Reklama

Milczenie sióstr

Milczenie sióstr

14.03.2016
Czyta się kilka minut
Książka „Zakonnice odchodzą po cichu” wywołała szum medialny. Nie dziwmy się – porusza temat tabu w polskim Kościele.
Fot. Colin Anderson / GETTY IMAGES
G

Gazety, portale, a nawet telewizja śniadaniowa od kilku tygodni z troską pochylają się nad losem polskich zakonnic. Nakład rozszedł się szybko. Niestety nikt w tych licznych wywiadach nie pyta autorki książki „Zakonnice odchodzą po cichu”, czy 20 rozmów z byłymi zakonnicami to nie jest jednak zbyt mało, żeby tłumaczyć światu, jak funkcjonują zakony.

Wewnętrzna klatka

Książka Marty Abramowicz przytłacza ciężarem opowieści bohaterek. Przedstawione historie, bardziej niż komentarze i analizy autorki, robią na czytelniku wrażenie. Opowiadane w pierwszej osobie, intymne, smutne. Bo przecież to nie może być proste. Jak rozpad związku. Jakiś żal i trauma. Pretensje, rany, krzywda. Trudno podważać ich prawdziwość, zwłaszcza jeśli samemu słyszało się podobne historie byłych sióstr. Z tego powodu opowieści przytaczane przez Abramowicz nie budziły mojego buntu....

12504

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jestem zaskoczona postawą autorki "Kościoła kobiet", która swój obraz zakonnic na świecie, a jest ich ponad 700 tysięcy, kreśli na podstawie wywiadów z kilkoma zakonnicami. A "Kościół kobiet" nie jest nawet reportażem, jest chyba literaturą popularnonaukową. Reportaż rządzi się innymi prawami - mozna napisać reportaż nawet o jednym życiu. Wracając do książki "Zakonnice odchodzą po cichu" - którą nota bene uważam za jedną z najlepszych, jakie czytałam - autorkę samą zaskoczyło, że historie, do których dotarła były tak podobne do siebie i pokazała mechanizmy, które do tego prowadzą, m.in. nadużycia związane z władzą i brak kontroli zewnętrznej. I nad tym należałoby się zastanowić. Bo te mechanizmy akurat obawiam się, są w większości zakonów.

Czy 20 wywiadow to malo czy duzo? Czy jezeli byloby 100 byloby lepiej czy gorzej? Przy tego rodzaju opracowaniach dba sie o to, zeby wywiadow bylo tyle, zeby byly one oryginalne i zeby problemy sie nie powtarzaly, co moze spowodowac, ze praca bedzie nudna. Nikt nie mowi tutaj o statystykach, srednich, medianach, to nie sa badania ilosciowe. 20 wywiadow moze wystarczyc, aby opracowujacy mogl dojsc do przekonania, ze wiecej juz nie trzeba, wiele nowego juz sie nie mozna spodziewac. Stad krytyka, ze wywiadow bylo "tylko 20" jest nie na miejscu w opracowaniu badania jakościowego.

To zależy od tego, co jest przedmiotem krytyki. Myślę, że tutaj jednak krytykuje się nieuprawnione wnioskowanie o całej zbiorowości zakonnej na podstawie wspomnianych 20. wywiadów. Utrzymywanie, że jest to tylko opracowanie badania jakościowego, nie ma uzasadnienia. Przeczy temu charakter medialny, który nadano tym informacjom. Publikacje medialne w oczywisty sposób dążą do zwiększenia siły rażenia wiadomości przez wskazanie, że dotyczy ona liczniejszej grupy niżby należało oczekiwać. Zresztą wystarczy tylko nieznacznie popchnąć odbiorcę w tę stronę. Naturalna ludzka skłonność do uogólniania zrobi resztę :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]