Reklama

Wierzę w Kościół ponadpartyjny

Wierzę w Kościół ponadpartyjny

14.03.2016
Czyta się kilka minut
W czasach PRL-u, w sporach władz PRL z Solidarnością, Kościół był wzywany do pełnienia roli mediatora, co nie budziło poważniejszych wątpliwości.
fot. Grażyna Makara
W

W obecnym sporze o Trybunał Konstytucyjny, który w gruncie rzeczy jest sporem o ustrój Rzeczypospolitej, nikomu nawet na myśl nie przyszło proszenie Kościoła o arbitraż. Prawda: strona rządowa raczej nie poszukuje arbitrażu, a jeśli nawet o taki poprosiła Komisję Wenecką, to wiadomo, jaki jest ciąg dalszy. Niemniej jednak zastanawia zmiana miejsca Kościoła (Episkopatu) na mapie autorytetów.


CZYTAJ TAKŻE:

  • Tadeusz Sławek: Zadaniem polityki obywatelskiej jest stworzenie przestrzeni, w której władza mogłaby się pohamować. Jeżeli nie zechce, trzeba ją do tego zmusić.
     
  • Michał Szułdrzyński: PiS zaostrza język i zapowiada, że nie ugnie się w sprawie Trybunału...
4790

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kiedyś usłyszałem:"Bycie przyzwoitym się nie opłaca, ale warto...". Wiem też, że postępować właściwie nie jest trudno, jednak pod warunkiem, że się wie co jest właściwe. Mój Kościół ma obowiązek wiedzieć i mówić co jest przyzwoite, abym ja mógł postępować właściwe.

Bardzo dobry tekst jak zawsze ks Boniwckiego i b dobry komentarz do niego " gobicza"

Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam Zdzichu

Zgadzam się całkowicie. Inaczej hierarchia nie ma sensu - po co hierarchowie, jeśli nie nie mogą wskazać, przekonać (bo nie chodzi o narzucanie, informowanie, co jest złe, a co dobre)...

Nic dodać, nic ująć. Zastanawiam się jedynie gdzie bylibyśmy obecnie gdyby w latach 80-tych reprezentował nas Episkopat w takim składzie jak obecnie. Z czystego miłosierdzia nie wymienię tu żadnych nazwisk.

A ja wymienię, jedno nazwisko. Dzisiejszy skład polskiego episkopatu to dzieło Karola Wojtyły.

Czy rodzice odpowiadają za postępowanie lub poglądy swoich dzieci ? JPII ,nasz święty Papież był Autorytetem także politycznym całej opozycji antykomunistycznej i dopóki żył nie dochodziło do takich antychrześcijańskich podziałów,...nienawistnej, bez szacunku pogardy dla inaczej myślącego.Jego Słowa i całe życie świadczyły o tym...Dziś zapominamy Jego Przesłanie,a wielu manipuluje Jego nauczaniem dążąc do zawłaszczenia Jego Autorytetu... I niestety to się zaczyna im udawać zwłaszcza,że rośnie nowe pokolenie a i stare pokolenie zgromadzone wokół nowego guru wybiórczo je odczytuje...Ale nie przypisujemy winy JPII za postawę ludzi dzisiejszego Kościoła...to absurdalne, niesprawiedliwe i strasznie nieuczciwe!!!

Mam dzieci i czuję sie odpowiedzialny za ich formację. JPII był autorytetem, i niewiele ponad to. Po sobie zostawił w Polsce zdemoralizowaną, rozpuszczoną ekipę biskupich karierowiczów.Niemal każdy z nich w swej opinii równy kardynałom, a ich słowo pasterskie powoduje nieraz konwulsje. JPII Był może dobrym teologiem i charyzmatycznym przywódcą, ale politykę kadrową prowadził marną. O innych jego pomyłkach i zaniedbaniach nie wspominam, nie ten temat. No po prostu albo się na ludziach nie znał, albo miał wizję taką, jaka obecnie na naszych oczach się w polskim kościele realizuje. ROZPACZ.

Kot Bonifacy Niestety Kościół dzisiaj szkoda słów ech Dobrze ze jest jeszcze Ks Boniecki to jest jeszcze nadzieja By the way mój kot wabi się Bonifacy

Czy Episkopat próbuje wpływać (czytaj przemawiać do rozumu) na kształtujących rzeczywistość ? Osobiście wątpię, choć wciąż mam nadzieję, że się odezwie i to zdecydowanie. Dwa lub trzy głosy w sprawie Lecha Wałęsy (i to emerytowanych księży) to zdecydowanie za mało. Może by tak przypomnieć choćby kazania ks. Popiełuszki ... (?) Coraz bardziej przekonuję się, że po wyborach wsiedliśmy do autobusu bez hamulców.

Było to możliwe, gdy dla Kościoła /czyt. Episkopatu/najważniejsze były Ewangelia i społeczna nauka papieży /zob. encykliki Jana Pawła II i Franciszka/. Dzisiaj najbardziej słyszalni i widzialni są o. Rydzyk i rodzina Radia Maryja, którzy - co widać gołym okiem - niewiele mają wspólnego z nauką Chrystusa. I to doprowadzi do klęski Kościoła, bo nie ma ludzi takich, jak Ks. Józef Tischner, który nie bał się mówić o tym, co jest prawdą a co fałszem. Są tacy wybitni ludzie Kościoła, jak ks. bp Pieronek czy o. Wiśniewski, ale ich głos jest głosem wołającego na puszczy. Aż dziw bierze, że Kościół tak łatwo dał się spacyfikować redemptoryście z Torunia i to on narzucił instytucji,mającej tysiącletnią tradycję, swoją narrację. A przecież każdy wierzący /nawet przeciętnie znający Ewangelię/ wie, że działalność o. Rydzyka tak przypomina naukę Chrystusa, jak lewa noga prawe oko. Do dzisiaj nie chce się wierzyć w to, że mierny zakonnik z Torunia od iluś tam lat zastępuje Prymasa.

To wcale nie jest takie dziwne. Episkopat i wielu szeregowych księży popiera Rydzyka, bo on głośno wypowiada i realizuje to, do czego oni nie mieli śmiałości ani talentu. Taka formacja. Wypada powtórzyć - to dzieło Karola Wojtyły.

Trafna diagnoza i słowa, które podtrzymują nadzieję. Na obecny trudny czas dla nas maluczkich - odpowiednie lekarstwo :) Autora serdecznie pozdrawiam.

"- Jestem szczęśliwy, bo jestem Polakiem, chrześcijaninem i katolikiem - powiedział prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, odbierając z rąk kard. Kazimierza Nycza medal Pro Ecclesia et Pontifice." Tak niedawno to było, była laudacja, honory... Gdzie jest dzisiaj kard. K. Nycz, kiedy tak wielu kłamliwych rozwodników wyciera sobie gęby tym nazwiskiem? Już przestał mieć zasługi dla Kościoła, czy dlatego, że obecna władza dysponuje kasą? Kolejne trzydzieści srebrników?

Nie tylko prezydenta, premiera, ale i kardynałów mamy do dudy.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]