Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Oskarżam

Oskarżam

15.01.2018
Czyta się kilka minut
W Polsce umiera chrześcijaństwo. Wykorzeniają je gorliwi członkowie Kościoła. Biskupi milczą, niestety.
Fot. Grażyna Makara
Fot. Grażyna Makara
P

Przed kilkoma miesiącami wysłałem do niemal stu polskich biskupów list, w którym starałem się zdefiniować najpilniejsze zadania stojące przed polskim Kościołem (tekst listu opublikował „TP” w nr. 22/2017). Pisałem go w przekonaniu, że to już mój ostatni głos na temat sytuacji w polskim Kościele. W międzyczasie zrozumiałem jednak, że dramat się pogłębia.

Oto na naszych oczach umiera w Polsce chrześcijaństwo. I nie jest to wynik propagandy libertyńskiej, zabiegów kół masońskich czy międzynarodowych spisków. Chrześcijaństwo wykorzeniamy my sami, duchowni i najgorliwsi członkowie Kościoła, własnymi rękami i na własne życzenie.

Coraz więcej osób przestaje identyfikować się z Kościołem. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego odnotował ostatnio najwyższy od kilku lat spadek uczęszczających do kościoła. W 2016 r....

17415

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Co drugi Polak pluje na Kaczyńskiego i nabija się z biskupów. No nie róbmy z tej rozhisteryzowanej części społeczeństwa bohaterów. Nikt nie zabierze ojcu Ludwikowi zakonnej strawy.

Odwaga pplega na nazywaniu rzeczu po imieniu, ryzykując że zostanie się "zakneblowanym" jak ks. Boniecki. Ojciec też może usłyszeć że jego głos nie jest głosem kościoła tylko jego własnym zdamiem i jeszcze ryzykuje tum że przełożeni którzy może myślą inaczej namieszają w głowach tak, by głos o.Wiśniewskiego nie był słyszalny...

Dodatkowo jeszcze odwaga Autora polega na świadomości, ze tacy jak Szanowny zaczną na niego wylewać wiadra pomyj. Zgodnie z zasadą i wytycznymi partii zawłaszczające nasz Kraj.Metoda sprawdzona, skuteczna i nie raz już zastosowana. Zresztą, już Pan zaczął w swoim poprzednim poście. Na razie insynuacje, dalej, coś się w IPN znajdzie. Nie znajdzie się? To się dorobi.

U mnie w miejscu pracy codziennie spotykam ludzi niechętnych PiSo-wi i katolickiemu Kościołowi ( taki zlepek niechęci jest w Polsce bardzo częsty ). Jeden z nich niedawno dał upust swoim emocjom i rzucił, że na wiosnę będą wieszali PiS-owców. Niedawno Magdalena Ogórek powiedziała w TVP, ze już trzykrotnie przydarzyło się jej, że wyproszono ją ze sklepu. Niedawno jakiś lekarz wywiesił kartkę z informacją, że PiS-owców nie obsługuje. Ojciec ludwik stanął po stronie bezpiecznej - niczego nie musi się bać, nikt go ze sklepu nie wyprosi a do salonu na dobre wino zaproszą. Ale oczywiście ojcu Ludwikowi należy się szacunek za bohaterstwo z czasu PRL-u, jak zresztą Niesiołowskiemu i wielu innym też.

Ja niedawno usłyszałem w sklepie ze nie będzie wiosny. Smutne.

Jesteś Pan nudny pisząc ciągle te same teksty. Już rac to samo wysmarowałeś i dostałeś odpowiedzi.

Popieram ten głos sprzeciwu i dziękuję za podjęcie trudu w jego wyartykułowaniu.

