W miniony piątek Liturgia zaprosiła nas do towarzyszenia św. Pawłowi w samym środku nocy, jaką dla człowieka staje się lęk (zob. Dz 18, 9-18). Apostoł doznał właśnie klęski ewangelizacyjnej w Koryncie. Został odrzucony przez miejscowych Żydów: „sprzeciwiali się i bluźnili; otrząsnął swe szaty i powiedział do nich: Krew wasza na waszą głowę, jam nie winien” (Dz 18, 6). Gwałtownie, ostro. Z zapowiedzią: „Od tej pory pójdę do pogan”. A przecież nie potrafi tego zrobić, choć boi się o swoje życie. Ucieka w milczenie.
Pora, by objawił się Zmartwychwstały. I przychodzi: „W nocy Pan przemówił do Pawła w widzeniu: Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z Tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić, dlatego, że wiele ludu mam w tym mieście” (w. 9-10). Spotkanie, które całkowicie zmienia perspektywę. O ludziach, w których Paweł widzi potencjalnych zabójców, Pan mówi: To są moi ludzie. Zanim przyszedłeś do Koryntu, ja już tutaj działałem.
Dokąd Paweł widzi w Koryntianach potencjalnych morderców, dotąd doświadcza paraliżującego strachu. Ale Pan mówi: zobacz w nich „moich ludzi”, to znaczy: swoich bliskich. Odkryj to, co w nich jest ze Mnie. Wtedy miejsce lęku zajmie w Tobie entuzjazm ku ewangelizacji.
Taka sama zmiana postrzegania świata dokonała się w naszych czasach na Soborze Watykańskim II. Przez blisko dwa stulecia Kościół nie mówił o otaczającym go świecie inaczej jak „pogański”. Chował swój strach za anatemy i inne kary. Sobór zaowocował w Kościele radykalną zmianą myślenia. Najlepiej widać to w siedmiu końcowych przesłaniach skierowanych przez św. Pawła VI do różnych grup społecznych (polityków, uczonych, artystów, robotników, kobiet, chorych i młodzieży), którym Kościół oferuje przyjaźń.
Czy ta oferta przyjaźni była czczym idealizmem wielkiego papieża? Ależ skąd! Paweł VI dobrze widział wszystkie dramatyczne napięcia między ówczesnym Kościołem i światem. Wiedział jednak również, że nie strach przed światem każe chrześcijanom wyjść do niego z Ewangelią. Tego może w skuteczny sposób dokonać jedynie miłość! Właśnie ta zmiana widzenia zaowocowała w Kościele wielkimi pontyfikatami ewangelizacji: Jana Pawła II i Franciszka. Czy taka zmiana dokonała się już również w nas?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















