Sama widzę: upraszczałam

Aleksandra Dulkiewicz, p.o. prezydenta Gdańska: Media publiczne zobojętniły nas na kłamstwo, a gdy przekroczyły pewną granicę, przestaliśmy się temu dziwić. W Gdańsku tego nie odpuścimy.

Reklama

Sama widzę: upraszczałam

Sama widzę: upraszczałam

28.01.2019
Czyta się kilka minut
Aleksandra Dulkiewicz, p.o. prezydenta Gdańska: Media publiczne zobojętniły nas na kłamstwo, a gdy przekroczyły pewną granicę, przestaliśmy się temu dziwić. W Gdańsku tego nie odpuścimy.
Nad Motławą, 22 stycznia 2019 r. BARTOSZ BAŃKA / AGENCJA GAZETA
M

MARCIN ŻYŁA: Ktoś mi poradził: „Gdańsk to miasto marzycieli. Rozmawiaj z nią jak z kimś, kto ma ich teraz ochronić”.

ALEKSANDRA DULKIEWICZ: Hmm…

Przed tym, co się potem dzieje z ­marzeniami.

To jeden z powodów, dla których w tych dniach nie śpię. W Europejskim Centrum Solidarności przed trumną z ciałem prezydenta Pawła Adamowicza pokłoniło się 53 tys. ludzi. Stali w chłodzie, deszczu, śniegu, nikt nie narzekał. Podobnie było w kondukcie do bazyliki Mariackiej oraz podczas pogrzebu. W różnych miejscach Gdańska uroczystość oglądało ponad 40 tys. osób.

Wie pan, jak my, Polacy, potrafimy się „aferować”. A tu wszyscy zachowywali się godnie. To była jakby inna nasza dusza, inna strona człowieczeństwa.

Nie śpię, bo myślę: jak zagospodarować tę dobrą energię?

To jak?

Niech zło, które się stało, zostanie przekute w dobro...

15698

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Droga Pani Aleksandro! życzę,by to Pani czyste,dobre serce nigdy nie załamało się w tym nie najlepszym świecie....Dziękuję za przywracanie wiary w Człowieka o pięknych,czystych intencjach służących wspólnocie,społeczeństwu...Pani sposób wypowiedzi mocno przywołał mi Ducha J.P. II...

brakuje zycia wartosciami na codzien,autentycznosci.Wierze ze Pani Ola bedzie szła drogą uczciwosci i mocno trzymam za Nią kciuki.Przykłady od góry dla większosci ludzi są drogowskazami,tak jak atmosfera w domu dla dziecka.

Cała nadzieja teraz w Pani mądrym przywództwie! Wierzę w Pani rozsądek u determinację. Jak to dobrze, że Paweł Adamowicz zdążył przygotować następców! Serdecznie pozdrawiam!

Zamach na prezydenta Adamowicza wyglądał ja profesjonalnie wykonany wyrok śmierci, nie wiem czy umiałabym wybaczyć taki uczynek, to zbyt przerażające, ale życzę pani Aleksandrze kultywowania tej siły ducha, którą ma, taka siła góry przenosi.

Rozsądek, rozwaga, dobre zawodowe przygotowanie do życia, dostrzeganie autorytetów kształtujących postawę życiową - pozwala mi wierzyć, że emocje (dziś dominujące wszechwładnie) nie zapanują w Gdańsku. Sercem jestem z Panią

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]