Reklama

Z rodzinnego albumu

Z rodzinnego albumu

16.10.2018
Czyta się kilka minut
Według żydowskich komentatorów Jan Paweł II postawił relacje z judaizmem w centrum swego pontyfikatu. Papież podkreślał, że nie ma usprawiedliwienia dla aktów prześladowań. W 1994 r. Watykan nawiązał stosunki dyplomatyczne z Izraelem, odrzucając pogląd, jakoby wygnanie i tułaczka Żydów były karą za grzech bogobójstwa.
Jan Paweł II modli się przed Ścianą Płaczu w Jerozolimie, 26 marca 2000 r. REUTERS / FORUM
Jan Paweł II modli się przed Ścianą Płaczu w Jerozolimie, 26 marca 2000 r. REUTERS / FORUM
1

18 stycznia 2005 r. na audiencję u Jana Pawła II przybyło 160 rabinów. „Poprzez przyjazd do Watykanu chcemy powiedzieć: Dziękujemy” – mówił jeden z nich. To nie było pierwsze spotkanie papieża z przedstawicielami społeczności żydowskiej ani pierwsza wizyta Żydów u Jana Pawła II. Jednak po raz pierwszy spotkała się z nim tak liczna grupa duchownych z tak wielu krajów, reprezentujących wszystkie gałęzi judaizmu. Mówili, że żaden papież nie zrobił tyle dla pojednania Żydów i chrześcijan. Doskonale wiedzieli, za co chcą podziękować.

Po wiekach wspólnej historii, znaczonych pogardą, pogromami i przymusowymi chrztami, ostatnie 40 lat jest dla relacji chrześcijańsko-żydowskich czasem rewolucyjnym. Początkiem przełomu był pontyfikat Jana XXIII i wydana w 1965 r. soborowa deklaracja „Nostra aetate”, która zaczęła kruszyć mur, budowany przez prawie dwa tysiąclecia.

Żydowscy komentatorzy z zadowoleniem stwierdzają, że Jan Paweł II postawił relacje z Żydami w centrum swego pontyfikatu. Zwykło się też mówić, że był to pontyfikat wielkich gestów. Nie miałyby one jednak żadnej wartości, gdyby nie szła za nimi odnowa teologii. Spotkania czy deklaracje nie były – jak sam mówił – „przypadkiem ani zwykłym wymogiem grzeczności”. Można spojrzeć na nie jak na kronikę pokonywania nieufności i budowania braterskiej miłości; jak na rodzinny album.

Najważniejsza i najbardziej znana fotografia tego albumu pochodzi z 1986 r.: dwaj mężczyźni w braterskim uścisku to papież Jan Paweł II i rabin Rzymu Elio Toaff. Papieską wizytę w rzymskiej synagodze nazwano najdłuższą podróżą na najkrótszą odległość. To tu zabrzmiały historyczne słowa: „Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i – można powiedzieć – naszymi starszymi braćmi”. Papież podkreślał, że nie można obarczać Żydów odpowiedzialnością za ukrzyżowanie, że nie ma usprawiedliwienia dla aktów ich prześladowań, że nie godzi się przedstawiać ich jako odrzuconych i przeklętych, gdyż są powołani wezwaniem nieodwołalnym.

Wcześniejsza fotografia (1979): Jan Paweł II klęczący w obozie Auschwitz przy tablicy z hebrajskim napisem. Pierwszy papież, który odwiedził obóz zagłady i wbrew ówczesnej komunistycznej propagandzie podkreślał ogrom żydowskich ofiar: „Ten to naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie »Nie zabijaj«, w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania”. Pośród licznych przemówień i gestów Jana Pawła II nawiązujących do Zagłady szczególne miejsce zajmuje pełne szacunku milczenie w Yad Vashem. „Dwa tysiące lat czekaliśmy na ten moment”, „to niesamowity akt pojednania” – mówili obecni przy tym rabini. „Chcemy pamiętać – mówił wtedy papież. – Ale chcemy pamiętać w określonym celu, mianowicie po to, aby nie dopuścić już nigdy więcej do zła, jakiego doświadczyły miliony niewinnych ofiar nazizmu. Jak człowiek mógł do tego stopnia pogardzać człowiekiem?”.