Nie sądzę aby sprawa uchodźców była kluczowa, odnośnie odchodzenia młodego pokolenia od kościoła. Zresztą hierarchia kościelna ma ogromne zasługi w rozpętaniu tej antyimigracyjnej fobii. Tak już zawsze jest, że na przestrzeni dziejów kościół bardzo mocno miesza się do bieżącej polityki w naszym kraju, a gdy sprawy nabierają złego biegu, to odwraca kota ogonem, głośno wołając, to nie my, to nie po chrześcijańsku. Tyle, że nadając bieg pewnym zjawiskom trudno nad nimi zapanować, a brak wyobraźni i myślenia perspektywicznego, jeszcze pogłębia kryzysy. Dobrym rozwiązaniem byłoby przyznanie się do błędów, nazwanie ich po imieniu, jasnym wskazaniu po nazwiskach kto prowadzi nas po odmętach głupoty, ale nie sądzę aby nasz episkopat był do tego zdolny, więc dzisiejsze nieśmiałe pobrzękiwanie, że to czy tamto nie jest zgodne z ewangelią, niczego nie zmienia. Dlaczego biskupi milczą w sprawie rozgłośni toruńskiej? Ze strachu, tak ze strachu, a czymże jest strachliwy pasterz, jaki z niego autorytet, co może nam doradzić, podpowiedzieć, wyjaśnić. Ucięto skutecznie dezubekizację w kościele, kler jest czysty jak łza, niczym się za komuny nie splamił, a teraz boi się o, Tadeusza, ciekawe dlaczego. Co do imprez smoleńskich, to proszę nie przesadzać, organizowane są dla oszołomów, normalni ludzie tym się nie ekscytują. Tam działa ciemna strona mocy i jako taka nie ma wpływu na losy chrześcijaństwa chyba, że jest z nim już tak źle, wtedy i tak upadnie i nic na to się nie poradzi. Szanowny ojcze Ludwiku to nieprawda, że episkopat ma w Polsce jako jedyny jeszcze trochę autorytetu, dawno go roztrwonił, bynajmniej nie na takie sprawy jak b. Wielgus. Więcej autorytetu mają Ochotnicze Straże Pożarne, tam też należy się odwoływać,. Strażakom puki co zdrowego rozsądku nie brakuje.Odchodzenie młodego pokolenia od kościoła jest wynikiem fatalnej ewangelizacji dzieci i młodzieży w szkołach, przy okazji lekcji religii i nie tylko. Młodzież poddawana jest zwyczajnej wulgarnej manipulacji, inwigilacji i przymuszania do praktyk religijnych. Dziura w kościelnych ławach robi się z najgorszej z możliwych stron, gwoździem do trumny są przymusowe szkolenia przedmałżeńskie i tego typu wymysły, mające ich przymusić do pewnych zachowań. Oni zwyczajnie nie tylko z przekory, od kościoła się odwracają, a z nimi ich dzieci, no i co tu dużo komentować - dupa i tyle.

O właśnie, to jest prawidłowy kierunek diagnozy. Na tzw dole rozgrywa się cała akcja odpychania ludzi od kościoła. Przede wszystkim hipokryzja kleru, beznadziejni katecheci, materialne traktowanie wiernych jako dojne krowy, które czasem przybiera formę swietokradztwa itd można by wymieniać długo.

Gorzka prawda jednych boli, innych złości. Moja parafia - ojcowie pasjoniści na warszawskiej Białołęce - nie byli zainteresowani nawet składką na program Caritas "Rodzina-Rodzinie". Chowanie głowy w piasek to nie ewangelizacja tylko zaprzaństwo wiary. Myślę, że takie postawy, jak w mojej parafii należy piętnować a upoważnia mnie do tego (a może wzywa?) katolicka konfesja. Po cyklu profanacji na Krakowskim Przedmieściu od Księdza Kardynała Nycza oczekiwałbym ogłoszenia publicznej pokuty i zamknięcia kościołów w przeddzień 8 rocznicy katastrofy, np. 8 kwietnia 2018. A od Episkopatu - listu mocniejszego od ostatnich "prywatnych" słów abpa Gądeckiego.

