Uroczyście zapewniam was: Kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, lecz innym sposobem, jest złodziejem i przestępcą (...) Złodziej przychodzi tylko po to, aby coś ukraść, zabić lub zniszczyć. Ja natomiast przyszedłem, aby moje owce miały życie i to życie w pełni (...) Dobry pasterz poświęca swoje życie za owce”.
W Biblii pasterzami nazywa się zarówno przywódców religijnych, jak i politycznych. Nierzadko polityk bywał kapłanem i odwrotnie. Mający władzę rozstrzygali, co jest, a co nie jest wolą Boga. Sprzeciwiający się takiemu bosko-ludzkiemu, z akcentem na boski, pasterzowi, sami na siebie pisali wyrok. To właśnie nadal spotyka tych, którzy „choć (Jezusa) nie znają, zachowują Jego przykazania”.
Kto odpowiada za krew na rękach przywódcy
Jeśli więc ktoś szuka sposobu, jak odróżnić dobrego pasterza od złego, czytając Ewangelię, czyli przyglądając się Jezusowi, jak On myśli, mówi i działa, taką wskazówkę łatwo uzyska. Po prostu, dobry polityk i dobry kapłan to ten, który siebie poświęca, „daje swoje życie”. Zły poświęca innych i za ich krew, czyli życie, siebie i swoich zniewolonych poddanych tuczy.
Prawdą jest, że „wszelka władza pochodzi od Boga”, ale prawdą jest również, że ten Boży dar człowiek otrzymuje od ludzi zarówno w sprawach politycznych, jak i religijnych. W związku z tym, jeśli sprawujący władzę mają krew na rękach w znaczeniu dosłownym i przenośnym, to za jej przelanie odpowiadają oni, ale też ci, którzy tę władzę im powierzyli w wolnych wyborach, czy też na mocy religijnego urzędu.
Co papież Leon XIV mówi o prowadzących wojny
Nie oglądajmy się jednak na innych, przypatrzmy się uważnie naszym rękom. Przed tą odpowiedzialnością za rządzących nie zasłaniajmy się wolą Boga, gdyż nawet: „Jeżeli Boga nie ma, To nie wszystko człowiekowi wolno. / Jest stróżem brata swego / i nie wolno mu brata swego zasmucać, / opowiadając, że Boga nie ma” (Czesław Miłosz). Jeśli się jest człowiekiem religijnym, to tym bardziej nie można „brata swego zasmucać”, wmawiając mu, że skoro jesteśmy wierzącymi, to już tym samym Bóg jest po naszej stronie i możemy robić, co tylko chcemy.
Papież Leon mówi: „Jezus nie słucha modlitw tych, którzy prowadzą wojny, lecz odrzuca je, mówiąc: Pomimo że w nieskończoność mnożycie modlitwy, nie wysłucham was. Ręce wasze spływają krwią”. Nie róbmy z Boga tyle kapryśnego, co krwiożerczego potwora.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















