Jolie i Terlikowski

To nie był złośliwy wpis. To był wpis hejterski – pełen pogardy dla kogoś, kto oglądał dramat umierającej na raka bliskiej osoby.
Czyta się kilka minut
Tomasz Terlikowski. Foto: Adam Guz/REPORTER /
Tomasz Terlikowski. Foto: Adam Guz/REPORTER /
Z obawy przed rakiem Angelina Jolie poddała się operacji usunięcia jajników i jajowodów. W liście otwarwym opublikowanym na łamach „New York Timesa” aktorka wyjaśniła, że podjęła tę „niełatwą decyzję”, gdyż jest nosicielką genu BRCA1. W związku z tym lekarze szacowali prawdopodobieństwo wystąpienia u niej nowotworu jajnika na 50 procent. Z tego samego powodu dwa lata temu zdecydowała się na profilaktyczną podwójną mastektomię (prawdopodobieństwo wystąpienia u niej raka piersi dochodziło do 87 proc.). „U mojej mamy nowotwór jajników został zdiagnozowany, gdy miała 49 lat. Ja mam 39 lat” – napisała Jolie, ujawniając, że lekarze uznali, iż powinna poddać się profilaktycznemu zabiegowi na około dziesięć lat przed osiągnięciem wieku, w którym u jej bliskich pojawiły się pierwsze objawy nowotworu. „Wiem, że moje dzieci nigdy nie będą musiały powiedzieć: mama zmarła na raka jajnika” – wyznała aktorka.

„Czy Jolie wie, że istnieje też rak mózgu? Kiedy jej mąż wyrazi radość, że w celu wiecznego życia żona prewencyjnie dokona amputacji mózgu?” – w ten sposób decyzję aktorki skomentował 25 marca na Twitterze Tomasz Terlikowski. Jego wypowiedź wywołała falę krytyki. Dwa dni później publicysta próbował się usprawiedliwiać na portalu Fronda.pl, przyznając, że to był „złośliwy wpis”.

Od razu powiedzmy: to nie był złośliwy wpis. To był wpis hejterski – pełen pogardy dla kogoś, kto oglądał dramat umierającej na raka bliskiej osoby i kto jest świadom wysokiego prawdopodobieństwa podzielenia w niedalekiej przyszłości losu matki.

Krytyka wymusiła na Terlikowskim próbę podania argumentów przeciwko chirurgii prewencyjnej. „Czy rzeczywiście lęk przed chorobą (zrozumiały) może być usprawiedliwieniem do wycinania zdrowych narządów wewnętrznych? Czy możliwa (ale wcale nie konieczna) choroba usprawiedliwia przeprowadzanie na zdrowym człowieku operacji, która sprawia, że przestanie on być zdrowy?” – pytał retorycznie.

O uzasadnieniu moralnym chirurgii prewencyjnej nie decyduje lęk osoby, która zagrożona jest chorobą. Decydująca jest wiedza: skoro wiemy, że choroba zagraża, a medycyna potrafi nawet oszacować prawdopodobieństwo zagrożenia, to działania profilaktyczne stanowią moralny obowiązek. Działa tu zasada całościowości, która głosi, że moralne są działania, których niepodjęcie zagroziłoby życiu lub zdrowiu człowieka. Ponieważ ocenić potrafią to jedynie lekarze, ich opinia jest decydująca także w kwestii oceny moralnej.

Angelina Jolie wykazała się dużą roztropnością, gdyż chcąc zwrócić uwagę kobiet na profilaktykę raka, starała się równocześnie uniknąć wywoływania paniki wśród nosicielek genu BRCA1 – stwierdziła, że w jej przypadku lekarze zdecydowali się podjąć radykalną kurację z dodatkowego powodu: gdyż w jej rodzinie aż trzy kobiety zmarły na raka.
Jest gorzką konstatacją, iż w Polsce ważną dyskusję o profilaktyce raka napędza internetowy hejt.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2015