Choć jest to bardzo przykre w dużej mierze się zgadzam i chciałbym aby takich głosów było więcej bo rozumiem je nie jako potępienie ale jako memento - zmieńmy się. Na poparcie Ojca zdania chciałbym tu przytoczyć wypowiedź Benedykta XVI (Jezus z Nazaretu – tom I rozdz. 2). To taki oto fragment uważanego przecież za wielkiego myśliciela papieża: „Poprzez wszystkie wieki ciągle na nowo w różnych odmianach powracała pokusa umacniania wiary z pomocą władzy, i za każdym razem groziło niebezpieczeństwo zduszenia jej w objęciach władzy. Walkę o wolność Kościoła, walkę o to, żeby królestwo Jezusa nie było utożsamiane z żadną formacją polityczną, trzeba toczyć przez wszystkie stulecia. Bo w ostatecznym rozrachunku cena, jaką płaci się za stapianie się wiary z władzą polityczną, zawsze polega na oddaniu się wiary na służbę władzy i na konieczności przyjęcia jej kryteriów.” I to się niestety w Polsce dzieje co jak to Ojciec ujął jest zabijaniem chrześcijaństwa. Religia na służbie władcy musi być chora. Ale ludzie w tym i biskupi są tylko ludźmi i nie zawsze będą w pełni widzieć drogę ku świętości i my też nie zawsze rozpoznajemy tę ścieżkę. Przecież obecną sytuację popiera wiele ludzi w Polsce- a nie jest prawdą , że wszyscy oni są źli. Tylko władcy ściągnęli nas Polaków z tej ścieżki dobra i niestety miotamy się jak we mgle reagując na bezwzględną propagandę wrogości i nienawiści - niestety wypływa ona z obu stron obecnej walki politycznej. Dopóki nie uwierzymy Chrystusowi , że jedynym rozwiązaniem jest poszanowanie (miłość) bliźniego będziemy kroczyć w ciemności. Mimo wszystko ufam, że Kościół mający te wielowiekowe doświadczenie walki z żądzą władzy poradzi sobie z tą sytuacją.

Czy Ojciec nie przecenia swych możliwości ? 1.Uchodzcy- abp Gądecki wyraznie wypowiedział się w tej kwestii.2.Radiowa trucizna- słowo "Amen " po rózańcu i innych modlitwach nie nakazuje dalej uczestniczyć w audycji.NIE WIDZĘ PROBLEMU BY OJCIEC NADAL ODMAWIAŁ RÓŻANIEC z Radiem Maryja.3.Comiesieczna profanacja- no coments bo tu wiecej polityki niz religii.4.Nienawiść na ulicach- konkretnie proszę nazwiska kapłanów czy biskupów którzy tolerują nienawiść i wrogość. 5. Aby Polska była czysta- tu się zgadzam.Jedyną siłą która dysponuje w Polsce autorytetem jest EPISKOPAT.

Już ks.Józef Tischner pisał, że największym zagrożeniem dla Kościoła jest integryzm, dewocja i brak dialogu. I właśnie te przywary mają się w Autokefalicznym KRK w Polsce całkiem dobrze.

Święte słowa o. Wiśniewskiego. Jeśli są tacy kapłani, jak on, to jest jeszcze szansa na uratowanie kościoła polskiego. Dziękuję o. Wiśniewskiemu. Daje nadzieję

Bardzo, bardzo dziękuję za ten artykuł. W końcu odważny, mądry głos nazywający rzeczy po imieniu,bez owijania w bawełnę.

Dziękuję za te słowa i przede wszystkim za otuchę, że jednak nie jestem sam w swoich przemyśleniach. Ale jestem też olbrzymim pragmatykiem chcę zadać prowokacyjne ale trudne pytanie: czy jak już powstanie ten Polski Kościół Narodowy to nas rzymskich katolików będą prześladować?

na opluwaniu

Najpierw będzie potrzeba obalić "naczelnego zdrajcę" - szefa na Watykanie, bo by przeszkadzał w repolonizacji takiego "Kościoła".

Dziekuje za madry i odwazny tekst. Wlasnie kilka dni temu znajoma, 75-letnia kobieta, powiedziala ze lzami w oczach, ze niestety,ale ona juz nie pojdzie do kosciola na msze, bo nie moze sluchac tego co mowia ksieza; tej fali nienawisci, ktora saczy sie z ust zwyklych ludzi, z kosciolow, z mediow tzw. narodowych. Polscy duchowni powinni z uwaga czytac sw. Faustyne, w szczegolnosci fragmenty dotyczace kleru.

