Przodek wszystkich róż. Odkrycie naukowców może odmienić rynek kwiatowy

Analizy genetyczne sugerują, że dziki przodek wszystkich obecnie hodowanych róż najbardziej przypominał pewien dziko rosnący krzew, niezbyt podobny do kwiatów, które znamy.
Czyta się kilka minut
Róża perska (Rosa persica) // Fot. Will-o-the-wisp / Shutterstock
Róża perska (Rosa persica) porasta stepy centralnej Azji. Z analiz genetycznych wynika, że pierwsze udomowione róże były podobne do niej // Fot. Will-o-the-wisp / Shutterstock

Zespół chińskich naukowców opublikował właśnie wyniki analizy genetycznej 215 odmian róży. Główną ciekawostką okrążającą świat jest wydedukowany z tych badań kolor kwiatów u pierwszych przedstawicieli rodzaju Rosa. Wszystko wskazuje na to, że były one żółte – i to nie subtelnie kremowe czy herbaciane, tylko radośnie żółciutkie jak słoneczniki.

Jeżeli chcemy wyobrazić sobie, jak wyglądał przodek wszystkich róż, powinniśmy przyjrzeć się róży perskiej (Rosa persica), która prawdopodobnie najbardziej spośród żyjących gatunków go przypomina. To niewysoki krzew występujący w Azji Środkowej, o żółtych, otwartych kwiatach i pojedynczych, mocno ząbkowanych liściach.

Czy róże z przeszłości wrócą do kwiaciarni?

W całym badaniu chodzi jednak o coś więcej niż estetykę. Globalny rynek róż i olejku różanego jest łącznie wart ok. 5 miliardów dolarów, a możliwości tworzenia nowych odmian – o wyjątkowym wyglądzie, aromacie lub wysokiej produkcji olejku – są ograniczone przez pulę genetyczną odmian hodowlanych. Chińscy naukowcy mają nadzieję, że uda im się zidentyfikować geny, które będzie można następnie zaszczepić istniejącym odmianom.

Podobnie postępuje się dzisiaj ze zbożami czy roślinami dającymi jadalne owoce: gatunki dzikie i odmiany pierwotne są bezcennym skarbcem materiału genetycznego, który nie przeszedł przez tysiące lat intensywnej selekcji. Niemałe kontrowersje budzi też w świecie kynologii koncepcja „pierwotnych ras psów”, rzekomo szczególnie bliskich genetycznie wilkowi, a także tendencja, by wycofywać się ze wzmacniania szczególnie silnych modyfikacji pierwotnego wyglądu psa. Tendencja jest jednak silna, a jej marketingowym haczykiem są mocne dzisiaj hasła, takie jak „naturalność” czy „bioróżnorodność”. Być może niedługo wrócą więc „róże pierwotne” – które, dodajmy, niespecjalnie przypominają to, co pod nazwą „róża” można dziś kupić w polskich kwiaciarniach.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2025

W druku ukazał się pod tytułem: W poszukiwaniu pierwotnej róży