Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Polska–Izrael: wyjście z obłędu

W sprawach przeszłości wojennej nie dogadamy się z Izraelczykami, zanim nie dogadamy się sami ze sobą, czyli być może nigdy. Są jednak rejony historii, w których nie musimy się kłócić.

Reklama

Polska–Izrael: wyjście z obłędu

Polska–Izrael: wyjście z obłędu

25.02.2019
Czyta się kilka minut
W sprawach przeszłości wojennej nie dogadamy się z Izraelczykami, zanim nie dogadamy się sami ze sobą, czyli być może nigdy. Są jednak rejony historii, w których nie musimy się kłócić.
Młodzież izraelska na Marszu Żywych przed byłym obozem Auschwitz-Birkenau, kwiecień 2015 r. BEATA ZAWRZEL / REPORTER
K

Kocham Polskę”, pisał kilka dni temu w „Times of Israel” Yossi Klein Halevi, aktywista społeczny, dziennikarz, autor bestsellerów. Ale jak Żyd może kochać ludzi, którzy ponoć wysysają antysemityzm z mlekiem matki? A Shmuley Boteach, którego „Washington Post” nazywa „najsłynniejszym rabinem w Ameryce”, pyta retorycznie: dlaczego izraelski urzędnik państwowy atakuje Polskę cztery dni po tym, jak (ryzykując spór z całą Unią Europejską) stanęła ona ramię w ramię z Izraelem przeciwko Iranowi?

Wszyscy wiedzą dlaczego: bo przecież w kwietniu w Izraelu wybory, a przed wyborami czym ostrzej, tym lepiej. Nie wiem za bardzo na kogo, jeśli nie na Likud, mieliby głosować Izraelczycy, którzy wierzą, że wszyscy Polacy to antysemici. Może na Żydowski Dom Naftalego Bennetta, który jako minister edukacji planuje obowiązkowe zajęcia dla izraelskich uczniów z polskiego antysemityzmu i właśnie...

18949

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Lubię Pana Rosiaka, ale dlaczego nie poruszył tematu żydowskich roszczeń do mienia bezspadkowego? To jest chyba najważniejszym powodem tego "obłędu" oskarżeń Polaków ze strony żydowskiej. Problem coraz większej niechęci Polaków do Żydów wynika właśnie z traktowania nas w ten sposób. Jeśli w dalszym ciągu będą rzucać oskarżenia i przerzucać na nas odpowiedzialność za całe zło II wojny światowej, to pewnie faktycznie doczekają się w końcu jakiejś fali antysemityzmu. Póki co mamy jedynie antypolonizm. Chyba, że to też jest ich pośredni cel. Wiedzą, że skutkiem tych oskarżeń, będą pojawiające się jakieś incydenty, które oczywiście zostaną gorliwie nagłośnione w światowych mediach. Co będzie tylko dla nich wodą na młyn i utwierdzi wszystkich w przekonaniu, jacy to jesteśmy źli i z pewnością II wojna światowa to była nasza wina, nasze obozy, nasz Holokaust. Już nikt nie będzie się sprzeciwiał roszczeniom i próbie podstępnego ograbienia nas.

trudno mi się zgodzić z Pańską opinią - moim zdaniem ten problem wynika ze świadomego i celowego działania obecnej władzy, wspierania środowisk ideologicznie nasączonych antysemityzmem od dawna, przyzwalania na antysemickie ekscesy i demonstracje - przykładów nie przytaczam bo po co, kto ma uszy do słuchania itede

"Problem" zaczął się już w czasach międzywojnia. Wtedy to sławetne ONR pluło się, hasając z laskami ( laski - do podparcia się i bicia żydów, nie w dzisiejszym rozumieniu). Wtedy to dzisiejszy święty Kolbe szczuł na łamach pisemka dla dzieci. "Problem" to nie współczesny wymysł Izraela i bardzo złego świata. Tak należy na sprawę patrzeć a nie pisać o wyimaginowanych żądaniach wobec biednych, niewinnych Polaków.

Równie dobrze można powiedzieć, że rosnąca niechęć Polaków do Żydów wynika z obawy, że trzeba będzie opuścić zajmowane nieruchomości, które zajęto po tym, jak Niemcy wywieźli żydów do obozów. Być może jeszcze policzą za inwentarz i co cenniejsze przedmioty codziennego użytku? Tak naprawdę w tej kwestii piłka jest od dawna po naszej stronie i to my już dawno powinniśmy byli ją rozwiązać systemowo. Jeśli chodzi o mienie bezspadkowe można było przyjąć zapisy, że taki majątek jest przejmowany przez państwo polskie, a w zamian zobowiązuje się ono do ochrony dziedzictwa żydowskiego. Wszystko to można było umieścić w ustawie reprywatyzacyjnej. Niestety, jak wiemy kwestia reprywatyzacji to u nas gorący kartofel, którego nikt nie chce wziąć do ręki. W efekcie Skarb Państwa przejmuje wszystko bez odszkodowań i bez żadnych rozwiązań zastępczych w stosunku do środowiska dawnych właścicieli - niezależnie od ich wyznania, ani pochodzenia narodowościowego.

