Ostrzegam

Zarzucono mi, że swoim wystąpieniem na pogrzebie prezydenta Gdańska dzielę Polskę i mówię głosem jednej strony. To nieprawda.

Reklama

Ostrzegam

Ostrzegam

28.01.2019
Czyta się kilka minut
Zarzucono mi, że swoim wystąpieniem na pogrzebie prezydenta Gdańska dzielę Polskę i mówię głosem jednej strony. To nieprawda.
O. Ludwik Wiśniewski OP, styczeń 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA
O. Ludwik Wiśniewski OP, styczeń 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA
Z

Zabieram ponownie głos, bo nadal uważam i czuję, że nie można milczeć. Nie można zmarnować tej dziejowej chwili. Zamordowanie Pawła Adamowicza wciąż jest dla nas szansą na opamiętanie. Wydaje się, że zdecydowana większość Polaków tego chce, ale od czasu pogrzebu prezydenta narosło znów wiele nieporozumień.

To nie jest wcale łatwe, by w imię odpowiedzialności reagować publicznie. Czasem musimy jednak z siebie wydobywać słowa, zmagać się z nimi, z sobą i światem, na którym nam zależy. Czuję, że nasza sytuacja wciąż wymaga reakcji. Nie daje mi to spokoju. Wierzę, iż to Pan Bóg sprawia, że człowiek musi ostrzegać.

Wyjaśnienie

W ostatnich dniach zostałem poproszony przez grono osób, aby porozmawiać o sytuacji w ojczyźnie po gdańskiej tragedii. Przekonywano mnie, że słowa przeciw nienawiści, które wygłosiłem podczas pogrzebu w bazylice Mariackiej, były atakiem na...

14865

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Może i czeka - kto wie może na przesłanie nawet i z Gdańska (a dlaczego nie np. z Suwałk?). Na razie z Gdańska zamiast przesłania wychodzi jakaś monstrualna karykatura, wciąż pompowana. Adamowicz na świętego! Właśnie tak ma wyglądać Kościół wg wizji o. Wiśniewskiego - udany kompromis ze światem za cenę uchylania przykazań jak takie bielenie grobu w którym gromadzą się robale. Oj ojcze, weź się za siebie najpierw...

Jk 4, 4: Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga.

"Wy (apostołowie) jesteście solą tego świata". Czyli jak- są ekstraktem z tego świata, wydobytym "na chwałę Boża", czy katalizatorem, dodanym do świata, by nabrał on "Bożego smaku"?

czy "z tego"?

"Wy jesteście solą (dla-BT) ziemi...". Więc (interpretacyjna) furtka jest otwarta(?)

Zaznacz proszę odpowiedź B, katalizatorem. Ostatecznie :))

Grasz dalej o gwarantowany milion...

w grze.. :)

że z faktami się nie dyskutuje :) Osiągnięcia Pana prezydenta Adamowicza widać gołym okiem, więc aluzja do „pompowania” jest zupełnie chybiona. Ojciec Wiśniewski woła o kompromis przede wszystkim do polityków, rzecz jasna nie tylko do nich. A nie o kompromis Kościoła wobec świata! Skąd taki pomysł? Poza tym zwracam Szanownemu Panu uwagę, że ironizując w swoim komentarzu z Autora potwierdza Pan Jego diagnozę sytuacji :) Proponuję zmienić sposób komentowania.

nigdy nie byłem. Opieram się na relacjach przyjaciół, więc gołe oko nie jest moje :) Stąd dziękuję Szanownemu Panu za garść opinii na temat działań prezydenta. Będę o nich pamiętał. Wysłuchałem dwóch wywiadów z żoną pana Adamowicza i nie stwierdziłem w nich jednoznacznych ataków na PiS. Zgadzam się, że niepokojenie wdowy zawsze jest niezręczne, ale wyobrażam sobie wyjątki. W każdym razie dziękuję za normalny komentarz :) Pozdrawiam serdecznie Szanownego Pana.

A jakie to przykazania O.Wiśniewski proponuje uchylać?

A jak zwykle chodzi o te przykazanie, które jest sine qua non dalszych wykroczeń. To już chyba wiadomo które?

