Reklama

Ładowanie...

Zatruta krew

22.02.2016
Czyta się kilka minut
Zdeterminowany i zbuntowany, ciągle przekraczał normy. Zrealizował trzynaście filmów, z czego tylko cztery w Polsce.
Andrzej Żuławski na planie filmu „Kobieta publiczna”, 1984 r. Fot. Étienne George / CHRISTOPHEL / EAST NEWS
W

W trakcie napisów końcowych do „Kosmosu” kamera ciągle pracuje. Zagląda za „kulisy” filmowego planu, by odsłonić przed widzem działanie jego maszynerii: widzimy lampy, szyny, charakteryzację. Trudno dziś odczytywać ten gest inaczej jak pożegnanie i wyznanie. Zwłaszcza że sam film rozgrywa się raczej w kosmosie Żuławskiego niż Gombrowicza i aż roi się od „żuławskich” cytatów czy autocytatów. Bohater, młody pisarz Witold, który podczas wakacji w portugalskim pensjonacie pobudzony serią tajemniczych znaków próbuje narzucić rzeczywistości własny scenariusz, przypomina filmowego twórcę. Reżyser „Diabła” i „Opętania” tak samo obsesyjnie poszukiwał sensu w chaosie – pośród ludzkich namiętności, historycznych zawirowań, religijnych pytań. W świecie, który – mówiąc Gombrowiczem – wypadł z formy.

Począwszy od debiutanckiej „Trzeciej części nocy” (1971) pełno było w jego twórczości...

10456

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]