Głos wołającego na puszczy!

Nigdy nie jest za późno, nigdy... Drążyć trzeba!!!

W czasach Bizancjum głową Kościoła Wschodniego był cesarz, Patriarcha Konstantynopola wiele nie miał do powiedzenia, tron z ołtarzem szli w parze równo. Jak łatwo skrzywić ortodoksję widać teraz na przykładzie Polski. Jednakże na Górze Athos żyli ubodzy ale mądrzy mnisi. To oni podnosili głos w przypadku wszelkich odchyleń ortodoksji. Można ich było uciszyć ale zarówno cesarz jak i patriarcha mieli na tyle rozsądku, że słuchali ich głosu, krzywdy im nie czyniąc. Słuchali i w większości wypadków stosowali się do ich nawoływań.W Polsce, jak narazie, stosuje się knebel a z drugiej strony tolerowanie wybryków władzy świeckiej. Na koniec taki obrazek: pewien ksiądz na Podkarpaciu wymyślił, że nie będzie chodził po kolędzie po domach ale zawoła mieszkańców do siebie, tak w grupach żeby szybciej było. Krótka modlitwa, koperta i następni. Jaki pomysłowy?! Ci wieśniacy idą bo ze strachu ale co oni potem mówią tego on już nie wie, a ja wiem. Na tym forum nie da się tego powtórzyć. Kardynał Kozłowiecki, syn tej ziemi, zapewne w grobie się przewraca. Na szczęście w nieszczęściu kazał się pochować w Afryce. Nigdy w życiu nie urodziło mi się tyle wątpliwości związanych z moim Kościołem jak teraz...

Jestem katolikiem z przekonania i opisane przez o.Ludwika fakty, powtarzam fakty nie mają wpływu na moją wiarę.Bo przecież nie trzeba słuchać Radia Maryja, by wejść do Królestwa Niebieskiego.Coś, jednak trzeba robić. Co? przestrzegać Boże Przykazania. Wiara każdego z nas, musi się ukształtować,okrzepnąć. Gdy czytam czasem wypowiedzi ludzi tu na forum, to mam nieodparte wrażenie, że czytam dorosłych, którzy w temacie wiara, pozostali na poziomie dzieci pierwszokomunijnych. Ja do Kościoła chodzę dla Boga, by oddać Mu cześć. Nie chodzę dla księży by słuchać ich mądrych lub głupich homilii. Mnie osobiście są one nawet nie potrzebne, natomiast cieszę się gdy słyszę mądre kazanie, pozwalające rozszerzyć serce i pogłębić wiarę braci i sióstr,wszak wiara rodzi się ze słuchania, jak uczy Pismo. Artykuł o.Ludwika,jak napisałem, godny jest syna św. Dominika. Dlaczego? Ponieważ z katolicką otwartością, porusza ważne sprawy. Niestety prawdą jest, że obecnie nami rządzący, coraz bardziej przypominają biblijnych faryzeuszy, których Jezus Chrystus porównał do pobielanych grobowców. Zewnątrz czyści a w środku?? Kłamstwo, obłuda, obmowa, nienawiść. To są ich owoce. Piszę "ich" a przecież to są moi bracia i siostry w wierze.Wiem że człowiek jest grzeszny, bo przecież sam jestem grzesznikiem, lecz mam nieodparte wrażenie, że niektórzy z tych moich braci i sióstr z grzechu uczynili cnotę. Takie działanie niewątpliwie osłabia , wręcz niszy polski Kościół. Dlaczego? ponieważ ludzie słabszej wiary z niego wypadają.Czują się bowiem zgorszeni. Biada tym, którzy owe zgorszenie wywołują, uczy o tym Pismo. Dlatego najwyższy czas, drodzy biskupi, mojego KK, by przestać się wzorować, na wielkim australijskim ptaku i zabrać głos w tematach poruszanych w artykule dominikanina.Głos w duchu i prawdzie.Do tego jesteście zobowiązani i kiedyś Bóg was z tego rozliczy.Można oczywiście udawać, że problemu nie ma i w myśl tego, zakazać o.Ludwikowi, zabierać głoś lecz od tego problem nie zniknie, więcej pogłębi się. A skutkować to będzie, topnieniem liczby wiernych. Bo czasem najlepiej głosuje się nogami.

