Na targach książki w Warszawie ustawia się do niej tłum czytelniczek i czytelników. Mimo że na stoisku wydawcy szybko wyprzedano wszystkie jej książki, pokaźna grupka wielbicieli tak czy owak chce zdobyć autograf albo chociaż uścisnąć jej dłoń. Nie inaczej jest podczas spotkania w Pałacu Kultury – Sala Kisielewskiego pęka w szwach.
To z jednej strony wynik rosnącej popularności literatury południowokoreańskiej, ale sam temat, który podjęła w swojej książce Jeon Heyjin, wzbudza dziś spore zainteresowanie. Dość powiedzieć, że został on właśnie rozwinięty na dużej wystawie w Muzeum Manggha. Od 1 czerwca można w Krakowie oglądać ekspozycję „Sto nocnych zjaw. Duchy, demony i upiory w sztuce Japonii i Zachodu”.
Południowokoreańska pisarka, autorka opowiadań science ficton i popularnych powieści poruszających tematykę mniejszości czy dyskryminacji, pojawia się w języku polskim z historiami o duchach i demonach, które zamieszkują zarówno w starych wierzeniach i legendach, jak i we współczesnych komiksach, serialach, filmach i powieściach z Korei Południowej. Skądinąd, jak mówi „Tygodnikowi” Heyjin, to właśnie popularne w latach 90. programy telewizyjne, które oglądała jako gimnazjalistka, skłoniły ją po latach do przyjrzenia się temu, jaka myśl kryje się za wzbudzającymi lęk postaciami upiorów.
Heyjin dotarła do starych ksiąg i archiwów, przeczytała setki legend, uporządkowała je i podzieliła na kategorie, a następnie postanowiła rozpracować schematy, wedle których w jej kulturze przedstawiane są kobiety. Książka wyjaśnia więc, jak najczęściej pokazywane były w opowieściach ofiary morderstw i wojen, ale też domowej przemocy – i dlaczego to właśnie w tej roli pojawiają się najczęściej kobiety. Autorka pokazuje, jak prezentowane były w kulturze koreańskiej miłość, macierzyństwo i staropanieństwo. Wyjaśnia, dlaczego kobiety tak często musiały między sobą rywalizować.
Dowiadujemy się też, dlaczego duchy tak często nawiedzają koreańskich urzędników, albo jak problemy na rynku mieszkaniowym przejawiały się w tamtejszych historiach o nawiedzonych domach. „Duchy i boginie” sprawdzą się jako przewodnik po popularnych, coraz częściej przekładanych na język polski powieściach z Korei Południowej, w których co rusz natrafiamy na motywy fantastyczne, ludzi zamieniających się w rośliny albo zmarłych wracających zza grobu.
Jeon Heyjin, „Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach”, przeł. Dominika Chybowska-Jang, Wydawnictwo Bo.wiem, Kraków 2025
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















