Miniony rok w Szczecinie należał do twórców kryminałów: Marka Stelara i Remigiusza Mroza, a Toruń do autora karkonoskiej serii kryminalnej, Sławka Gortycha. W kujawsko-pomorskim chętnie wypożyczano też „Chłopki” Joanny Kuciel-Frydryszak, fantastykę Lynette Noni i powieści obyczajowe Jakuba Bączykowskiego.
W gdańskich bibliotekach najczęściej pytano o „Chłopki” oraz cykl „Kolory zła” Małgorzaty Oliwii Sobczak. Powodzeniem cieszyła się też ośmiotomowa kaszubska saga Darii Kaszubowskiej, romanse Barbary Wysoczańskiej oraz twórczość brytyjskiej powieściopisarki Lucindy Riley. Riley i Wysoczańską równie chętnie czytała w zeszłym roku Zielona Góra.
Gorzów Wielkopolski poza Riley i Wysoczańską ciekaw był twórczości Gortycha i Freidy McFadden, autorki „Pomocy domowej”. Młodzież z Lublina do biblioteki chodziła po mangi i komiksy, przede wszystkim te z Kaczorem Donaldem. Dorośli natomiast wypożyczali kryminały Chmielarza i Sobczak. Z biblioteki dla dzieci i młodzieży w Olsztynie brano mangi, a z wypożyczalni dla dorosłych: romanse Joanny Jax oraz „Chłopki” i „Króla Warmii i Saturna” Joanny Wielengowskiej.
W Bibliotece Śląskiej w Katowicach najczęściej pytano o „Aglo. Banką po Śląsku” Zbigniewa Rokity, „Kaput: koniec niemieckiego cudu gospodarczego” Wolfganga Münchaua oraz nagrodzoną Nike książkę Elizy Kąckiej. Popularne były też poradniki dotyczące stylu życia, zdrowia i finansów (głównie Mela Robbinsa).
Kraków zaczytywał się w Kąckiej i węgierskim nobliście, Laszlo Krasznahorkaim. Dzieciom wypożyczano książki Zofii Staneckiej. Rzeszów postawił na romanse, ale co trzy tygodnie ktoś zaglądał do biblioteki również po „Chłopki”.
Dane zebrała Sonia Brożek
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















