Nareszcie: ogłoszono konkurs na pomnik poświęcony polskim ofiarom II wojny światowej. Ma stanąć w Berlinie, naprzeciw Bundestagu. Jest szansa, że po latach zabiegów powstanie wreszcie miejsce upamiętniające obywateli Polski, którzy stracili życie w wyniku niemieckiej okupacji w latach 1939-1945.
Od dawna zabiegano o jego wzniesienie. Wielokrotnie apelował o to Władysław Bartoszewski. Wreszcie w 2017 r. postulat jego wzniesienia zgłosiła grupa niemieckich polityków i działaczy społecznych, w tym Dieter Bingen (wieloletni dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt) i Rita Süssmuth (była przewodnicząca Bundestagu).
Trzy lata później, 30 października 2020 r., Bundestag opowiedział się za utworzeniem takiego miejsca pamięci. Jednak dopiero pięć lat później, 16 czerwca 2025 r., w Berlinie stanął Kamień Pamięci – traktowany jednak jako rozwiązanie tymczasowe.
Pomnik stanie w ważnym miejscu Berlina
Miejsce, w którym ma stanąć przyszły pomnik, jest szczególne. Nie tylko z powodu sąsiedztwa parlamentu i Urzędu Kanclerza. Tu stała bowiem Opera Krolla, w której po pożarze Reichstagu obradował niemiecki parlament i właśnie tutaj 1 września 1939 r. Hitler ogłosił atak na Polskę.
Miejsce jest ważne także z innego powodu: nieopodal znajdują się inne ważne upamiętnienia ofiar niemieckiego nazizmu: Pomordowanych Żydów Europy, pamięci prześladowanych osób homoseksualnych, Sinti i Romów. Pomnik polskich ofiar w naturalny sposób będzie dopełniać opowieść o niemieckich zbrodniach z lat 1933-1945.
Jaki będzie kształt polskiego pomnika
Tym ważniejszy jest wynik konkursu. Istotne jest, aby pomnik, który zgodnie z uchwałą Bundestagu ma uwidaczniać „zbyt mało znane w Niemczech skutki niemieckiej okupacji”, był przekonujący artystycznie.
Pomnik Pomordowanych Żydów Europy, autorstwa Petera Eisenmana, stał się jednym z najważniejszych miejsc na mapie Berlina i uznaje się go za jedną z najważniejszych realizacji w Europie ostatnich dekad. Upamiętnienie Sinti i Romów przygotował Dani Karavan, izraelski artysta, jeden z najciekawszych twórców pomników po 1945 r. Z kolei miejsce pamięci osób homoseksualnych ukształtowali Michael Elmgreen i Ingar Dragset, duńsko-norweski duet, obecny w najważniejszych muzeach i galeriach sztuki współczesnej.
Kiedy wyniki konkursu na pomnik polskich ofiar w Berlinie
Ważny jest zatem przebieg procedury wyłonienia projektu – w tym i to, kto i z jakim dorobkiem znajdzie się w składzie sądu konkursowego. Na razie zapewniono współpracę dobrych ekspertów. W tym gronie znaleźli się m.in. Gabriele Knapstein (dyrektorka Hamburger Bahnhof, jednego z najważniejszych europejskich muzeów sztuki współczesnej), Alicja Kwade (ceniona polsko-niemiecka artystka) i Hanna Wróblewska (kuratorka i była minister kultury).
Termin składania wniosków w konkursie mija 6 maja, a prac konkursowych 8 października. Sąd konkursowy zaplanowano na grudzień, a wystawę projektów na luty 2027 r. Jeśli będzie duże zainteresowanie konkursem, jeśli skupi on na sobie uwagę opinii publicznej, to również sam będzie okazją do przypomnienia losu Polek i Polaków podczas II wojny światowej. To zaś może przełożyć się na szybką realizację samego pomnika.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















