Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wiecznie jakieś historie

Wiecznie jakieś historie

08.05.2017
Czyta się kilka minut
Halina Nike-Junkers (bukieciarka) mówi: „Różne narody / wyznają różne / fundamentalne / wartości od których / zależy sposób / w jaki rozumieją / i opisują / same siebie”.
C

Czy nasze nazwiska naprawdę należą do nas? Czy istnieją jeszcze takie słowa, które możemy uznać za własne? To, co wydawałoby się najistotniejszym punktem naszej tożsamości, konstytuującym naszą pamięć (zarówno indywidualną, jak i zbiorową), w najnowszym tomiku Darka Foksa zostaje bez mrugnięcia okiem upłynnione – sprzedane wielkim korporacjom. Województwo wołyńskie z roku 2043 widziane oczami Jazona Bourne’a, wybitnego socjologa Uczelni Orlenu (dawniej Uniwersytetu Jagiellońskiego), to miejsce spełnionej fantazji wielu dzisiejszych polityków – ostateczny sojusz (a nawet immersja) logiki kapitału i nacjonalizmu. Odmieniane przez wszystkie przypadki slogany, takie jak „pamięć” czy „tożsamość narodowa”, zostają ostatecznie zmonetaryzowane, a w konsekwencji wessane w ekonomiczny wir, który pozbawia je resztek sensu, tak jak Foks pozbawia nas złudzeń, że mamy jakikolwiek wpływ na to, kim jesteśmy i co robimy. O wszystkim bowiem od dawna decydują wszechpotężne instytucje ekonomiczne i narodowe. Zapiski strzępków języka z tej przerażającej wizji przyszłości muszą więc brzmieć niepokojąco znajomo, co najlepiej kwituje Bolesław House (palacz): „Historie, kurwa, wiecznie jakieś historie”. ©

Darek Foks, WOŁYŃ BOURNE’A, Wydawnictwo Raymond Q, Warszawa 2016

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]