Wiecie – mówi Piotr Apostoł – że z waszego odziedziczonego po przodkach głupiego postępowania zostaliście odkupieni”.
Z tego jednak nie wynika, że w jakimś określonym momencie staniemy się całkowicie „nowym stworzeniem” niby woda na weselu w Kanie Galilejskiej. Ta zdolność do głupiego postępowania, spadek po Adamie i Ewie, po ich synach Kainie i Ablu, rozwijany przez następne pokolenia, który dzisiaj daje się również nam we znaki i aż dziw, że wciąż z tej umiejętności głupiego postępowania chętnie korzystamy.
Wciąż do więzień wracają ci, którzy byli przekonani, że w ich wykonaniu zbrodnia doskonała jest możliwa. Głupie postępowanie bierze więc swój początek w głupim myśleniu.
Kto wynalazł bezbożne życie
Że taka jest ludzka kondycja, miał ostrą świadomość Paweł z Tarsu, a to już świadczy, że dar mądrości nie był mu obcy. „Nie rozumiem tego, co czynię – pisze w Liście do Filipian. – Nie czynię bowiem tego, co chcę, ale czynię to, czego nienawidzę (…) Wiem, że we mnie (…) nie mieszka dobro, ponieważ w mojej mocy jest pragnienie dobra, ale nie jego wykonanie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię zło, którego nie chcę”.
Zwykło się mówić, że ten głupi pomysł na życie to wynalazek Adama i Ewy. Nie zapominajmy jednak, że mamy tam jeszcze węża, a co bardziej zastanawiające, mamy też aniołów, a nie kto inny, tylko oni wynaleźli ten bezbożny sposób na życie.
A co na to Pan Bóg
Różnie różni tłumaczą, dlaczego tak się stało, ale najwięcej daje do myślenia obecność w tym wszystkim Boga. To w jego obecności, w bliskości niedającej się wyobrazić, owo zło zaistniało. A jeśli tak, to śmierć, największy wróg i hańba ludzkiego życia, niekoniecznie musi być postrzegana jako Boże przekleństwo i produkt grzechu.
Skoro zło aż tak blisko stoi Boga, który Jest, bo jest Miłością, to może śmierć nie jest przekleństwem, a błogosławieństwem?
Nic to nowego, skoro w najciemniejszą noc dziejów ludzkości, w rocznicę śmierci Jezusa, skazańcy na śmierć, to znaczy my mamy odwagę wychwalać grzech i skutek, jaki on powoduje: „O, szczęśliwy grzechu, który zasłużył na tak wielkiego Odkupiciela”. Dzisiaj, którego obecność sygnalizuje stół, chleb, wino, woda, oliwa i posilający się ludzie. Definiuje nas bowiem nie zdolność czynienia zła, ale przy całej naszej słabości umiejętność dzielenia się chlebem.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