KOCHAJTA. Ostrzegam przed zabieraniem komukolwiek jego wolności wyboru, bo to pozbawienie istoty człowieczeństwa. Ostrzegam przed realizowaniem osobistej wolności bez względu na dobro uniwersalne wszystkiego, co jest realnie-W Bogu. I dlatego wskazuję na Owsiaka, którego woodstockowy libertynizm odnajduje chrześcijańskie odniesienie w jego WOŚP-ie. Czyli tak "po gdańskiemu": nie ma wolności bez solidarności-tej solidarności w najbardziej uniwersalnym wymiarze

Z jednej strony "wolność wyboru", z drugiej narzucenie sposobu realizacji tej "wolności", normalnie jak u sowietów. Termin "woodstockowy libertynizm" dla odmiany brzmi jak zaklęcie magiczne, totalnie nie wiadomo czym to niby jest?

że jesteśmy wolni ku (dobremu), a nie wolni od (złego-ograniczeń)-i na tym błędzie negacji polega "woodstockowy libetynizm". Dlatego "sowiecka" uświadomiona konieczność(istnienia) jest najlepszą rzeczą, na jaką nas(myślących ludzi) stać; po chrześcijańsku nazywa się to "eucharystia". Ale można też mieć fochy na to (darowane przez Stwórcę)) istnienie, co skutkuje "gehenną wiecznego potępienia"(choć wieczność ma tu charakter względny...)

Przepraszam, wykreśliłem swój wpis, zdałem sobie sprawę, ze mnie nerwy poniosły. Wolę zmilczeć. To i tak do niczego nie doprowadzi.

taki jakiś ludzki. Przepraszam, proszę, dziękuję. Naprawdę ładny, w duchu Franciszka. Bez sarkazmu. 100%

Dziękuje Ojcze Ludwiku za to wyjaśnienie.Chylę czoła. <3

Ważne jest aby nie odpowiadać językiem zła. Ważne jest aby odpowiadać językiem Miłości. W takich sytuacjach zawsze zastanawiam się "A co by Pan Jezus zrobił". Nie wiem co by zrobił. Jeżeli mamy do czynienia z ludźmi, którzy wszystko interpretują jednostronnie to wydaje mi się, że tutaj pasuje Jezusowe "nie rzucajcie pereł między wieprze". Co nie znaczy, że mamy do nich daleko z miłością.

Nie rozumiem „Zamordowanie Pawła Adamowicza wciąż jest dla nas szansą na opamiętanie” poważnie nie rozumiem. Wydawało mi się, że człowiek przyzwoity nie potrzebuje impulsu, w formie jakiegoś wiekopomnego tragicznego wydarzenia. Człowiek przyzwoity nie robi niczego okazjonalnie, jest mu ze swą przyzwoitością dobrze zupełnie bezinteresownie. Są też ludzie cyniczni, z pewnością są w mniejszości, ale ich jakieś tam szanse na opamiętanie się nie ruszają i to bez względu na okoliczności. Zawsze bawią mnie sytuacje, gdzie ksiądz z ambony gromi zatwardziałych grzeszników czy pijaków, a w kościele same bogobojne babuleńki. Mój były proboszcz miał do tego talent, wyciskał z nich szczere łzy skruchy, a uczucie ulgi po amen roznosiło się po ławkach cichym- ufff. Jest takie przysłowie „ gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta” tyle że tego trzeciego nie ma, bo zamiast stać z boku i co chwila rozdawać szturchańce bijącym się, sam się zaangażował w spór. To nie jest jakiś nowy wynalazek, tak było zawsze, Kościół w naszym kraju zawsze wtykał nos do polityki. Wszystkie nasze wzloty, a szczególnie upadki były też jego zasługą. Jakoś nic sobie nasi duchowni z tych nauk nie robią, a szkoda.„Człowiek posługujący się językiem nienawiści, człowiek budujący swoją karierę na kłamstwie nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju... i będziemy odtąd tego przestrzegać” Przepraszam znowu, kto będzie tego przestrzegał? Patrzę na uroczystości państwowe, religijne, gdzie politycy jak jeden mąż przyjmują Komunię, znaczy się wyspowiadali z grzeszków i są w porządku, wiec o co chodzi. Czy aby jakiś czas temu biskupi, przy okazji … nie straszyli polityków ekskomuniką. Zgadzam się, że należy zacząć od siebie, proponowałbym duchownym wszelkiej rangi nie występować w kłamliwych mediach, tak na początek, macie chyba rozeznacie jako takie.„Paweł Adamowicz był wzorem samorządowca” Być może tak było, choć osobiście mam inne zdanie. Moje zdanie podzielają zapewne nie tylko zwolennicy PiS, ale oni musowo, sam do nich nie należę a i tak mam wątpliwości. Nie wiem co myśleć o duchownym, który chodzi na wiece wyborcze i zachwala konkretną osobę, a nie wartości. Nie zgadzam się też aby kreować Gdańsk na serce Europy, ani też z kreowaniem jego gospodarza ponad miarę. Dobry gospodarz potrafi posprzątać miasto ze śmieci, takich zwyczajnych, walających się po kątach, szczególnie na osiedlach, albo lepiej wzdłuż torów SKM. Przyglądam się, w pewnym sensie mojemu miastu, tak mniej więcej lat 40, zawsze uważałem, że nie ma ono szczęścia do włodarzy, a tu masz babo placek, taka laurka, trochę nawet kampania wyborcza dla swoich. Na miejscu O, Ludwika kazanie jakie wygłosił na pogrzebie zostawiłbym bez komentarza, nie usprawiedliwiałbym się, ani niczego nie tłumaczył - com powiedział powiedziałem. Jeśli boli, to bardzo dobrze, o to chodziło. Znaczy mam problem problem do rozwiązania.

