Reklama

Czyste światło

Czyste światło

05.10.2020
Czyta się kilka minut
Modlitwa nie musi wyrażać się w świadomej myśli – „Boże”. Jest pełnią życia, a nie jakimś odrębnym działaniem.
MICHAŁ DYJUK / FORUM
C

Cześć! – zamachała mi ona ręką przed oczami. – Znajomych nie poznaje się na ulicy, co? – uśmiech na jej twarzy wskazywał, że nie ma pretensji.

– Nasz filozof buja w świecie idei – powiedział (do niej?) nieco ironicznie on, obejmując ją ramieniem i wchodząc pomiędzy nas – jego ruch wyraźnie mówił: „Nie spoufalajcie się za bardzo, ona jest moja”.

Wyrwany

Jej „cześć” wyrwało mnie z zamyślenia. Nie za bardzo można je było nazwać przebywaniem w świecie idei – to był raczej rój niezbyt kształtnych myśli, chaotycznych wspomnień i ledwo zarysowujących się planów, z jednym, najbardziej wyraźnym – co sobie zrobię na obiad, gdy wrócę niedługo do domu. Lekko skłębiona mentalna mgiełka przysłoniła mi miejsce, przez które szedłem, i ludzi, których mijałem. Dobrze, że chodnik był równy.

Wyrwany z tego stanu, zawstydziłem się – jestem przecież człowiekiem praktykującym...

9270

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wspaniały tekst! Dziękuję bardzo

Dzięki za zmianę w myśleniu i relacji z Bogiem. On jest wszystkim !

Bez dwóch zdań Bóg jest "tą wyobrażoną postacią, która majaczy nam w głowie", jeśli tak by nie było, nie istniałby wcale. Przecież to my ludzie Go wymyśliliśmy i zmaterializowaliśmy w "piśmie", On Jest i siedzi nam w głowach, Apokalipsa nie spadła nam z nieba, Alfa i Omega też jest wytworem naszego mózgu. bez względu na to czy ktoś zna święte pisma, czy nie miał z nimi sposobności, On jest wszędzie bardzo mocno do siebie podobny. Tyle, że ten mój jest lepszy, prawdziwszy, mocniejszy. Nasze umysły są takie same choć różnimy się kulturowo, jesteśmy jednym gatunkiem i to nas determinuje. Z dzieciństwa pamiętam ojca dojącego mleko, śpiewał "Godzinki", muszę przyznać miał głos. Pewnego razu wysiadło mu serduszko i dwa tygodnie w szpitalu przeleżał. Przy udoju zastąpiła go mama. Krowy na brak śpiewu zareagowały dając połowę mleka, dopiero po tygodniu wszystko wróciło do normy. Dla mnie modlitwa jest moją intymną relacją z moim prywatnym Bogiem. W dzieciństwie wtłaczano mi do głowy, że aby Bóg mnie wysłuchał, potrzebny jest pośrednik, taki gościu w sukience, co to się z nim zna i ma u niego fory, ale jakoś mi przeszło, w sumie nie wiem dlaczego, Dalej jednak prowadzimy debatę, On się nie wtrąca w moje kombinowanie, a ja staram się zbytnio go nie absorbować sobą.

Bardzo dziękuję za ten tekst. Ten sposób rozumienia modlitwy jest mi bardzo bliski. Dla mnie jednak skupienie uwagi to nie to samo co uważność. Skupiona uwaga ma coś w centrum (jest na czymś skoncentrowana). Uważność to stan w którym w centrum nie ma niczego - w znaczeniu: wszystko jest tak samo ważne. Dlatego się mówi, że "uważności nic nie umyka". "Uwaga bez domieszki" to uwaga która nie ma niczego w centrum, czyli jest uważnością. Sama uważność jest modlitwą. Modlitwa jest naszym odniesieniem do pełni istnienia wszystkiego co jest.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]