Strefa Gazy: dlaczego Netanjahu nie chce końca wojny

Od wznowionej przez Izrael w ubiegłym tygodniu ofensywy codziennie ginie kilkudziesięciu Palestyńczyków. Jakie są długoterminowe cele Izraela?
Czyta się kilka minut
Palestyńczycy ewakuują się z północnej części Strefy Gazy. 25 maja 2025 r. // Fot. Omar Al-Qattaa / AFP / East News
Palestyńczycy ewakuują się z północnej części Strefy Gazy. 25 maja 2025 r. // Fot. Omar Al-Qattaa / AFP / East News

Premier Netanjahu oskarżył przywódców Wielkiej Brytanii, Kanady i Francji o sprzyjanie „masowym mordercom, gwałcicielom, dzieciobójcom i porywaczom”. To reakcja na oświadczenie liderów trzech krajów określające działania Izraela w Gazie jako „nieproporcjonalne”, a sytuację w Strefie jako „nie do zniesienia”. W samym Izraelu również trwa ostra wymiana zdań: były zastępca szefa sztabu armii izraelskiej Jair Golan powiedział, że Izrael „zabija dzieci w Gazie dla zabawy”, a były premier Ehud Olmert nazwał rząd „grupą bandziorów”.

Nie zmienia to w żaden sposób stanowiska Netanjahu, który nie chce zawrzeć porozumienia kończącego wojnę, a tylko takie może dać wolność prawie 60 zakładnikom ciągle przetrzymywanym przez Hamas. Zawarcie umowy z Hamasem oznaczałoby upadek rządu i początek rozliczeń winnych zaniechań i błędów, które umożliwiły atak na Izrael z 7 października 2023 r.

Sytuacja w Strefie Gazy i cel Izraela

Od wznowionej przez Izrael w ubiegłym tygodniu ofensywy codziennie ginie kilkudziesięciu Palestyńczyków. Atakowane są szkoły i szpitale, obie strony oskarżają się o używanie cywilów jako żywych tarcz. Kontrolowane przez Hamas władze Gazy twierdzą, że w wojnie zginęło ponad 53 tys. Palestyńczyków, w tym ponad 16 tys. dzieci. Izrael podaje, że ok. 20 tys. zabitych to członkowie Hamasu. Statystyk obu stron nie da się zweryfikować, ale pewne jest, że 2,3 miliona Palestyńczyków ściśniętych na terenie Strefy znajduje się w krytycznym położeniu: według ONZ jednej piątej ludności grozi głód i bez wznowienia pomocy na poziomie sprzed wojny nie ma mowy o poprawie sytuacji. Kryzys humanitarny został spotęgowany 11-tygodniową blokadą, którą Izrael usprawiedliwiał twierdząc, że pomoc jest przechwytywana przez Hamas i sprzedawana mieszkańcom.

Deklarowanym krótkoterminowym celem Izraela jest przesiedlenie całej ludności palestyńskiej na skrawek ziemi na południu strefy i przekazanie dystrybucji pomocy nowo powstałej organizacji wspieranej przez USA. Ciągle nie wiadomo jednak, jaki jest cel długoterminowy. Najbardziej skrajni ministrowie mówią o przejęciu Gazy na stałe i zasiedleniu jej przez Żydów.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Netanjahu nie chce końca wojny