Robi się gorąco

Można się zastanawiać, na ile skuteczny okaże się frontalny atak, który minister obrony narodowej przypuścił na niemiecki rząd: Radek Sikorski porównał plan budowy gazociągu bałtyckiego do traktatu z Locarno (między ZSRR a Republiką Weimarską w 1925 r.) i paktu Hitler-Stalin z 1939 r. Sikorski przyznał, że kanclerz Angela Merkel oferowała Polsce konsultacje, ale zaznaczając, iż zasadnicza zmiana nie wchodzi w grę. "Najpierw podejmować decyzję, a potem oferować konsultacje - to nie jest nasze wyobrażenie o europejskiej solidarności" - mówił Sikorski, dodając, że Niemcy przyłączają się do działań przeciw Polsce.
Czyta się kilka minut

Oczywiście, merytorycznie Sikorski ma rację. Intencje Kremla są jasne: projekt - przyklepany przez Schrödera i Putina, a kontynuowany przez Merkel - jest elementem rosyjskiej strategii energetycznej ekspansji na Europę. Kreml traktuje Niemców jak gorliwych pomocników, podsycając nadzieje, jakie niemiecka gospodarka wiąże z rosyjskim rynkiem. Niemieckie koncerny marzą, by zostać (współ)właścicielami złóż gazu na Syberii, a Rosjanie wykorzystują to, sugerując, by w zamian za współwłasność tych złóż niemiecki EON oddał Gazpromowi węgierską sieć gazową, którą Niemcy kontrolują.

Pytanie tylko, na ile skuteczne jest dziś w polityce (publicystyka to co innego; także w "TP" pisaliśmy o "energetycznym Rapallo") tak ostre odwoływanie się do historii. Niemieckie elity nie mają pojęcia, co to Locarno, a na porównanie do Hitlera wzruszą pewnie ramionami. Po prostu, to już inne Niemcy niż 15 lat temu, rządzone przez inne pokolenie.

Tymczasem problem jest. Aby go rozwiązać, trzeba najpierw ustalić polską strategię i znaleźć sojuszników. Trudno o to wszystko, gdy dziś polityka zagraniczna Polski prowadzona jest przez wiele ośrodków (kancelarie premiera i prezydenta, MSZ, MON), z których każdy ma swoje wyobrażenia. A wejście do rządu Andrzeja Leppera sytuacji nie ułatwi. Nie kryje on, że ambicje jego sięgają też polityki zagranicznej. O wyobrażeniach nie wspominam.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2006