Czy można być kapłanem na wzór Jezusa, odmawiając Bogu i Kościołowi posłuszeństwa?

Nie składamy Bogu na ofiarę – jak w starożytnych świątyniach – martwych zwierząt, lecz siebie samych. Oddajemy Bogu nasze posłuszeństwo.
Czyta się kilka minut
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara

Czwartek minionego tygodnia: Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Okazało się, że Kościół czyta to kapłaństwo przy pomocy Ewangelii o Getsemani (zob. Mt 26, 36-42). 

Nie o Ostatniej Wieczerzy, gdzie kapłaństwo zostało ustanowione i przekazane apostołom. Nie o Golgocie, gdzie nasz Pan, Najwyższy Kapłan, złożył Bogu ofiarę ze swojego Ciała i Krwi. Dlaczego Getsemani? Dlatego, że najważniejszym aktem kapłańskim jest posłuszeństwo. 

List do Hebrajczyków mówi w przejmujący sposób o kapłaństwie w perspektywie Ogrójca: „Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał (…) nazwany przez Boga kapłanem na wzór Melchizedeka” (Hbr 5, 7-10).

Kluczowym aktem kapłańskim Jezusa jest Jego zgoda, by „wypić kielich” podany Mu przez Ojca. Czym bez tego aktu posłuszeństwa byłaby składana na Golgocie ofiara? Aktem desperacji i rezygnacji? Przegraną i pomyłką? Taki wybór Ewangelii na opisanie istoty kapłaństwa pokazuje nam, że najpierw liczy się w nim fundamentalna postawa, a dopiero potem czynności ofiarnicze/liturgiczne.

Posłuszeństwo? Wiem, bo przyrzekałem posłuszeństwo cztery razy w moim życiu kapłańskim: jest ofiarą z siebie (z własnej woli, projektów, marzeń) jest uznaniem za swoją perspektywę kogoś/Kogoś innego. A na tym ostatecznie polega wyjątkowość i tożsamość (!) Kapłaństwa Chrystusa, że kapłan jest tożsamy z ofiarą! Nie składamy Bogu na ofiarę jak w starożytnych świątyniach martwych zwierząt, lecz siebie samych. Oddajemy Bogu nasze posłuszeństwo.

Ofiarnicza postawa, nie czynności; albo (lepiej): wcześniejsza niż czynności! W taki sposób o kapłaństwie uczył św. Jan Paweł II, jeszcze jako kard. Karol Wojtyła. Słów ustanowienia kapłaństwa upatrywał nie w: „To czyńcie na Moją pamiątkę”, lecz w: „Pójdźcie za Mną”. Nie przestaje być kapłanem i wykonywać kapłaństwa (!) ktoś, kto np. z powodu choroby lub jakiejkolwiek innej przeszkody nie może podejść do ołtarza, by „odprawiać”. Pytanie także o jakąś wewnętrzną prawdę kapłana, który fizycznie „odprawia”, a wewnątrz odmawia Bogu i Kościołowi jakiegokolwiek posłuszeństwa…

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Istota kapłaństwa