"Nie mamy wyjścia. Nie ma też pewności, czy „pivot [skręt – red.] w stronę syjonizmu”, jak nazywa swoją propozycję Philip Steele, zadziała." - nic z tego! Cywilizacja żydowska nie jest kompatybilna z żadną inną! - Nie będę się szerzej na ten temat rozpisywał. Mówiąc jednym zdaniem - nie jest "uniwersalna". Chyba nie ma lepszej okazji niż obecnie, aby "przebić balon" i dokonać rzetelnej weryfikacji w terenie, "przekopać" Jedwabne i jak w kartach - "sprawdzam!" Niech będzie co ma być! Nie "hagada" a historia, nie teorie „Nowej Szkoły Badań Historii Holokaustu” a fakty! Pomału i skrupulatnie, bez emocji. Trochę z dystansem i bardziej rzeczowo "jak to było?" Pan redaktor "nie widzi wyjścia"? Doprawdy??? Lubię czasem spojrzeć na statystyki, dzisiaj, tj. od trzech lat (czyli od zmiany rządu) wydaje się ok czterech tysięcy polskich paszportów Izraelczykom, ludziom którzy często nie znają ani jednego polskiego słowa, historii, itd.... To mniej więcej dwa razy tyle ile było wydawanych za poprzedniej władzy... I co jest "lepiej"? "Syjonizm", ktoś tutaj pisze, że nigdzie tak jak w Polsce... "Wicie państwo rozumicie" - Ja rozumiem, że nasi "starsi bracia w wierze" u siebie na miejscu muszą walczyć o przetrwanie, często poniżając swoich sąsiadów, tak samo jak sami kiedyś byli poniżani i "tego nie widzą", prosta sprawa - Kali tak! Kalemu nie! Ale zostawmy to! i zostawmy ich! Niech lepiej niech zostaną u siebie.

Nikt ich nie pytał. Nikt nie pytał czy gmina dostaje pogrozki, maile z prośbą o wyjazd do Izraela. Pamiętacie strzelanine w Pittsburghu? Gość pisał na Twitterze takie same rzeczy jak Polacy w necie. My nawet nie wiemy jak jest. Nie wiemy czy w szkołach żydowskich nie mówi się do dzieci "mydlo".

Autor ma rację, uważając, że aby znaleźć wspólny język z drugą stroną, najpierw powinniśmy się dogadać między sobą. Myślę jednak, że i to wymaga wstępu - zacząć trzeba od rozmowy z samym sobą: mój wewnętrzny "sprawiedliwy" z moim wewnętrznym "szmalcownikiem". Dopiero wówczas, gdy tę dwoistość swej natury przepracujemy, staniemy się odporni na prowokacje polityków dowolnej maści. Bo dziś wystarczy lekko trącić strunę im miłą, by zabrzmiało groźnie. Tak niewiele trzeba, by wylał się rzyg potworny...

x

Antypolonizm w środowiskach żydowskich jest intensywny nie tylko w Szwecji czy Francji. Wypowiedz Pana Katza jest tego najlepszym dowodem. Jego "słynne" słowa w kontekście choćby rodziny Ulmów czy I.Sendler to przejaw głupoty lub właśnie antypolonizmu.

Jedna Irena Sendler nie czyni wiosny. Jest faktem, ze antysemityzm w Polsce był i jest, a podczas wojny zaowocował szczególna postawą niektórych naszych prymitywnych i bezrefleksyjnych rodaków. Uznali oni najwyraźniej, ze nie maja zadnych chrześcijańskich obowiązków moralnych wobec Żydów, więc mogą ich np. zamordować. A że polskie spoleczenstwo było wówczas na wskroś "ludowe" (dziś również), a inteligencja stanowila znikomą i tępiona przez okupanta grupe spoleczna, wyszlo jak wyszło i pan Katz powtarza opinie Żydów, którzy uszli cało z Holocaustu, np. jego rodziców. Antypolonizm natomiast, o którym piszę, to postawa srodowisk żydowskich jeszcze przed i w czasie I wojny swiatowej, kiedy organizacje zydowskie głównie w Niemczech, UE i USA, były bardzo zaniepokojone perspektywa powstania niepodległej Polski, a ich żądania szły w kierunku odrebnosci prawnej polskich Żydów. Stad ich aktywność dyplomatyczna wokół polityków takich jak Wilson i Lloyd George. Stad słynny "traktat o mniejszościach" wysmażony na Konferencji Pokojowej w Wersalu, który poddawał suwerenna Polske międzynarodowej kontroli w razie oskarzeń przedstawicieli mniejszości religijnych i narodowych o przesladowanie. Również współczesny antypolonizm to nie tylko indywidualne uprzedzenia, ale postawa światowych organizacji żydowskich, które mają konkretne plany i żądania wobec Polski.

Niech Pani zapozna się choćby z listą odznaczeń "Sprawiedliwych wśród Narodów Świata"... i weżmie pod uwagę w jakim kraju były największe restrykcje za pomoc Żydom.

Proszę dotrzeć sobie do wypowiedzi Pani Sendlerowej o tym kogo bała się najbardziej mając pod opieką osobę żydowskiego pochodzenia. To powtarza się w wypowiedziach innych osób, ale z Pani Sendlerowej zrobiono brązowy, jedyny taki pomnik.

czy dobrze rozumiem, że stara się Pan w ten sposób usprawiedliwiać szmalcowników?...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]