Cztery msze

W uroczystość Narodzenia Pańskiego mamy aż cztery msze. Pierwszą w Wigilię, drugą o północy, trzecią o świcie i czwartą w ciągu dnia.
Czyta się kilka minut

Dawniej msza o północy nazywała się mszą anielską, jako że to aniołowie byli pierwszymi, którzy ogłosili światu, że w Betlejem narodził się nam Zbawiciel. Druga, odprawiana rankiem, nazywała się mszą pasterską, gdyż to pasterze pierwsi usłyszeli anielskie orędzie i odpowiedzieli na nie, udając się do miejsca narodzin. Wreszcie msza królewska, odprawiana w południe, miała przypominać o przybyciu Mędrców ze Wschodu.

Cztery msze, cztery uczty w ciągu jednego dnia. Jak świętować, to świętować. Podobne świętowanie czeka nas na wiosnę, w uroczystość wszystkich uroczystości, czyli w Zmartwychwstanie Pańskie. Zresztą w tradycji wschodniej Narodzenie Pańskie nazywa się Paschą Zimową, a Wielkanoc to Pascha Wiosenna (a Mała Pascha to Wniebowzięcie Maryi Matki Chrystusa). Małą Paschą bywa też nazywana niedziela. Jest więc co świętować. Ale jak świętować, żeby było po chrześcijańsku? Trzeba przypatrzeć się Jezusowi: w jaki sposób świętował On i z Nim zaprzyjaźnieni?

W działalności Jezusa, a mówiąc uczenie: w historii zbawienia, zasadniczą rolę odgrywa uczta i stół. Zarówno w Pierwszym, jak i Drugim Przymierzu najważniejsze rzeczy wydarzyły się przy stole i tego porządku nie zdołał zniszczyć nawet krzyż. Zaraz po Jego śmierci apostołowie znowu odnajdują Jezusa przy stole, przy posiłku – i to przygotowanym przez Niego samego. Autorzy biblijni, opowiadając o tych wydarzeniach zaznaczają, że skoro tylko Jezusa rozpoznano, czy to w Emaus, czy nad brzegiem Jeziora Galilejskiego, w tej samej chwili znikał z oczu. Można to rozumieć tak, że w ten sposób podawał apostołom, a tym samym nam, swój nowy adres zamieszkania. Chcąc Go dzisiaj odnaleźć, trzeba iść po śladach pasterzy, mędrców, królów i aniołów i szukać Go tu, gdzie się żyje.

I tak pasterze odnaleźli najważniejszą osobę swoich czasów i wszech czasów w miejscu pracy, na pastwisku, pośród trzody. Podobnie jest z Mędrcami: początek drogi do najważniejszego wydarzenia w historii odnaleźli w tym, czym się zajmowali, najpewniej w astrologii. A ślady aniołów, gdzie ich szukać? Nigdy gdzieś tam, ale wokół siebie.

Spróbujmy na ten świąteczny czas zostawić za progiem wszystkie najpilniejsze sprawy zawodowe, a zwłaszcza politykę. Wróćmy do nich po świętach. A, jeszcze prezent. Najpiękniejszym, jaki możemy sobie dać, to czas i uważna obecność – koniecznie przy stole. Tym kościelnym i tym domowym, ponieważ między nimi istnieje nierozerwalna więź, sprzężenie zwrotne. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51/2019