Człowiek przyzwoity też może się opamiętać. A nawet powinien. Wielu chce dobrze, chce sprawiedliwości tylko, nie podburza, nie jątrzy, no, ale, mając swoje zdanie, czasem się zapędzi i nawrzuca komuś, kto nie chce jego racji przyjąć czy zrozumieć. Tak właśnie jest teraz w Polsce. Mam do czynienia z naprawdę porządnymi i bogobojnymi ludźmi a jak się nieopatrznie o politykę zawadzi to stają się no, powiedzmy oględnie, mało miłosierni. Szczególnie dla tych, co stoją po przeciwnej stronie tego muru, który nam urósł nie wiadomo kiedy. Wydaje mi się, że jakby tym przyzwoitym klapki z oczu spadły, to ci mniej przyzwoici nie mieliby czego szukać. I naprawdę nie mam na myśli jednej opcji, bo cynicy i krętacze są po obu stronach i po obu stronach są ludzie dobrej woli święcie przekonani o niemal świętości tych "swoich" na górze. I tak to się kręci (i nakręca)

tak reagują dyżurni propagandyści pisizmu na każdy głos wzywający do opamiętania po zabójstwie PA - prychają, plują, podrygują nerwowo - no cóż, dla zwolenników teorii istnienia uosobionego Zła są doskonałym potwierdzeniem ich przekonań - dla mnie jedynie przykładami rezultatów specyficznego, nakierowanego na zło i nienawiść, programowania

Ojciec Ludwik Wiśniewski ma odwagę wyrażać głośno to co wszyscy mają w sercach. Także i ci, a zwłaszcza ci, co w słowach, tu napisanych, są przeciw jemu.

Doprawdy nie potrzeba tu dodatkowych wydarzeń symbolicznych, podpierania się demokracją, wybitnymi autorytetami w kraju i za granicą. Przyzwoitym człowiekiem można było być za komuny a nawet wcześniej w średniowieczu. Ojciec Wiśniewski próbuje odwoływać się do czarnoksięskich zaklęć, które mają uzdrowić nasze społeczeństwo. Obawiam się, że na skróty się zwyczajnie nie da. Trzeba nauczać ludzi ( zwłaszcza młodych ) prawdziwych, sprawdzonych wartości po to aby życie było spełnione a bliźni mieli na kim się opierać. A kto miałby nauczać skoro kapłani stają się coraz częściej ekspertami od konstytucji, demokracji, praw osób LGBT coraz częściej traktując Biblię jako podejrzaną księgę.

