Próżno od Jezusa oczekiwać nadzwyczajnych znaków

Jeśli nie słyszymy głosu wołających o pomoc, czy możemy nazywać się Kościołem?
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Apostołowie są przerażeni wizją kar, jakie niechybnie spadną na gorszycieli deprawujących tych, którzy nie mogą się bronić. Są też do żywego dotknięci bezwzględnym obowiązkiem przebaczania tym, którzy postanowili „zmienić swoje postępowanie”. Czując się bezsilnymi wobec tak wygórowanych wymagań, proszą Jezusa: „Wzmocnij naszą wiarę”. Jezus jednak zdaje się nie słyszeć tej prośby, pomija ją milczeniem i zaczyna im opowiadać o morwie, która na ich rozkaz, jeśli tylko mają wiarę, samoczynnie przeflancuje się do morza, i o trudnej do wyobrażenia sytuacji, gdzie pan służy niewolnikowi. 

Nic dziwnego, że słuchający takich nauk poczuli się przerażeni, jeśli nie zgorszeni. Jezus bowiem wywracał do góry nogami cały ich świat. I jak widać – robi to nadal.

Jezus, postępując w taki sposób, przestrzega apostołów, a dzisiaj nas, żebyśmy nie szli na łatwiznę i nie oczekiwali od Niego, a tym samym od Boga, jakichś nadzwyczajnych, cudownych interwencji, czyli znaków, cudów. Pamiętamy przecież, że tylko: „Pokolenie złe i wiarołomne czeka na znak, ale znaku nie otrzyma poza znakiem proroka Jonasza”. To się już stało i ten znak już zaistniał i trwa. Jest nim Kościół, ale też coraz wyraźniej widać, że nie tylko. Królestwo Boże, czyli „nową ziemię i niebo nowe”, tworzą przecież wszyscy, którzy umiejąc odróżniać dobro od zła, czują się odpowiedzialni za dolę i niedolę całego stworzenia.

Jeśli tak się właśnie dzieje, wypada się tylko cieszyć, ale też wciąż mieć oczy i uszy otwarte. Z wielu zakątków świata wciąż słychać skargę-modlitwę: „Jak długo, Panie, będę Ciebie błagał, a Ty nie wysłuchujesz? Będę głośno wołał: krzywda mi się dzieje! – a Ty nie ratujesz? Dlaczego mam patrzeć na krzywdę, dlaczego muszę doznawać ucisku? Gdziekolwiek spojrzę – widzę gwałt i przemoc, muszę doświadczać zawiści i sporów. Także prawo stało się bezsilne, nikt się nie liczy ze sprawiedliwością.

Uczciwego osacza bezbożny, wyroki sądu są niesprawiedliwe”. Jeśli nie słyszymy tej prośby, a jest ona skierowana do nas, skoro jesteśmy znakiem obecności działania Boga, to czy możemy nazywać się Kościołem i królestwem Boga? Przecież: „Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i miłości, i trzeźwego myślenia”. Czyżbyśmy w to nie wierzyli i z owego daru trzeźwego myślenia nie korzystali?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Korzystajmy z myślenia