A wszystko to po to aby pognębić Polskę i Polaków. Ech, Szanowny Kolega chyba za bardzo emocjonalnie ocenia to co się dzieje u nas w kraju. Pozdrawiam

rozróżnianiem kolorów? Jeżeli tak, to pomiędzy kolorem czarnym i białym, jest cała masa innych kolorów. I one są piękne.Naprawdę nie dostrzegasz, owej pogardy dla wszystkich tych, którzy nie są podobnie myślący, jak pisowscy bonzowie? A może za dużo oglądasz TV Kurski, gdzie wszystko jest cudownie słodkie a Polska jest potęgą. Nie pamiętasz podobnego sposobu narracji z TV stanu wojennego? Bo ja tak...... Morawiecki ma u mnie zapas zaufania i wreszcie wywalił najgorszego ministra po 89 roku, czyli pana Maciarewicza. Twardy Pis-owski elektorat (czyli ty) uważa go za męża opacznościowego. Tylko ciekawa czego? Ale twardy Pis- owski elektorat łyknie wszystko. Harcerze kontra Specnaz!! Harcerzom pomaga husaria i Specnaz ucieka> Zaś wielkie zwycięstwo. Niczym pod Wiedniem. Również pozdrawiam.

Przecież w naszej ostatniej dyskusji broniłem decyzji o zmianie na stanowisku premiera ponieważ to prawdopodobnie - tak wtedy uważałem - pozwoli na wymianę kilku "trudnych" ministrów. I się nie omyliłem. Ważna jest praca i jej owoce a nie jakieś tam dąsy ludzi, którym chwilowo się nieco gorzej powodzi. Jedyne czego się boję, to tego że nieustanne prowokacje Obywateli RP oraz ludzi zgromadzonych na "czarnych środach", "czarnych czwartkach" i innych "czarnych dniach" doprowadzą kiedyś do rozlewu krwi.

Tak jak w Częstochowie miałeś. Sprowokowali biednych niewinnych nazioli. Tak samo ta Pani w kościele z transparentem ze słowami "naszego" Papieża "rasizm to grzech".

Nie wierzę, że ty jesteś w stanie prawdziwie szanować Afgańczyków, Syryjczyków, Somalijczyków z ich konserwatywną, patrialchalną kulturą skoro tak pogardzasz dużo bardziej liberalnymi w poglądach i zachowaniach Polakami. Już to widzę jak z miłością tłumaczysz jakiemuś Abdulowi na czym polegają prawa kobiety.

Proszę mnie nie tykać, jeśli łaska. To ja wybieram sobie kolegów. A co do wiary Szanownego to mnie to ani ziębi ani grzeje. Naziolskie ciągoty zwalczałem i zwalczać będę, Szanowny Panie, chociażbyś ze skarpetek wyskoczył przykrywając je opisami innych kultur i nazywając nadzwyczaj światłymi, zapędziłeś się Pan tak daleko, że zaczynasz obrażać inne nacje i obiecuję, że za kolejnym razem, zwrócę się o wykasowanie Pańskiego posta.

.

a wszystko to po to, aby zaspokoić żądzę władzy psychopatycznego przywódcy i za wszelką cenę utrzymać dostęp do koryta

Ja mam wrażenie że w Polsce coraz bliżej do schizmy. W naszym kraju coraz dalej jest od nauk KRK a tworzy się Polski Kościół. Papież nie jest "nasz" ale "ich".

A ja myślałem, że jestem sam, że zwariowałem! Dziękuję Ojcu za te słowa!