w kwietniu 2018 roku pod identycznym tytułem ukazał się w TP tekst x. AB +++ https://www.tygodnikpowszechny.pl/ostrzegam-152740 +++ w nim przyczynek do dzisiejszej dyskusji na temat roli prawicowych/partyjnych mediów w inspirowaniu aktów nienawiści i przemocy - pozwolę sobie powtórzyć mój komentarz z tamtych dni, jest jeszcze bardziej aktualny: "Nie dajcie robić sobie wody z mózgu" - wszystko fajnie, może nawet trochę zabolało, kiedy dotknęło osobiście i ja to rozumiem - ale podobny apel należałoby też chyba wystosować do wiernych w kontekście przemów, na-kazań i za-kazań jakie wygłaszają do nich polscy biskupi, na życzenie podam nazwiska szczególnie w rozcieńczanie mózgów zaangażowanych hierarchów - z ambon też niezła kaszanka się wylewa nieraz, a publika wcale liczna" +++ z Panem Bogiem

Stefana Niesiołowskiego i tak nie przeskoczysz. PS. zauważyłeś jak Gazeta grzecznie się wycofuje ze swoich bezpodstawnych oskarżeń ( i tekst Pawła Bravo też zniknął ). "Portal Gazeta.pl przeprasza pana Jarosława Kaczyńskiego za to, że w dniu 29 stycznia 2019 r. w jednym z artykułów napisaliśmy przez pomyłkę, że Jarosław Kaczyński jest podejrzany o popełnienie przestępstwa."

...i ignoruje nawet wyroki sądowe w podobnych kwestiach, taka różnica - GW zachowuje się tak, jak niemal żaden z PiSowskich urzędników czy podległych im instytucji nie potrafią - przeprasza za pomyłkę - co do meritum wystarczy, że napiszą "może być podejrzany..." i jest ok [dziennikarze GW doskonale zdają sobie sprawę, że pisowska prokuratura zarzutów Kaczyńskiemu nie postawi - ale co się odwlecze, to nie uciecze, Kaczyński podejrzanym na pewno będzie, a dobry Bóg da to i sprawiedliwie osądzonym] +++ [p.s. 3 luty: uzupełnienie - ☝ to nie GW, a portal gazeta.pl zamieścił pomyłkowy tekst, który jest teraz przedmiotem oskarżeń ze strony ☀Słońca Żoliborza☀ - zaś sama GW ustami jednego z redaktorów oświadcz, że ma fochy ☀SŻ☀ w nosie i będzie zamieszczać kolejne teksty biograficzne i biznesowe na jego temat - z czego się bardzo cieszę ja, tym bardziej powinien każdy ☀Słońca☀ fan]

btw, to bardzo ciekawe obserwować, jak pisiactwo w obronie Kaczyńskiego stara się przykryć jego wpadkę seksualnymi starociami z Niesiołowskim w tle... +++ Norwid napisał kiedyś słynną frazę "ideał sięgnął bruku" - dziś pisowski idol sięga do cudzych majtek シ to juz nawet nie magiel, to ubaw po pachy i po Kaczyńskim

Czy Instytut im Lecha Kaczyńskiego ma prawo postawić budynek ( lub też dwa budynki ) w Warszawie czy też nie a jeśli nie to dlaczego nie ? Czy aby dostać zezwolenie na budowę w Warszawie trzeba być kolesiem pana Kierwińskiego a jeśli nie pana Kierwińskiego to komu trzeba się podlizać względnie komu wręczyć łapówkę aby wybudować wieżowiec w Warszawie? I tak na wszelki wypadek informuję, że od strony prawnej partia polityczna Prawo i Sprawiedliwość oraz Instytut im, Lecha Kaczyńskiego ( główny udziałowiec spółki Srebrna ) to dwa różne podmioty prawne. Nawet taki ignorant jak ty powinien o tym wiedzieć.

