Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Boże Narodzenie

Boże Narodzenie

12.12.2017
Czyta się kilka minut
Boże Narodzenie. Tradycja. Choinka z kapiącymi na dywan świeczkami – lampki elektryczne nie kapią na dywan, nie powodują pożarów, ale, niestety, nie są tradycyjne.
MACIEJ ZIENKIEWICZ DLA „TP”
P

Prezenty pod choinką. Św. Mikołaj? Co on tu robi w Boże Narodzenie? Jego dniem jest 6 grudnia. Jednak sza..., bo Święty M. jest zapomnianym bohaterem. Przez całe lata był wyznaniem wiary wobec zakusów podmiany świętego (!) na ateistycznego, rodem z ZSRR, Dziadka Mroza. Tak, to już na szczęście minęło i znów ufnym dzieciakom, z zapałem godnym lepszej sprawy, wmawiamy, że przebrany za biskupa z przyklejoną brodą wujek (stryjek, sąsiad, wynajęty facet ze sklepu) przychodzi z nieba. Maluchy, zwykle nieźle obyte z mechanizmami marketingu, jeśli nawet uwierzą, to szybko odkrywają oszustwo. W końcu widzą na ulicach tabuny takich wujków w czapkach, replikantów z tajnymi bazami w galeriach handlowych.

Więc tradycja: opłatek, cienki, blady niby-chleb i życzenia wypowiadane (uff, tortura!) z namaszczeniem i po głębokim namyśle, wyduszone: „zdrowia i jeszcze raz zdrowia, bo to...

7458

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

DZIEKUJE za bardzo ciekawe spojrzenie jak z lotu ptaka na nasze obchodzenie swiat. Najpierw o Sw MIKOLAJU najwazniejszym jest dla dzieci chociazby to,ze "przychodzi z nieba" Jezeli juz przesadzamy z tym obzarstwem i piciem przy stole to tez a swoje pozytywy raz do roku Malutkie Dzieciatko zbiera nas do kupy bysmy tez jak te dzieci choc przez chwile pomysleli ze " przychodzi z nieba" A czyz ten "obloczek zapachu unoszacy sie podczas pasterki" to nie wlasnie Spiritus,Ktory jet promotorem wszystkiej naszej radosci na pasterce. Talerza dla wedrowca pozostana niestety nadal pustymi bo Estera zaprosila ugoscila a oni potem cichaczem uciekli tam gdzie jest jeszcze lepiej niz w Polsce. TO ostatnie zdanie jest wspaniala puenta o tym ze my nadal prawie wszyscy / XXI w / NADAL JESTESMY GLUSI NA PRZYJSCIE ZBAWICIELA

Wszystkiego najlepszego na te skłócone święta, księże Adamie. Aby ten moment był okazją do pogodzenia sie, choć na chwilę...

DZIEKUJE za bardzo ciekawe spojrzenie jak z lotu ptaka na nasze obchodzenie swiat. Najpierw o Sw MIKOLAJU najwazniejszym jest dla dzieci chociazby to,ze "przychodzi z nieba" Jezeli juz przesadzamy z tym obzarstwem i piciem przy stole to tez a swoje pozytywy raz do roku Malutkie Dzieciatko zbiera nas do kupy bysmy tez jak te dzieci choc przez chwile pomysleli ze " przychodzi z nieba" A czyz ten "obloczek zapachu unoszacy sie podczas pasterki" to nie wlasnie Spiritus,Ktory jet promotorem wszystkiej naszej radosci na pasterce. Talerza dla wedrowca pozostana niestety nadal pustymi bo Estera zaprosila ugoscila a oni potem cichaczem uciekli tam gdzie jest jeszcze lepiej niz w Polsce. TO ostatnie zdanie jest wspaniala puenta o tym ze my nadal prawie wszyscy / XXI w / NADAL JESTESMY GLUSI NA PRZYJSCIE ZBAWICIELA

