Reklama

Desperacka obrona granic Europy

Desperacka obrona granic Europy

09.03.2020
Czyta się kilka minut
Kiedy Europa się boryka z koronawirusem, na jej obrzeżach, na granicy między Grecją i Turcją, rozgrywa się kolejna faza dramatu imigrantów. Pisze o tym w numerze nasz wysłannik na Lesbos, Marcin Żyła.
P

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan w 2016 r. zawarł z Unią Europejską umowę, że w zamian za 6 miliardów euro zatrzyma imigrantów, budując dla nich system obozów (osiedli?) wzdłuż granicy. I właśnie z tej umowy się wycofał. Zrobił to, żeby – jak mówią komentatorzy – ukarać Europę za odmowę wsparcia jego kraju w wojnie z Syrią. Tak więc prezydent Erdoğan zmienił zdanie i ogłosił otwarcie granicy turecko-greckiej dla wszystkich zmierzających do Europy i zachęcił przebywających w Turcji uchodźców do skorzystania z okazji. Grecja zaś, która od 2015 r. przyjęła ponad sto tysięcy imigrantów i która miała u siebie 87 tys. oczekujących na przyznanie azylu (połowa z nich przebywała w obozach na Wyspach Egejskich), nie zamierzała otwierać swoich granic dla kolejnych dziesiątków tysięcy imigrantów. Tymczasem na granicy zgromadziło się 10, może nawet 20 tys. ludzi usiłujących przedostać się do...

3985

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

nie tak bym to nazwał - raczej zawracanie rzeki kijem, histeryczna i dramatyczna ucieczka od odpowiedzialności, festiwal zakłamania, hipokryzji i obłudy

Domyślam się, że chętnie byś się pozbył z naszego kraju wyborców PiS, których masz w głębokiej pogardzie a w to miejsce przyjąłbyś ze dwa miliony analfabetów z Afganistanu. Zgadłem ?

Jakoś wszystkim umyka podstawowa sprawa. Trzeba zakończyć wojnę w Syrii. Oczywiście, że nie będzie to łatwe. Najgorsze, że w ogóle nie słychać o tym, że są prowadzone poważne rozmowy pokojowe. Usiłujemy jako UE zaleczyć skutki, a praktycznie wcale nie próbuje się wyeliminować przyczyny tej katastrofy. Tymczasem Grecy przejrzeli na oczy, wiedzą że zostali sami. Niestety w tej sytuacji organizacje takie jak Złoty Świt będą dochodzić coraz śmielej do głosu.

No, problem oczywiście jest szerszy: każde kupione buty wyprodukowane przez <<małe chińskie rączki>> prowadzą (efektem motyla) do scen, które Ksiądz opisuje. Czekają nas jeszcze "potworne zadymy" i mam nadzieję, diametralna zmiana myślenia...

Kraje bogate w tym Polska mogą partycypować w wielkim projekcie realnego wsparcia Afryki. Przetwórstwo warzyw i owoców, produkcja prostych maszyn i narzędzi dla rolnictwa i tym podobne przedsięwzięcia pozwolą zatrudnić miliony ludzi. Oczywiście tego typu działalność nie musi być przesadnie efektywna ani zyskowna. Należy się liczyć z licznymi przypadkami przekrętów i malwersacji. Mimo wszystko to najlepsze rozwiązanie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]