"Wolność w sierpniu"

Mimo najlepszych chęci nie zobaczyłem jeszcze osławionej ekspozycji na warszawskiej Woli - może dlatego skojarzenie muzyki Tomasza Stańki z Powstaniem Warszawskim okazało się dla mojej wyobraźni sporym wyzwaniem. Tytuły poszczególnych utworów coś wprawdzie sugerują, ale na początku uszy oczom nie chcą wierzyć - słyszymy jazzowego Stańkę, a nie Balladę powstańczą.
Czyta się kilka minut
 /
/

Artysta nie tworzy pastiszów czy kolaży powstańczych pieśni, nie korzysta z muzycznych rekwizytów, które pozwoliłyby przenieść się w przeszłość. Zamiast podróży w czasie, proponuje wędrówkę w przestrzeni. Sierpień ’44 staje się synonimem krainy wolności, która jest stanem ducha, a nie anachronizmem. Stańko pokazuje to lepiej niż zasłużeni historycy.

“Wolność w sierpniu" to muzyka ilustracyjna, która ma komunikować emocje i nastroje. To Stańko z “Pożegnania z Marią" i “Egzekutora". Lider rozszerzył swój kwartet o muzyków, którzy budują szersze muzyczne plany, ewokują “filmowe", wyraziste obrazy: grającego na syntezatorach Janusza Skowrona, orkiestrę smyczkową oraz Antymosa Apostolisa, który często wprawia w ruch “przeszkadzajki". W tytułowym utworze do krainy wolności prowadzi nas także saksofon tenorowy Tomasza Szukalskiego, którego solo urzeka czystością i prostotą. Bez wątpienia jednak to trąbka Stańki odmierza rytm serca, prowadzi nas przez ruiny i kanały. Nie mamy tu “scen zbiorowych" - przed oczyma staje zawsze pojedynczy człowiek, wolny w obliczu bliskiej śmierci. Dominującym nastrojem, o czym wspomina sam lider, jest stan silnego wzruszenia, dalekiego jednak od patosu. Trąbka Stańki potrafi zabrzmieć chropawo, “brudno" i zadziornie jak głos wycieńczonego powstańca, który skrywa się w piwnicy. Głos, który nie przestaje być piękny.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 33/2005