Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Obsesja niepodległości

Obsesja niepodległości

22.12.2017
Czyta się kilka minut
Uznajemy ją za wartość najwyższą, a przy tym nieustannie zagrożoną. Towarzyszy nam, gdy planujemy zamach na cara albo marzymy o narodowym samochodzie elektrycznym. Polak widzi niepodległość, nawet gdy zagląda do lodówki.
ALEXANDER MAKAROV / ALAMY STOCK PHOTO / BEW
C

Co czyni nas narodem? To fundamentalne pytanie, nie tylko w stulecie odzyskania niepodległości. Co przemienia zbiór niepowtarzalnych jednostek w grupę, która może mówić o sobie „my”? Co czyni nas „rodziną”, „sąsiadami” albo „klasą średnią”? Lubimy wyobrażać sobie, że decydują więzy krwi, wspólnota miejsca zamieszkania albo wysokość dochodów. Geny, metry, złotówki – miary abstrakcyjne, a zarazem przyziemne. Ale to nieprawda, a przynajmniej nie cała prawda.

W istocie każdą grupę społeczną cementuje wspólnota obsesji. Drobnych, kompulsywnie powtarzanych nawyków, upor­czywie nawracających lęków i nadziei. Im bardziej wydają nam się osobiste, im bardziej zaskoczeni jesteśmy, gdy okazuje się, że te najintymniejsze dziwactwa podzielamy z pewnym kręgiem ludzi, tym silniejsza jest zaprawa łącząca ze sobą poszczególne cegiełki.

Jesteśmy rodziną, podzielając dziedziczone przez...

21400

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bardzo mądry i potrzebny artykuł. Pokazujący co naprawdę jest ważne w historii.

Jestem pesymistką. Myślę, że jednak Rok Niepodległości nasili nasz narodowy obłęd.

ale pojedynczych rycerzy ... wymachujacych swa szabelka bedzie w podnieceniu nasladowac Don Kichota i wolac do boju z wyemaginowanym przeciwnikiem...a ja tym czasem z Dulcynea bede tanczyl Polke rokendrollke...i zapewniam WAS ze to nie bedzie wcale chocholi taniec

Mam lat 40+ i kiedy patrzę na ludzi młodszych o 10, 15 lat, kiedy patrzę na moje dzieci to widzę, że stwierdzenie "jestem Polakiem", w coraz większym stopniu oznacza tylko miejsce pochodzenia, a nie bagaż tożsamościowo-obsesyjny. I ten proces nie jest jak sądzę wyłączny dla Polski. Rośnie całe nowe pokolenie europejczyków, już nie tyle francuzów, niemców czy polaków - ale europejczyków właśnie. Pojęcie "naród", mimo intensywnej eksploatacji przez politykę, odchodzi powoli do lamusa. Artykuł świetny, prowokujący do myslenia.

Ja juz mam tez 40+ nawet az 64 ale wcale 5oo plus nie chce ich ja swoimi 10 palcami od Boga danymi zarobie sobie sam ; i nie jest mi w tym potrzebny KALEKA JAREK; wazne aby nasze dzieci,wnuki pamietaly kim byl PISJAR kiedy beda na niego spogladac z wiezy Eiffla w roku 2020ym- zniemczaly juz POLAK ale kochajacy tez FRANCUZOW ..,czy nawet Bangladesch

Mozna sie nim podeprzec w dysputach. Zbiera wnioski, ktore sie nasuwaja przy studiowaniu hostorii naszego narodu/panstwa. Gratuluje i dziekuje!

Ten rok to będzie mokry sen dla konserwatystów nazi- i faszystów. Ale marze o tym aby przyszła także refleksja.

Akurat jeśli chodzi o sprawczość, to pogląd o tym, że niepodległość międzywojenną ("bo komunizm chciał podbić świat, a myśmy mu nie dali!") czy pokomunistyczną ("gdyby nie Polacy to ZSRR i Układ Warszawski by nie upadł!") wywalczyliśmy światu MY publicznie prezentuje m.in. pan Pietrzak - swoją drogą autor pieśni, że Polacy to "długi łańcuch ludzkich istnień połączonych myślą żeby Polska była Polską" (czyli wprost jesteśmy Polakami, bo myślimy o niepodległości. Wszystko inne się nie liczy). Więc wydaje mi się, że to kolejny mit w nas tkwiący niewprost. Podobnie jak to, że Bitwę o Anglię w sumie to wygrał Dywizjon 303 (a nie jakiś wysiłek organizacyjno planistyczny i dowodzenie całego alianckiego lotnictwa). No ale nie będę tego poglądu "bronił jak niepodległości" ;)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]