Jak nas lepią demiurgowie

Jeszcze nigdy polityczna propaganda i manipulacje nie były tak skuteczne. Jeszcze nigdy nie trafiały tak celnie. I jeszcze nigdy nie byliśmy przed nimi tak bezbronni.

Reklama

Jak nas lepią demiurgowie

Jak nas lepią demiurgowie

01.10.2018
Czyta się kilka minut
Jeszcze nigdy polityczna propaganda i manipulacje nie były tak skuteczne. Jeszcze nigdy nie trafiały tak celnie. I jeszcze nigdy nie byliśmy przed nimi tak bezbronni.
BARBARA NIEWIADOMSKA

„Pan kłamie!” – „To pan kłamie!” – „Nie, to pan kłamie, że ja kłamię!”. Tak najkrócej można podsumować to, co wydarzyło się po ujawnieniu dokumentu z kampanii wyborczej Andrzeja Dudy w 2015 r. Z załącznika do jednej z umów wynika, że sztab mógł wykorzystywać płatne komentarze w mediach społecznościowych, by pomóc kandydatowi wygrać. Byli współpracownicy prezydenta wszystkiemu zaprzeczyli, ale żaden nie wyjaśnił, czego w takim razie ujawniony dokument dotyczy. Jakby samo stwierdzenie „to fake news” automatycznie czyniło informację fałszywą.

Nikt nie zadał sobie trudu udzielenia odpowiedzi na dalsze pytania dziennikarzy. Jednak jeszcze bardziej konfundujący jest fakt, że to właściwie wystarczyło wszystkim stronom politycznego sporu. Przekonanych, że ludzie przyszłego prezydenta posłużyli się metodami nieetycznymi, utwierdziło w ich przekonaniach. Obrońców Andrzeja Dudy również....

23222

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

w 2001 roku po raz pierwszy wpadła mi w rękę książka Jarona Laniera. Lanier, programista, geek, filozof oprogramowania, na ów czas "wyrzutek" z Silicon Valey, mówił o sobie - humanista. Wówczas zwracał uwagę na konsekwencje rozwoju technologii cyfrowych, w szczególności ich tempem, sposobem wdrażania, aspektem etycznym i moralnym. Mówił o zjawisku "echo-chmbers" i "lock-in". Jego "You are not a gadget" do dziś robi ogromne wrażenie. W tym roku pojawił się na CEBIT! Byle nie za późno.

że zdecydowanie po jednej ze stron tego sporu, akurat po tej oskarżonej o propagandowe wyborcze machlojki, opowiada się od początku jej funkcjonowania polski kościół katolicki głosami jego biskupów i szeregowych funkcjonariuszy - to dosyć charakterystyczny akcent

Owszem zdarzają się przypadki gdy ludzie dają sobą manipulować nawet do tego stopnia, że tracą nad sobą kontrolę ( przytoczę tu dwa typowe przykłady: chory z nienawiści członek PO w latach 2004-2006 Ryszard Cyba zamordował Marka Rosiaka z PiS czy też chory na depresję Piotr S. dokonał samopodpalenia w poczuciu, że realizuje misję ratowania ojczyzny z rąk faszystów Dudy, Szydło i Morawieckiego ). Zdecydowana większość obywateli RP patrzy krytycznie na władzę sprawowaną przez PiS i chętnie zagłosowałaby na opozycję gdyby ta w miejsce mało-chwalebnej aktywności za granicą ( ogłaszanie co 5 minut, ze w Polsce skończyła się demokracja ) wzięła się ostro do roboty pozytywistycznej w kraju i lepiej ukrywała swoją pogardę dla prostych, zwykłych Polaków.

Czy o. M.Kolbe też dał się zmanipulować? Miał depresję? Wydaje mi się, że Piotr S. opisał swoje motywy sam, nie potrzebuje ich wyjaśniania...

Ojciec Kolbe nie popełnił samobójstwa. On oddał swoje życie w zamian za życie drugiego człowieka. Nie za jakąś ideę czy też wyobrażenie ale za życie konkretnego,drugiego człowieka. A za kogo oddał swoje życie Piotr S. ?

i głupota ze złą wolą ewentualnie

Panie Drogi, chyba nie ma, przynajmniej na pozór, osoby bardziej zmanipulowanej niż Pan. Sam fakt określenia niepełnosprawnego umysłowo faceta, który postrzelił jakiegoś PiS-owca, mianem "chorego z nienawiści", może o tym swiadczyć. Niemniej ja nie dam się zmanipulować:))) Podejrzewam, ze jest Pan nie zmanipulowanym, ale świadomym i cynicznym manipulatorem! Od czasu do czasu zdradza się Pan pisząc jawne bzdury, których z pewnoscią nie napisałby człowiek inteligentny, za jakiego Pana mam:)))

Pani świetnie rezonuje z końcówką mojego wcześniejszego wpisu. Rzekłbym nawet, że Pani jest niezawodna.

