handlującego na podstawie tajnych informacji rządowych, przekazaliśmy sprawę Departamentowi Sprawiedliwości i współpracowaliśmy w śledztwie. Insider trading nie ma miejsca na Polymarket. Dzisiejsze aresztowanie pokazuje, że system działa”.

Iran i podejrzane zakłady przed decyzjami Trumpa

Rzecz jednak w tym, że Gannon Ken Van Dyke to najpewniej tylko finansowa płotka – i zarazem kozioł ofiarny. W ostatnich miesiącach w USA było bardzo wiele podejrzanych zakładów, co do których można sądzić, że w ich tle występowały osoby posiadające poufną wiedzę o zamierzeniach administracji Donalda Trumpa.

Najbardziej jaskrawe przypadki dotyczyły wojny z Iranem. W nocy z 27 na 28 lutego, tuż przed rozpoczęciem nalotów przez Izrael i USA, około 150 kont (sic!) na Polymarket postawiło, że USA uderzą następnego dnia. Można sądzić, że sporo na tym zarobiono.

Z kolei kilka tygodni później, 7 kwietnia, co najmniej 50 kont obstawiło zawieszenie broni z Iranem na kilka godzin przed tym, jak Trump je ogłosił. Równolegle na rynku ropy pojawiły się zakłady warte ok. 950 mln dolarów (sic!), obstawiające spadek cen surowca.

„Cały świat niestety stał się trochę kasynem” – skomentował sprawę Trump. I to jest chyba najlepsza puenta.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”