Reklama

Ładowanie...

O. Ludwik Wiśniewski pisze do Jarosława Kaczyńskiego

O. Ludwik Wiśniewski pisze do Jarosława Kaczyńskiego

26.08.2022
Czyta się kilka minut
LIST OTWARTY | Jestem już, jak Pan wie, starym człowiekiem i nie przypuszczałem, że przyjdzie mi jeszcze raz zabrać głos w sprawach publicznych. Ale nad zatruwaniem Duszy Narodu nie można przejść do porządku dziennego! Tu nie można być obojętnym!     
O. Ludwik Wiśniewski, Gdańsk, grudzień 2019 r. / FOT. WOJCIECH STROZYK/REPORTER
D

Dzisiaj, a więc 15 sierpnia, kiedy piszę ten tekst, Kościół obchodzi wielką uroczystość, a Polska święci Dzień Wolności i Niepodległości. Wczoraj wieczorem wysłuchałem z wielkim wzruszeniem koncertu religijnego „Abba Ojcze” nadawanego przez TVP1. Ale pół godziny wcześniej wysłuchałem Wiadomości nadawanych przez tę samą stację, w których – jak codziennie od wielu dni – „lały się” półprawdy i jawne kłamstwa, pomówienia konkurentów politycznych o działanie na szkodę Polski, zohydzanie Unii Europejskiej i najbliższego naszego sąsiada usytuowanego po drugiej stronie Odry.

Drogi Panie Prezesie, przypominam sobie spotkanie sprzed lat, na którym był obecny – jeśli się nie mylę – także Pan, a podczas którego stwierdziliśmy, że fałsz, jakim karmiła ludzi władza komunistyczna, to była zbrodnia na Duszy Narodu. Mówiliśmy wtedy, że w Polsce, jaką zbudujemy, będziemy wyczuleni na prawdę i sprawiedliwość; że w „naszej Polsce” będzie szanowany każdy człowiek, także o odmiennych poglądach.

I oto w wymarzonej, wolnej Polsce publiczna telewizja kierowana przez Jacka Kurskiego oskarża politycznych konkurentów o największe zbrodnie, o świadome niszczenie Polski, o świadome niszczenie polskiej rodziny i polskiej kultury, o plan zniszczenia Kościoła, o realizowanie interesów nie Polski, ale obcych mocarstw itd. To wszystko TVP czyni – co szczególnie bolesne – z odwoływaniem do Ewangelii i ubieraniem niegodziwości w szaty religijne. To jest zatruwanie Duszy Narodu! Nad tym nie można przejść do porządku dziennego! Tu nie można być obojętnym!

Panie Prezesie, skoro zdecydowałem się na ten list, to nie mogę pominąć jeszcze jednego wątku. Pan osobiście dolewa oliwy do ognia. Czynił Pan to wielokrotnie, ale wspomnę jedynie Pańskie słowa z niedawnego wywiadu zamieszczonego w tygodniku „Sieci”. Powiedział Pan: „Tusk zdecydował się już na skrajną brutalizację, wręcz animalizację życia publicznego. Wpisuję to w pewną tradycję! Nasi wrogowie zawsze chcieli Polski prymitywnej, wulgarnej, odrzucającej kulturę. To właśnie buduje Tusk na obce zamówienie”.

Muszę się Panu przyznać, że Pańskie wypowiedzi sprawiają mi często ból, niemal fizyczny. Ale, jak dotąd, nie straciłem wiary w to, że Pan naprawdę pragnie dobra dla Polski i Polaków. Dlatego piszę ten list. Jestem przekonany, że jedynie Pan może ukrócić tę straszną dewastację, która dokonuje się na naszych oczach. I o to z ufnością proszę.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]