Trochę jednak brakło w artykule ukazania czegoś pozytywnego, na czym moglibyśmy się skupić, gdzie możemy odnaleźć działanie Ducha Świętego. A według mnie tego Dobra jest dużo więcej niż zła, tylko może mniej medialne. Np przez posługę Bp Rysia, Marcina Zielińskiego, czy przez muzykę NiemaGo tu...

Dziękuję Ojcu za ten artykuł z trafiającą do mnie diagnozą. Proszę o drugą część z propozycją leczenia. Czy pacjenta można jeszcze uzdrowić? Czuję się bezradny, bo ten artykuł przeczyta i zrozumie dość wąskie grono osób, tymczasem demokracja (o ile w ogóle przetrwa) charakteryzuje się tym, że decyduje większość, przeciętność, podatna na manipulacje, chwytliwe hasła, proste recepty na swoje lęki.

„Nie trzeba wierzyć w Boga, żeby być dobrym człowiekiem. Nie trzeba w niego wierzyć tak, jak powszechnie rozumiemy jego postać. Człowiek może być uduchowiony, ale niereligijny. Nie musimy chodzić do kościoła i dawać pieniądze. Dla wielu ludzi kościołem może być nawet natura. Wielu wspaniałych ludzi w historii ludzkości nie wierzyło w Boga. A inni czynili zło w jego imię …” ~ Papież Franciszek

Pozdrawia rzymski katolik (choc grzeszny - jak wszyscy) jezyka polskiego (i niemieckiego) obecnie zamieszkaly w Bawarii (diecezja Bamberg). "Wierze w jeden, swiety, powszechny i apostolski Kosciol" i oby ta wiara nigdy w nas nie upadla.

Od siebie z nizin kościelnych jako wiernego, Kościół niszczą koszyczki na pieniądze podczas adoracji krzyża w Wieki Piątek, niszczy hipokryzja księży traktujących kapłaństwo jako zawód, niszczy pobieranie wg cennika kosmicznie wysokich opłat za sakramenty. I przede wszystkim język, który jest niezrozumiały dla wiernych, szczególnie młodych. Zostało wam-księżom tylko strasznie piekłem, bo pozytywnego (poza oderwanymi od rzeczywistości hasłami) nie macie nic ludziom do zaoferowania.

Brak nauki o empatii - bo sami księża jej nie mają Brak radości z obcowania z bliźnim - bo sami nie mają takiej potrzeby Brak umiejętności przytulenia się bez słów - bo sami nie umieją tego Brak pięknej prostej mowy - listy czytane w kościele to szmira najniższych lotów mentalnie na poziomie ameby . Brak poczucia radości ze wspólnego działania - WOŚP jest przykładem to jest kleska kościoła Brak radości i poczucia szczęścia - księża sa smutni , widzą tylko grzech i złe czyny ( oczywiście u innych) Brak............

Piękny, mądry i odważny tekst wyrażający poglądy wielu katolików, w tym księży, także i tych, którzy bojąc się przełożonych nie potrafią być szczerzy. Podziwiam i dziękuję za odwagę Ojca. I choć za chwilę wyleje się z internetu lawa nienawiści tych, którzy w "obronie" chrześcijańskich wartości najlepiej wyrzuciliby z tego kraju wszystkich mówiących jak Ojciec, to właśnie te odważne słowa dają światło nadziei i wskazują drogę do Boga. A Jego spotkać można nie tylko w tych pięknych budowlach - katedrach. Pan jest w każdym z nas i tym najbiedniejszym, najsłabszym i najskromniejszym. Trzeba tylko Go dostrzec. Dziękuję Ojcu za ten tekst.

