Dwie miłości apostoła Pawła, z powodu których przestał się bać

Gdy apostoł Paweł stanął przed Koryntianami, ogarnął go strach. Jak sobie z nim poradził?
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

„Pewnej nocy [w Koryncie] Pan przemówił do Pawła w widzeniu: Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić, dlatego, że wiele ludu mam w tym mieście” (Dz 18, 9n). Widzenie i słowo były bardzo potrzebne. Jeszcze siedem lat później Paweł dobrze pamiętał strach, jaki go wtedy opanował. W Pierwszym Liście do Koryntian (pisanym w roku 57, a początek misji Pawła w Koryncie przypadł na zimę roku 50) Paweł wspomina, że stał przed Koryntianami „w słabości, w bojaźni, i z wielkim drżeniem” (zob. 1 Kor 2, 3). I trudno się dziwić, skoro właśnie w Koryncie głoszony przez niego Jezus Chrystus Ukrzyżowany został przez jednych (Żydów) uznany za „skandal”, a przez drugich (Greków) za „głupotę” (zob. 1 Kor 1, 23). W doświadczeniu takiego zderzenia stracił odwagę, by dalej się odzywać. Wtedy usłyszał od Jezusa: „Odwagi! Nie milcz!”.

Wezwanie do męstwa jest zawsze wezwaniem do miłości. Człowiek mężny podejmuje jakieś działanie nie dlatego, że „się nie boi”. Są sytuacje, w których nie podobna się nie bać. Skąd więc bierze się w nim wola działania? Odpowiedź brzmi: z miłości, która okazała się większa niż lęk o siebie.

Pierwsza miłość, do której Jezus zaprasza Pawła w tym dramatycznym spotkaniu, to odpowiedź na Jego miłość: Ja jestem z tobą! Nie jesteś sam ze swoim strachem! W tej deklaracji pobrzmiewa Imię Boga z historii Wyjścia: Ja Jestem! Nawet kiedy znalazłeś się w sytuacji, w której nietrudno jest pomyśleć, że nie ma Boga, albo że Go nie obchodzę, Bóg mówi: Kocham cię. Ja, Ukrzyżowany. Takiego Mnie poznałeś. W takiego uwierzyłeś. Takiego też pokochałeś. Moc i Mądrość Krzyża – nie zgorszenie i głupota!

Druga miłość, do której Jezus zaprasza Pawła, to miłość do ludzi, wśród których się znalazł i których się przestraszył. Jezus jakby mu podpowiadał: popatrz na nich moimi oczyma. Ja w nich widzę „Mój wielki Lud”. Są więc dla ciebie siostrami i braćmi. Działam w nich na długo przed twoim do nich przyjściem. Jeśli odnajdzie w sobie na nowo miłość do Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i do swych korynckich rozmówców, nie będzie mógł milczeć. Ta miłość każe mu przemówić.

A skoro zacznie, nie będzie w stanie przestać przez następnych osiemnaście miesięcy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Lekarstwo na strach