Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Copernicus Festival: dzień czwarty

Copernicus Festival: dzień czwarty

27.05.2017
Czyta się kilka minut
Festiwalowy piątek pokazał, że tak różne dyscypliny jak historiografia, sport, psychologia i translatologia mają ze sobą wiele wspólnego – tym, co je łączy, są oczywiście emocje.
Emocje na Plantach / fot. Jacek Taran
F

Festiwalowy piątek otworzyło spotkanie z wybitnym historykiem prof. Andrzejem Chwalbą. Już na wstępie poruszony został wątek obecności emocji w historiografii. Pojawiły się one w refleksji historyków stosunkowo późno, bo dopiero po II wojnie światowej. Wcześniej dominował model pozytywistyczny, w którym prezentuje się wyłącznie suche fakty. „W taki sposób nie da się opowiedzieć o ludziach i ich epoce. Gdy zajmujemy się historią, musimy patrzeć całościowo, nie można opierać się wyłącznie na faktografii, ale trzeba korzystać także z psychologii czy antropologii” – stwierdził profesor. Emocje wpływają też na sympatie i antypatie samych historyków. „Nie da się mówić o przeszłości w sposób chłodny i zdystansowany. Nawet gdy pisze się książkę naukową, uczucia i przekonania autora są wyraźnie widoczne” – podsumował historyk.

Po południu przyszedł czas na sport. Robert Korzeniowski, mistrz olimpijski w chodzie oraz Tomasz Zimoch, legendarny dziennikarz i komentator sportowy, dyskutowali o tym, czym tak naprawdę są sportowe emocje. „W sporcie nie da się niczego udawać, to przestrzeń bardzo autentyczna” – mówił Korzeniowski, jednocześnie podkreślając, że sport to nie tylko rozrywka, ale też niezwykle ważny element życia społecznego. „Niedawno wróciłem z Aleppo i widziałem, jaką radość potrafi dać sport dzieciom w tym zrujnowanym mieście. Sport to wyznacznik wolności i ludzkiej godności” – dodał. Z kolei Zimoch poruszył inny ciekawy problem – mówił o inflacji imprez sportowych we współczesnym świecie. „Kto z państwa mógłby wymienić wszystkich polskich medalistów z ostatnich igrzysk olimpijskich?” – zapytał prowokacyjnie. Okazało się, że nie ma takiej osoby na sali. „Musimy przemyśleć sposób funkcjonowania sportu we współczesnym świecie. Jeśli znikną emocje, wszystko, co robimy, straci sens” – podsumował.
Gościem wieczoru był profesor Paul Bloom, który wygłosił bardzo ciekawy, ale jednocześnie kontrowersyjny wykład zatytułowany „Przeciwko empatii”.



 

Ostatnim spotkaniem dnia była debata o tajemniczym tytule „Emocje w wieży Babel”. Wzięli w niej udział ludzie, których na co dzień nie widzimy, a jedynie słyszymy – tłumacze konsekutywni i symultaniczni. Emocje bywają kluczowym elementem wielu procesów komunikacyjnych – w związku z tym powinny również podlegać translacji. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Goście spotkania byli pod tym względem zgodni – w tłumaczeniu najtrudniej wiernie oddać emocje. Ich funkcjonowanie w danym języku czy kulturze pełne jest niuansów i pułapek, w które wpaść mogą nawet najbardziej doświadczeni profesjonaliści. Aleksander Jakimowicz stwierdził, że „zawsze jesteśmy jedynie gośćmi w obcym języku – musimy o tym pamiętać”. Z kolei Bartosz Krajka podkreślił, że tłumacz często musi tłumić i filtrować emocje rozmówców. Natomiast Katarzyna Nowak i Bogna Dziechciaruk-Maj, bazując na swoich doświadczeniach w pracy w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, przypomniały, że sposób wyrażania emocji (jak i ich znaczenie) nie jest uniwersalne. W rozmaitych kontekstach kulturowych (choćby dalekowschodnich) funkcjonują one zupełnie inaczej niż u nas. Debata wyraźnie pokazała, że wspólne doświadczenie emocji to jedno – schody zaczynają się zawsze, gdy przechodzimy do ich artykulacji.
Dzień zakończyła projekcja dokumentów z serii „Pionierzy” Karola Jałochowskiego i tygodnika „Polityka” - można było przedpremierowo zobaczyć trzy najnowsze filmy, których bohaterami są wybitni fizycy – Freeman Dyson, Charles H. Bennett i Artur Ekert. Seans odbył się z udziałem reżysera i muzyką na żywo w wykonaniu kontrabasisty Jacka Mazurkiewicza.

Galeria zdjęć

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]