Rok 2025 pokazał, jak ważne są i będą dwa podstawowe elementy prezydentury Donalda Trumpa – siła i pieniądz. Siła jest jego głównym narzędziem, stosowanym zresztą głównie wobec słabszych.
Trump nie straszy Chin, Indii ani Rosji, tylko Ukrainę, podzieloną Europę albo Wenezuelę. Celem zawsze jest to samo: realizacja interesu – głównie biznesowo-finansowego – jego i jego otoczenia, utożsamianego z interesem USA.
Kruchy rozejm w Gazie i ograniczenia polityki Trumpa
Paradoksalnie to podejście owocowało w 2025 r. co najmniej jednym ważnym sukcesem, czyli ustanowieniem kruchego rozejmu między Izraelem a Hamasem przy poważnym osłabieniu Iranu. Wątpliwe, czy uda się zaprowadzić trwały pokój w Strefie Gazy, a nawet czy uda się przejść do drugiej fazy porozumienia, czyli rozbrojenia Hamasu.
Jednak dopóki Katar i Turcja powstrzymują Hamas, a Trump określa granice działań militarnych Izraela, jest szansa, że w najbliższym czasie nie będzie powrotu do otwartej wojny w Gazie.
Ograniczenia transakcyjnej polityki Trumpa widać choćby na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga, gdzie – wbrew jego przechwałkom o zakończeniu tamtejszej wojny – Rwanda przejmuje kontrolę nad całym regionem Kiwu. Niezwykle sprawny i bezwzględny polityk, jakim jest prezydent Rwandy Paul Kagame, pokazuje, że Trumpa można ograć – zwłaszcza w tych rejonach świata, które go tak naprawdę nie interesują.
Wybory do Kongresu zweryfikują poparcie dla Trumpa
Rok 2026 będzie zapewne polem konfrontacji z Wenezuelą, której zasobów Trump domaga się otwarcie i coraz bardziej agresywnie. Warto pamiętać, że celem działań USA nie jest zmiana dyktatorskiego reżimu Nicolása Maduro na system demokratyczny, tylko wykorzystanie destabilizacji politycznej kraju w celu wyciągnięcia z niego jak najwięcej korzyści – głównie surowców.
Przykład ten pokazuje, że w praktyce idea „America First” polega na realizacji interesów amerykańskiego biznesu i traktowaniu reszty świata jako zasobu. Wszelkie ograniczenia – zarówno polityczne, jak biznesowo-regulacyjne – są i będą przez Trumpa traktowane jako działania wrogie wobec Ameryki.
Niedawno opublikowana strategia bezpieczeństwa narodowego pokazuje, że Ameryka Trumpa nie będzie zainteresowana zaprowadzeniem pokoju w Ukrainie na zasadach zgodnych z dotychczas rozumianym prawem międzynarodowym.
Siła Kongresu i innych instytucji powoduje jednak, że prezydent nie będzie mógł samodzielnie osłabić obecności USA w Europie ani kompletnie wycofać się ze wsparcia Ukrainy – przynajmniej do czasu wyborów do Kongresu w listopadzie 2026 r., które zweryfikują również popularność Trumpa wśród Amerykanów.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