ów instytut na działce na Srebrnej ma prawo postawić budynek o wysokości do 30 m; aby dostać zezwolenie na budowę trzeba spełnić wymagane prawem warunki, procedura identyczna i żmudna w całej Polsce, kto cokolwiek budował doskonale o tym wie; cwany Kaczyński bez wątpienia złamał ustawę o wykonywaniu zawodu posła, grozi mu oskarżenie o firmanctwo, sprawa pozwu cywilnego przeciw Kaczyńskiemu składanego przez Austriaka to odrębny temat

ja jestem zadowolony, że w końcu czarne jest czarne i wszyscy to widzą - nawet cena pomiatania prezesem państwowego banku czy wykorzystania służb specjalnych w walce o partyjną kasę warta jest zapłacenia, jeśli w efekcie suweren mógł zobaczyć prawdziwą twarz Słońca Żoliborza

Tak chwaleni przez ciebie ludzie z Miasto jest Nasze zbadali sprawę "wieżowców Kaczyńskiego". Tu zamieszczam mapkę z zezwoleniami na budowę w okolicach Srebrnej. Budynek 30m słabo by się tutaj wkomponował. https://innpoland.pl/149867,w-okolicach-planowanego-wiezowca-pis-powstalo-5-innych-wiezowcow

zerknąłem na tę mapkę - mizerna licha, i wcale nie z zezwoleniami, tylko ze szkicem lokalizacji kilku budynków, celowo chyba zafałszowującym obraz sytuacji - otóż najbliższy na niej zaznaczony budynek Ghelamco położony jest w odległości ok. 200 m od Srebrnej 16 - działki, na której uwłaszczyła się PiS-owska nomenklatura - pozostałe budynki są położone jeszcze dalej od nieudanej inwestycji Duck Towers Jarosława Kaczyńskiego, najdalszy ok. 600 m - daje się Pan jak dziecko wpuszczać w maliny, albo uważa czytelników TP za radiomaryjnie naiwnych?...

a teraz proszę przeczytać odpowiednie ustawy opisujące kompetencje i obowiązki nałożone na samorządy w kwestii pozwoleń na budowę, puknąć się w czółko i wyciągnąć wnioski

jeśli jednak Pan uzna, że posiada wiedzę i kwalifikacje pomocne dla inwestora Kaczyńskiego w jego staraniach biznesowych informuję, że sprawa jest w SKO i jeszcze nie za późno na zaoferowanie swych usług w/w - Kaczyński sam niech idzie do sądu [i nie tylko ten go czeka...] zamiast odsyłać tam Bogu ducha winnego zioma, z Panem pod rękę z pewnością mu będzie raźniej

zaś co do zasady, sugeruję wziąć głęboki oddech, dotlenić mózg, i odpuścić temat - wszak sam inwestor przyznał, że sprawa jest nie do obrony - za to na pewno się przyda Kaczyńskiemu wszelka pomoc w sprawie o prowadzenie działalności gospodarczej przez posła zawodowego, nieprawdziwe zeznanie majątkowe, firmanctwo, plus oczywiście ewentualny proces z p. Birgfellnerem - i na tym kończę nawracanie słupa

W ramach pojednania narodowego po śmierci Pawła Adamowicza Wyborcza przystąpiła do ataku na PiS. Wygląda na to, ze jedyny zarzut jaki mogą postawić Kaczyńskiemu to ten, że nie przekazał panu Birgfellnerowi pieniędzy pod stołem. Część elektoratu PO przyzwyczajona do nieformalnego załatwiania tego typu spraw to kupi niestety. Jednocześnie zupełnie niechcący Wyborcza wbiła gwóźdź do trumny posła Kierwińskiego. Nie zdziwię się wcale gdy się wkrótce okaże, że proces wydawania zezwoleń na budowę w Warszawie to taka sama hucpa jak reprywatyzacja.

haki to kolekcjonuje i nimi wymachuje Ziobro, a jak chodzi o gwóźdź - owszem, do trumny, tyle że PiSu i Kaczyńskiego - świetnie Pan to ujął

"Działalnością gospodarczą jest zorganizowana działalność zarobkowa, wykonywana we własnym imieniu i w sposób ciągły." ???

to jakbyś wyrokował w oparciu o powyższą definicję działalności gospodarczej?

ustawą o wykonywaniu zawodu posła i kodeksem karnoskarbowym - ale o szczegóły lepiej proszę pytać. mec. Dubois albo Giertycha, oni d o s k o n a l e wiedzą, o co się sądy opierają i jak wyrokują

Laik wie, że nie działał w imieniu własnym. A skoro nie ma mowy o prowadzeniu działalności gospodarczej, nie ma mowy o firmanctwie, gdyż w hipotezie art. 55 ustawy karno skarbowej prowadzenie działaność gospodarczej jest warunkiem sine qua non.

ale kogo temat rzeczywiście interesuje, niech pyta fachowców, ponawiam sugestie śledzenia pozwu i strony fb mec. Giertycha - z Panem Bogiem, bez współczucia

... z wyrazami współczucia.

