Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kołaczcie, a otworzą wam

Kołaczcie, a otworzą wam

15.01.2018
Czyta się kilka minut
S

Sprzeciwiam się wtapianiu Eucharystii, krzyża, religii w akcje ściśle polityczne. Sprzeciwiam się manipulowaniu żarliwą religijnością” – napisał o. Ludwik Wiśniewski w artykule „Gdzie my jesteśmy?”, opublikowanym na łamach „TP” przed pięcioma laty, a poświęconym pamięci abp. Józefa Życińskiego. Czytając go z perspektywy czasu, zwłaszcza w zestawieniu z tekstem bieżącym, można odnieść wrażenie, że… nic się nie zmieniło. „Od wielu miesięcy trwa w polskim Kościele swoisty »festiwal« pod hasłem »szukaj wroga«. Ten »festiwal«, reżyserowany przez o. Tadeusza Rydzyka i przeradzający się chwilami w żałosny kabaret, objął swoim zasięgiem tysiące, a nawet miliony ludzi: zawojował pocztę, rozsiadł się w kruchtach kościołów, wypłynął na ulice, porwał w swój wir wielu biskupów” – pisał w lutym 2013 r. legendarny duszpasterz akademicki z czasów PRL, wspierający w latach 70. i 80. powstawanie demokratycznej opozycji w Polsce (związany wówczas z Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela; jego wychowankowie tworzyli też Ruch Młodej Polski), później pracujący m.in. na parafii w Petersburgu, a od 2005 r. w Lublinie.

Tekst, będący analizą „duszpasterstwa” uprawianego przez media ojca Rydzyka („Jestem słuchaczem Radia Maryja i czytelnikiem »Naszego Dziennika«. Daje mi to podstawę do twierdzenia, że o. Rydzyk często rozmija się z prawdą, posługuje się półprawdami, a nawet rzuca oszczerstwa i lży” – pisał o. Ludwik) i zakończony pytaniami do polskich biskupów – przywołanych po nazwisku, wraz z cytatami z ich homilii czy artykułów – wywołał burzę w innych mediach, a autorowi przyniósł m.in. nagrodę Grand Press w kategorii publicystyka (jest o. Ludwik także kawalerem Orderu Odrodzenia Polski – Krzyżem Komandorskim odznaczył go Lech Kaczyński, a Wielkim – Bronisław Komorowski; „TP” przyznał mu Medal św. Jerzego). W kolejnych latach zaś lubelski dominikanin publikował na łamach „TP” następne zasadnicze artykuły, m.in. w ramach rekolekcji adwentowych 2014 r. czy przed przyjazdem do Polski papieża Franciszka. „Jestem już starym księdzem i mam świadomość, że czasu zostało mi niewiele, więc skoro mam coś powiedzieć, to teraz” – uzasadniał publikację jednego z nich 81-letni dziś autor.

Sprawy – jak pisze – wymagające szczególnej duszpasterskiej troski biskupów (to temat kolejnego artykułu, a właściwie listu o. Wiśniewskiego do biskupów, z maja 2017 r.) rzeczywiście pozostają te same: stosunki państwo–Kościół, postawa wobec uchodźców, nacjonalizm na kościelnych sztandarach, „religia smoleńska” i „miesięcznice” na Krakowskim Przedmieściu, „antykatecheza” mediów o. Rydzyka i ukryty w polskim Kościele nurt oporu wobec nauczania obecnego papieża, wreszcie agresywny język polityków i fałszowanie przez nich prawdy historycznej. Powtarzalność tematów nie powinna przecież powodować zobojętnienia i skłaniać do bierności. „Kołaczcie, a otworzą wam” – czytamy w Ewangelii, o. Ludwik kołacze więc uparcie, nawet jeśli drzwi wydają się zamknięte.

Wszystkie teksty o. Wiśniewskiego dostępne są pod adresem powszech.net/owisniewski.
Pod adresem powszech.net/blask-wolnosci można znaleźć jego esej „Blask wolności”. „Człowiek wierzący powinien z powagą zapoznać się z nauczaniem Kościoła, ale jeśli jego sumienie nie jest w stanie zobaczyć w nim dobra, powinien postąpić wbrew niemu” – pisze w nim o. Ludwik. ©(P)

Czytaj także: o. Ludwik Wiśniewski "Oskarżam"

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]