Święta, święta i zaraz będzie po świętach. Co roku żona się zarzeka, że wykręci się kateringiem, ale jak zawsze napiecze, nawarzy, a później się wyrzuca masę jedzenia. Dzieci dorosłe na swoim, wpadną na chwilę, bo i inne zobowiązania mają, wnuki razem z nimi wędrują. Babci, czas i ojciec Rydzyk całkowicie wyjałowił mózg, więc o starych czasach nie pogadasz, zasiądzie jeszcze przy wigilijnej wieczerzy, ale myślami jest z telewizją toruńską i szybciutko po łamaniu się opłatkiem, bieży do swego pokoju, rozpływa w fotelu i delektuję się ulubionymi klimatami. Tak to sobie siedzimy z żonką przy dobrym koniaczku i wspominamy jak drzewiej bywało, no i jak to dzisiaj się porobiło. Mieszkam nad morzem naszym Bałtyckim, na czas świąteczny, wszystkie ośrodki wynajęte i zapełnione gośćmi. Ot taka nowa tradycja, przecież nikt tak na prawdę, dokładając dodatkowe nakrycie, nie czeka na wędrowca, nawet gdyby się trafił, to pewnie by go nie wpuścił. Święta są przereklamowane, a jeśli w domu nie ma małych dzieci, to jest zupełnym bezsensem je urządzać. No tak, a gdzie tu w tym wszystkim głos głos galilejskiej fletni? W domu na stoliku w przedpokoju leży kilka zaproszeń na spotkania opłatkowe, śpiewanie kolęd, Podobnie w pracy na chwilę zaczynamy mówić ludzkim językiem, ale to szybko mija, szybciej niż katar. Na spotkaniach tych sztuczne, przyklejone uśmiechy, życzenia zdrowych i wesołych, pompatyczne przemówienia lansujących się kolesiów. Z dzieciństwa pamiętam uganianie się za gwiżdżami (kolędnikami), pucowanie, glancowanie i uwijanie się w obejściu. Do kościoła mieliśmy cztery kilometry, szło się pieszo w śnieg i mróz na pasterkę. W drodze rodzice ucinali sobie pogawędki z sąsiadami, a dzieciaki latały samopas. Nie było telewizorów ani komputerów, więc spędzaliśmy czas w gronie rodziny, przyjaciół. To się nie wróci, nawet chyba tego nie chcemy. Kto by się gnieździł dziś przy ciepłym piecu i wysłuchiwał opowieści starych dziadów. Dziś mamy klimat wielkiego świątecznego pikniku handlowego, zorganizujemy tu i ówdzie wigilię dla ubogich, bezdomnych i z Panem Bogiem jesteśmy kwita do następnych świąt.

Księdzu za kolejną trzeźwą ocenę obecnych świątecznych obyczajów :) Od lat powtarzam to wszystko swojej rodzinie i jak grochem o ścianę. Okna umyłem miesiąc temu :) Pozdrawiam serdecznie Autora.

Wolałabym, żeby Ksiądz dostrzegał dobre rzeczy...

to jest wlasnie to poyztzwne spojrzenie. MARTO patrz Maria wzbrala najlepsza czastke.

Doceniam i rozumiem. Pewnie każdy z nas w jakimś stopniu jest zabiegany. Proszę się jednak nie przejmować, moja reakcja jest zmienna. Jeszcze bym coś dodała, ale czuję, że byłoby to bardzo obłudne.

pewnie to , ze ta symboliczna juz Marta dzisiaj tu i teraz na calym swiecie haruje przez 24 h na dobe ... a on sobie spokojnie przez caly ten czas siedzi w tym wygodnym fotelu przed monitorkiem z kuflem piwa w reku

"... ale, niestety, nie są tradycyjne." - Ksiądz tradycjonalistom? Ach, zapomniałem! I już żywo "widzę ten archipelag, które jakoś się zbliżają"

Ponieważ zbliżają się Święta, chciałem ci Adaś i twoim kolegom i koleżanką z redakcji, złożyć najlepsze życzenia świąteczne. Zdrowia, sukcesów w życiu prywatnym i również zawodowym. Zdrowia i pogodnych rodzinnych Świąt. Świąt białych, pachnących choinką, skrzypiących śniegiem pod butami, spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze, pełnych niespodziewanych prezentów. Świąt dających radość i odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, który właśnie przemija ===> https://www.youtube.com/watch?v=BNnNwje512U

Po przeczytaniu tego jakże krzykliwego i smutnego felietonu na Boże Narodzenie i po porównaniu go z pełnym nadziei kazaniu na pogrzebie samobójcy zrozumiałem, że zakaz wypowiedzi to bardzo łagodna kara. W starożytności taki człowiek dostałby do wypicia cykutę albo by go ukrzyżowali, jakiś postęp chyba jednak jest...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]