Ryszard Cyba byl chory z nienawisci ale Piotr S. juz na depresje? Brawo.

Przypomnijmy jak to było. Parę słów byłego premiera.... "Jeżeli chodzi o „Wyborczą” i tzw. salon warszawski to ja mam pewną złośliwą satysfakcję, do której się przyznaję bardzo niechętnie, bo to jest małostkowe i mam tego świadomość. Od kilku lat słyszę lament ze strony tych środowisk, że co się stało, jak cofamy się do mroków autorytaryzmów. To ja mam świeżo w pamięci, jak przez wiele lat te same środowiska twierdziły, że SLD jest zagrożeniem dla demokracji, że SLD mniej wolno, że to są podejrzani faceci, którzy tylko czekają żeby nam suwerenność i demokracje odebrać. Przez cały czas była twarda walka z SLD" - mówi pan L. Miller

pytanie czy to była ś l e p o t a czy g ł u p o t a

Obawiam się, ze Szanowni Autorzy zamierzają walczyć z wiatrakami na podobieństwo angielskich szwaczy, którzy w XIX wieku niszczyli maszyny do szycia, zamiast starać się zaopatrzyć swój warsztat w taka maszynę. Internet jest faktem, podobnie jak możliwości, które stwarza. Dlatego raczej należałoby przygotować społeczeństwo, jak z takiego "widelca i noza" korzystać, zamiast z tym walczyc. A póki co - odpowiadać kłamcom, fałszerzom i cynicznym łobuzom tą sama moneta. Szanować w tym momencie tradycyjne wartości chrzescijańskie byłoby rzucaniem pereł przed wieprze. Wszystko się ułoży, ale jeszcze nie dziś.

Gdy kilka miesięcy temu kupiłem nową lodówkę to moja matka się popłakała. Tak bardzo emocjonalnie związała się z poprzednią. Gdy wczoraj kupiłem nowy telewizor sytuacja się powtórzyła. Trzeba iść do przodu. Premier Morawiecki zapowiada, że w przyszłym roku wyprzedzimy w PKB na głowę Portugalię a w ciągu pięciu lat Włochy. I tym żyją normalni, zdrowi, młodzi Polacy. A nie tragikomedią przedwczesnej emerytury pani prezes Gersdorf.

Udaje Pan, przepraszam, głupiego, ale chyba już Pan zorientował się, ze na tutejszym forum należałoby się bardziej postarać. Podobnie chetnie bym poradziła panu Morawieckiemu, aby nie naśladował Gierka i nie truł andronów o sukcesach gospodarczych, kiedy w ciągu kilku miesięcy moje osobiste koszty utrzymania skoczyły o tysiąc złotych.

Alez poprawil mi pan dzien. Niestety, zaplulem kawa monitor.

Pan plainduncan pisze, ze pan Morawiecki zapowiada cos tam na przyszly rok. Podziwiam wiare w pana Morawieckiego, ktoremu udowodniono mijanie sie z prawda i to nie raz. Bylabym na pana miejscu bardziej ostrozna nad zachwytem prawdomownosci pana premiera. // Czas na tragikomedie zdrowych, mlodych Polakow ...czy raczej na maszyne trurla ?

Niewiele na to wskazuje aby obecny rząd składał się z takich samych nieudaczników jak ten z czasów PO/PSL. Mój umiarkowany optymizm opieram na opiniach ekspertów zagranicznych, którzy nie uczestniczą w naszej politycznej przepychance i na chłodno analizują dane ekonomiczne. Proszę się nie zadręczać niepewną przyszłością Polski bo to działanie jałowe i zwyczajnie pozbawione sensu. pozdrawiam

Widac "prawi i sprawiedliwi" lubia ogrzewac sie w swietle klamstwa i obludy. Taka wlasnie Polske zgotowala partia PiS. // https://superbiz.se.pl/wiadomosci/plany-morawieckiego-to-tylko-marzenia-ekspert-podsumowal-forum-ekonomiczne-w-krynicy-aa-bhYb-9xtx-qEpY.html //A to cytat eksperta polskiego a nie jakiegos "wyimaginowanego" ekonomisty z zagranicy- " Niestety, polityka rządu zamiast wspierać to, szkodzi – stwierdził w rozmowie z „Superbiz.pl” Aleksander Łaszek, wiceprezes i główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. Ekspert, zapytany czy zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego są realne, optymistyczne czy też pozostają tylko w sferze marzeń, wskazał na ostatnią opcję i wyjaśnił, dlaczego tak jest i czemu „cud gospodarczy nad Wisłą” może wkrótce się skończyć, a „hurra optymistyczne” zapowiedzi staną się mrzonką.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]