Książka tygodnia: „Wypisy” Marcina Świetlickiego

Jego nowe wiersze są świetne: oszczędne, wirtuozerskie językowo, czasem nieoczekiwane. Świetlicki jest jednym z trójki najważniejszych żyjących poetów polskich.
Czyta się kilka minut
Marcin Świetlicki, Wypisy (wiersze 2023-2025), Wydawnictwo a5, Kraków 2026. Biblioteka Poetycka tom 130. // materiały prasowe
Marcin Świetlicki, Wypisy (wiersze 2023-2025), Wydawnictwo a5, Kraków 2026. Biblioteka Poetycka tom 130. // materiały prasowe

Rok 1984, nobliwa sala portretowa Arcybractwa Miłosierdzia przy rogu Siennej i Stolarskiej, użytkowana przez krakowski Klub Inteligencji Katolickiej. Kolejne wydanie „NaGłosu” – pisma mówionego zbuntowanych przeciw władzy pisarzy, które schroniło się pod parasolem legalnego KIK-u. 

Jednym z autorów jest tego wieczoru młody poeta, namówiony przez Bronisława Maja – Marcin Świetlicki. To jego publiczny debiut i już wtedy buntuje się przeciw regułom: siada w ostatnim rzędzie krzeseł i mówi do pleców zebranych. Pierwszy raz go wtedy widziałem i niewiele pamiętam, zwłaszcza że tłum był wielki, a akustyka raczej średnia.

Minęło ponad czterdzieści lat, książki Świetlickiego, poczynając od debiutu – „Zimnych krajów” w słynnej fioletowej serii „bruLionu” (1992) – zajmują sporo miejsca na półce. Tomy wierszy, w tym gruby „Wybór” (2021), powieści kryminalne i także bardzo gruba rozmowa autobiograficzna z Rafałem Księżykiem.

W tej rozmowie wiele o muzyce, zespole Świetliki i innych. Jeszcze praca Tomasza Kunza „Marcin Świetlicki. Osobność”. A przede mną leży nowa książka, już czwarta w Bibliotece Poetyckiej Wydawnictwa a5. Ukazywały się w dziesięcioletnich odstępach: „Trzecia połowa”, „Muzyka środka”, „Drobna zmiana”, teraz „Wypisy”.

Czytam te nowe wiersze – świetne, oszczędne, wirtuozerskie językowo („Rz”!, „Astralne asparagusy”!), czasem nieoczekiwane, jak cykl „oceaniczny” – wracam do dawnych, już dobrze znanych i uświadamiam sobie, że ten chłopak, którego wtedy pierwszy raz zobaczyłem, potem z przymusu żołnierz LWP, a potem przez ponad dekadę korektor w „Tygodniku”, jest dziś dla mnie jednym z trójki najważniejszych żyjących poetów polskich. Obok Ewy Lipskiej i Ryszarda Krynickiego – bez kolejności, bo to nie wyścigi. 

Chodzi przecież o odrębne i nieporównywalne poetyckie prowincje. A Świetlicki – zawsze osobny i zdystansowany wobec utartych zwyczajów tego świata, nadwrażliwy i przenikliwy, czasem okrutny – opowiada nam naszą historię odzyskiwanej i marnowanej wolności. I historię własną.

A że jest mrocznie? No jest. Może jeszcze tylko wiersze, które tom zamykają, oba bez tytułu:

„Ciemność zrobiła znaczny postęp. 

Jutro dopiszę następną linijkę. 

A o pojutrze nie chce mi się myśleć.”

„Migają strzępki czegoś. Miga nowe życie 

jak żartobliwe widmo. Jak bezduszny listek.”

Marcin Świetlicki, WYPISY (WIERSZE 2023-2025), Wydawnictwo a5, Kraków 2026. Biblioteka Poetycka tom 130. Na okładce fragment obrazu autorstwa poety.

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Ciemność zrobiła postęp