Chleb i Kamień

Słuchałem krótkiego wystąpienia o.Wisniewskiego na pogrzebie Pawła Adamowicza , a teraz przeczytałem uważnie artykuł w w nowym numerze "TP".I nie wiem skąd ksiądz czerpie pewność, że "inny polityk jest moim przeciwnikiem,ale on także chce dobra Polski".Czy tak powinni myśleć również przeciwni nazizmowi politycy w Niemczech od 1933 do 1939 roku?Czy tak mogli uważać przeciwnicy partii bolszewickiej i jej odmian w krajach zniewolonych przez Sowietów?Czy w Wenezueli pozbawieni nadziei na demokrację przeciwnicy Maduro mają znosić pokornie dyktaturę ? Czy raczej tytuł artykułu nie powinie brzmieć : "Oskarżam !", jak to kiedyś odważny człowiek napisał w obronie niszczonego obywatela Francji ?Jeżeli nawet część (?) rządzącej elity chce dobra Polski - to pytanie : jakiej części Polski , czy Polaków?I czy uznawanie zła za odmianę opcji politycznej to słuszna postawa?Zazdroszczę o.Wiśniewskiemu wiary w siłę dobra, którym miałaby być przywrócona równowaga moralna w naszych sercach.Trudno mi odnaleźć w sobie nadzieję na taką zmianę biegu zdarzeń w naszym kraju.I gdyby to tylko dotyczyło mojej ojczyzny...Ale pandemia zła( i tak: muszę to powiedzieć - głupoty ludzkiej zalewającej umysły wyborców od Ameryki po Brytanię, Włochy , Węgry i kilka jeszcze krajów) zdaje się nie do powstrzymania.I odpowiedź na pytanie : co robić ?Nie wiem , nie przekonuje mnie wiara w siłę modlitwy.Pewnie dlatego, że tak trudno mi modlić się za ludzi niszczących Polskę i zatruwających głowy milionów moich rodaków.Zbudowana na kłamstwach (zbrodnia smoleńska, ruina kraju,dyktat Brukseli) władza jest niereformowalna.Tak jak to było z poprzednim systemem obalonym 30 lat temu.Czy znów przyjdzie nam (ja już nie dożyję zapewne ) czekać na następne historyczne przesilenie kolejnych kilkadziesiąt lat?

W Nowym Jorku demokraci właśnie pognali konserwatywną "naftalinę". https://dorzeczy.pl/swiat/91139/Legalna-aborcja-do-konca-ciazy-Nowy-Jork-uczcil-nowe-prawo-iluminacja.html

ekstaza nerwowa i opad szczęk pisiactwa postępuje - jednego dnia cała wierchuszka partyjna chwali GW za wystawienie Kaczyńskiemu laurki, następnego straszą GW pozwami i sądem +++ i tak, proszę Państwa, kolejne 'taśmy politycznego zgonu' ustawiają polską politykę - różnica taka, że tym razem to nie służby i obce wywiady, a zwykły szary obywatel [i to Austrii..;)] zatrząsł murami Babilonu

Chciałbym nieśmiało zaproponować definicję symetryzmu jako wady wzroku, uniemożliwiającej odróżnienie źdźbła od belki, a porcji ośmiorniczek od ośmiornicy. Alternatywnie można się odwołać do trzeciego rodzaju prawdy wg znanej typologii śp. x. prof. Tischnera. Niby każdy wie, ale podpowiem, że ta trzecia się zaczynała na literkę g...

Budka Suflera w piosence Błękitna arka tak kiedyś śpiewała: "Nawet gdy ktoś przy swej prawdzie zostać chce Czemu pięknie nie umiemy różnić się Słowa ranią raz po raz Myśli ciążą niby głaz Tak niewiele i tak wiele dzieli nas..." Czy to się kiedyś zmieni?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]