Idąc za deklaracją „Nostra aetate”, głoszącą że „Kościół opłakuje (...) przejawy antysemityzmu”, mówił także w Australii (1986): „Nie ma żadnego teologicznie umotywowanego uzasadnienia usprawiedliwiającego akty dyskryminacji czy prześladowania Żydów. W rzeczy samej takie czyny muszą być uważane za grzeszne”.

Wielu komentatorów zwracało wówczas uwagę, że przekaz nie jest jasny: że ubolewając nad aktami prześladowań skierowanych przeciwko Żydom przez kogokolwiek, nie mówi wszystkiego. „Dlaczego milczy ten prawy człowiek o uczciwych zamiarach, którego osiągnięcia na polu poprawy stosunków katolicko-żydowskich są wprost spektakularne? – pytał żydowski intelektualista, uczeń Abrahama Heschla, Harold Kasimov. – Dlaczego nie przyzna, że to nie »ktokolwiek«, lecz chrześcijanie i w imię chrześcijaństwa dokonywali przez wieki aktów nienawiści?”. Mówiono wtedy, że trzeba poczekać na następny pontyfikat, na Jana XXIV...

Nie trzeba było czekać tak długo. Oto jedno z najbardziej znanych zdjęć papieża: w marcu 2000 r. żydowskim zwyczajem wkłada on karteczkę z modlitwą między kamienie jerozolimskiej Ściany Płaczu. „Bolejemy nad postępowaniem tych, którzy w ciągu wieków przysporzyli cierpień Twoim dzieciom, a prosząc Cię o wybaczenie, pragniemy tworzyć trwałą więź prawdziwego braterstwa z ludem Przymierza” – brzmiały umieszczone na niej słowa. Dzięki nim inne papieskie gesty nabrały jeszcze wiarygodności, a akt skruchy – choć nie wspominał o doktrynalnym antysemityzmie – stał się wydarzeniem bezprecedensowym.

Kolejne zdjęcie: płyta lotniska, swoim zwyczajem papież całuje ziemię. Wielu widząc to płacze, a premier Ehud Barak mówi do Jana Pawła II: „Bądź błogosławiony w Izraelu!”. Ta niezwykle ważna i wzruszająca podróż nie mogłaby się odbyć, gdyby nie wydarzenie, które ją poprzedzało. W 1994 r., po wielu latach starań Tel Awiwu, Watykan nawiązał stosunki dyplomatyczne z państwem Izrael. Ten pozornie polityczny akt miał olbrzymie znaczenie teologiczne: w ten sposób Stolica Apostolska odrzuciła pogląd, jakoby wygnanie, wieczna tułaczka i upokorzenia były karą za grzech bogobójstwa. „Ta umowa jest jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Kościoła XX wieku” – stwierdził jeden z jej sygnatariuszy, abp Claudio Maria Celli z watykańskiego Sekretariatu Stanu.

I jeszcze jedno zdjęcie, zupełnie nieznane: naczelny rabin Polski Michael Schudrich na audiencji u papieża. To nie przypadek ani wymóg grzeczności, że wisi ono w jego warszawskim gabinecie...  ©

„TP” 15/2005

ZUZANNA RADZIK (ur. 1983) jest teolożką, zajmuje się m.in. dialogiem chrześcijańsko-żydowskim oraz teologią feministyczną. Członkini zarządu Forum Dialogu. Autorka książki „Kościół kobiet”, ostatnio wydała „Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół”.

„TYGODNIK POWSZECHNY HISTORIA” –  W DOBRYCH PUNKTACH Z PRASĄ I SALONACH PRASOWYCH

 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolożka, publicystka i blogerka („Żydzi i czarownice”). Zajmuje się dialogiem chrześcijańsko-żydowskim oraz teologią feministyczną. Studiowała na Papieskim Wydziale Teologicznym w...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]