Czwartek minionego tygodnia: Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Okazało się, że Kościół czyta to kapłaństwo przy pomocy Ewangelii o Getsemani (zob. Mt 26, 36-42).
Nie o Ostatniej Wieczerzy, gdzie kapłaństwo zostało ustanowione i przekazane apostołom. Nie o Golgocie, gdzie nasz Pan, Najwyższy Kapłan, złożył Bogu ofiarę ze swojego Ciała i Krwi. Dlaczego Getsemani? Dlatego, że najważniejszym aktem kapłańskim jest posłuszeństwo.
List do Hebrajczyków mówi w przejmujący sposób o kapłaństwie w perspektywie Ogrójca: „Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał (…) nazwany przez Boga kapłanem na wzór Melchizedeka” (Hbr 5, 7-10).
Kluczowym aktem kapłańskim Jezusa jest Jego zgoda, by „wypić kielich” podany Mu przez Ojca. Czym bez tego aktu posłuszeństwa byłaby składana na Golgocie ofiara? Aktem desperacji i rezygnacji? Przegraną i pomyłką? Taki wybór Ewangelii na opisanie istoty kapłaństwa pokazuje nam, że najpierw liczy się w nim fundamentalna postawa, a dopiero potem czynności ofiarnicze/liturgiczne.
Posłuszeństwo? Wiem, bo przyrzekałem posłuszeństwo cztery razy w moim życiu kapłańskim: jest ofiarą z siebie (z własnej woli, projektów, marzeń) – jest uznaniem za swoją perspektywę kogoś/Kogoś innego. A na tym ostatecznie polega wyjątkowość i tożsamość (!) Kapłaństwa Chrystusa, że kapłan jest tożsamy z ofiarą! Nie składamy Bogu na ofiarę – jak w starożytnych świątyniach – martwych zwierząt, lecz siebie samych. Oddajemy Bogu nasze posłuszeństwo.
Ofiarnicza postawa, nie czynności; albo (lepiej): wcześniejsza niż czynności! W taki sposób o kapłaństwie uczył św. Jan Paweł II, jeszcze jako kard. Karol Wojtyła. Słów ustanowienia kapłaństwa upatrywał nie w: „To czyńcie na Moją pamiątkę”, lecz w: „Pójdźcie za Mną”. Nie przestaje być kapłanem – i wykonywać kapłaństwa (!) – ktoś, kto np. z powodu choroby lub jakiejkolwiek innej przeszkody nie może podejść do ołtarza, by „odprawiać”. Pytanie także o jakąś wewnętrzną prawdę kapłana, który fizycznie „odprawia”, a wewnątrz odmawia Bogu i Kościołowi jakiegokolwiek posłuszeństwa…
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















