Wielki Post jako sprawa miłości: czas życia, a nie śmierci

Więź Boga z ludźmi to nie tylko słowa, kawałek papieru, kamienne tablice, czy nawet Biblia, ale dziejąca się rzeczywistość.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Na początku był raj. Adam i Ewa. Żyło im się cudownie, ale Ewa podkuszona przez węża, czytaj diabła, zerwała jabłko i zjadła, za co Pan Bóg ją i jej męża z raju wypędził. No i teraz mamy, co mamy – nieszczęście goni nieszczęście, a na końcu grób. Co prawda księża mówią, że Pan Jezus na krzyżu odcierpiał karę, która powinna spaść na nas za nasze grzechy, ale – wybacz, Panie Jezu – biedy ci u nas wciąż pod dostatkiem. 

Na szczęście mamy w Biblii jeszcze inne opowiadania na temat relacji ludzi i Boga. Mówi się w nich o Bogu, który zawsze szanuje człowieka i troszczy się o niego – również wtedy, gdy człowiek Boga porzuca. Który pozwala odejść, ale nie zapomina o nieobecnych. Który wie, że ludzie, odrzuciwszy Boga, zaczną odrzucać siebie, dlatego idzie za każdym człowiekiem aż na szubienicę – tam, gdzie Jego Syn udowodni, że więź Boga z ludźmi to nie tylko słowa, kawałek papieru, kamienne tablice, czy nawet Biblia, ale dziejąca się rzeczywistość. 

Na Golgocie spełniło się marzenie Boga

Piotr mówi: „Bóg jednakowo traktuje wszystkich ludzi. W każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje uczciwie”. „W każdym narodzie” – to znaczy również tam, gdzie o Bogu Jezusa Chrystusa nikt nie słyszał. Wszędzie są ludzie, którzy żyją zgodnie z Jego radami, nie wiedząc o tym. 

„Nie zwalczajcie zła złem, lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. A temu, kto chce się z tobą procesować o tunikę, oddaj także płaszcz. Jeśli cię ktoś zmusza, żebyś szedł z nim tysiąc kroków, idź z nim dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odmawiaj temu, kto chce od ciebie pożyczyć”. Zażądaliśmy od Jezusa nie tylko tuniki i płaszcza, zmusiliśmy Go, żeby szedł z nami aż na krzyż i tam zabraliśmy Mu życie. A Jezus spełnił te nasze żądania, choć wcale nie musiał. Uległ przemocy, gdyż „do końca nas umiłował”. 

Na Golgocie w Wielki Piątek zgodnie z Pismem spełniło się marzenie Boga: „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”. Dlatego Apostoł Paweł mówi: „Jestem pewny, że ani śmierć, ani życie (…) nie zdoła nas oddzielić od miłości Boga, objawionej w Chrystusie Jezusie”. A za nim powtarza poeta Anioł Ślązak: „To wiem, że Bóg nie może ni chwili żyć beze mnie, / Gdy się nicością stanę, i On się ducha zbędzie”. 

Wielki Post to sprawa życia, nie śmierci. Łaski. A więc: miłości.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 08/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Sprawa miłości