Modlitwa otwiera nas na wszystko, co przychodzi w życiu od Boga

Jeśli się nie modlę, nie przyjmę od Boga darów, które mi zsyła. Chleb dany mi przez Boga będę uważał za kamień, a podaną rybę uznam za węża.
Czyta się kilka minut
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara

Wszystko, co chcielibyście, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków” – to Jezusowa wersja tzw. złotej zasady, w zapisie św. Mateusza (zob. Mt 7, 12).

To jednak co innego niż powtarzane przez nas na co dzień powiedzenie: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Jezusowy przekaz jest pozytywny: „Czyń!”, „Czyńcie!” znaczy znacznie więcej niż tylko „Nie rób mu nic złego”. „Czyń!” znaczy „Zaangażuj się! Podejmij jakiś wysiłek. Bądź dla swojego bliźniego”. Jest też maksymalistyczny: „Czyńcie wszystko!”. Nie odrobinę, nie tyle, ile muszę albo ile wypada… Wszystko!

Pewnie czujemy, że taki maksymalizm nie może być jedynie nakazany. Dlatego ogłaszając swoją wersję złotej zasady, Jezus odwołuje się nie tylko do Prawa, ale również do Proroków. Prawo stawia wymagania; Prorocy ogłaszają obietnicę i Bożą łaskę.

„Czyńcie innym wszystko, co byście chcieli, by wam czynili” nie jest więc tylko poleceniem, jest również obietnicą: stanie się tak w twoim życiu, jeśli tylko będziesz tego chciał. Bóg sprawi w twoim życiu to, co w pierwszej chwili wydaje ci się niemożliwe do spełnienia.

Jeśli się nie modlę, chleb dany mi przez Boga będę uważał za kamień

Pojawia się jednak pytanie: czy rzeczywiście chcę? I tu pomocny jest najbliższy kontekst naszego logionu. A jest nim Jezusowa zachęta do modlitwy: „Proście, a będzie wam dane…, każdy kto prosi, otrzymuje”. Możliwe jest i takie tłumaczenie: „Każdy, kto prosi, przyjmuje”.

To ważna podpowiedź: modlitwa otwiera nas na Boże dary. Jeśli się nie modlę – nie przyjmę od Boga darów, które mi zsyła. Chleb dany mi przez Boga będę uważał za kamień, a podaną rybę uznam za węża. Jeśli się modlę, otwieram się na wszystko, co w moim życiu przychodzi od Boga. 

Dzieje się tak, gdyż modlitwa przede wszystkim buduje relację zaufania. Upewnia mnie co do tego, pozwala mi doświadczyć tego, że Bóg jest Ojcem. Więc wszystko, co mi daje, jest dla mnie dobre: także ów maksymalizm w podejściu do innych, opisany Jezusową złotą zasadą. Ale: potrzebuję się modlić, by go podjąć wtedy, gdy Pan Bóg mi go udziela.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Maksymalizm Jezusa