Tez jak O.Wisniewski ale to bylo dawno temu moze nawt az 15 lat wstecz razem modlilem sie wieczornym rozancem z Torunia ., w modlitwach rozpromieniony bylem jak wszyscy swieci razewm wzieci ale juz w intencjach do nich czy potem nawet w tzw rozmowach wieczornych musialem niestety wychodzic b czesto do tzw kibla mialem wymiotne reakcje. Jezdzilem jakkazdy polski katolik do Czestochowy do naszej Matki, ale odkad zaczal tam OO.Paulinami rzadzic O.Tadeusz a oni sie nim zainfekowali nie moge bo dalej chyba zeswiruje:Mam Matke Boska u siebie w domu /obraz/ i to mi wystarcza a szkoda bo chcialoby sie do Domu Naszej Matki...,nie da sien bo zainfekowani sa nasi Bracia. A kto chodzi na MSZEz okazji rocznicy co miesiac , a potem bije brawo Jaroslawowi za jego nieustanne obrazanie Polakow i calego swiata ten musi wiedziec ze jest ekskomunikowanym. Amen.

A może łatwiej byłoby, zamiast granic, różańcem głowę obwiązać? Przeciw niegodnym myślom, broniąc się?

Dziękuję za odwagę napisania- wstyd za "górę" naszego kościoła... wstyd za biskupa Głódzia,zawistnego i mściwego,bo takim go poznała moja parafia.. smutne,ze muszę szukać dominikanów,żeby usłyszeć słowo mądre i ewangeliczne..

Nie mam słów, żeby podziękować Autorowi za kolejny apel do sumień i rozumu rodaków. Zastanawiam się, ile jeszcze podobnych listów musi zostać do nas wysłanych, żebyśmy przejrzeli na oczy i dostrzegli jak polityka partii rządzącej niszczy tkankę społeczną naszego państwa. Zresztą niszczy dużo więcej, ale tkanka jest najważniejsza. Rozważałem różne powody, dla których to wszystko nas spotyka i nie znajduję żadnego rozsądnego wytłumaczenia. Można się zachłystywać podziwem dla sprawnie przeprowadzonej akcji przejęcia podstawowych organów państwa, ale czemu to ma służyć poza doraźnymi korzyściami? Przecież tak gruntowne niekonstytucyjne zmiany powinny mieć jakiś konkretny, wybitny cel, który by je jakoś uzasadniał i był społecznie akceptowany. Jest taki? Pytam retorycznie. Dlatego mądrzy ludzie listy piszą... Autora serdecznie pozdrawiam.

George Friedman - prezes Geopolitical Futures. Friedman przewiduje, że Unia Europejska może mieć kłopoty z dalszą integracją państw oraz prognozuje upadek Niemiec i Rosji. Jego zdaniem gospodarka niemiecka jest w ponad 50-proc. uzależniona od eksportu. Ocenił to jako "ogromne zagrożenie, bo takich proporcji nie uda się utrzymać w przyszłości", a z kolei Rosja "nie stworzyła nowoczesnej gospodarki". Zdaniem amerykańskiego naukowca "w sytuacji, kiedy za 30 lat Niemcy nie będą już potęgą gospodarczą, a Rosja znajdzie się w rozsypce, Polska, ze świetnie wykształconym społeczeństwem, urośnie do roli regionalnej potęgi, z ambicjami odgrywania ogromnej roli na arenie międzynarodowej".

No dobrze, że ktoś się za tych upadających Niemców martwi. szkoda, ze to znowu, po raz kolejny Szanowny pan. Bo nudą wieje.

Lepiej posłuchać mądrego Żyda aniżeli głupiego Polaka.

Zgadzam się Polaku.

Poczytaj sobie Friedmana bo facet gada do rzeczy. On się nie angażuje emocjonalnie w nasze wewnętrzne spory dlatego jego wypowiedzi warte są rozważenia. W naszych polskich sporach często emocje biorą górę nad rozumem.

Teraz trzeba osądzić wszystkich zdrajców od Okrągłego Stołu poczynając na Tusku, Komorowskim, Kopacz kończąc. A nie, kończąc na tych z marszów, pewnie zdjęcia jakieś robili. Ciekawe tylko czy zaczną od przywrócenia kary śmierci. Do zastosowania w jednym wypadku: zdrada Ojczyzny.Potem już będzie ślicznie i przyjemnie. A przede wszystkim czysto.

Strony

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]