Reklama

Wiecznie jakieś historie

Wiecznie jakieś historie

08.05.2017
Czyta się kilka minut
Halina Nike-Junkers (bukieciarka) mówi: „Różne narody / wyznają różne / fundamentalne / wartości od których / zależy sposób / w jaki rozumieją / i opisują / same siebie”.
C

Czy nasze nazwiska naprawdę należą do nas? Czy istnieją jeszcze takie słowa, które możemy uznać za własne? To, co wydawałoby się najistotniejszym punktem naszej tożsamości, konstytuującym naszą pamięć (zarówno indywidualną, jak i zbiorową), w najnowszym tomiku Darka Foksa zostaje bez mrugnięcia okiem upłynnione – sprzedane wielkim korporacjom. Województwo wołyńskie z roku 2043 widziane oczami Jazona Bourne’a, wybitnego socjologa Uczelni Orlenu (dawniej Uniwersytetu Jagiellońskiego), to miejsce spełnionej fantazji wielu dzisiejszych polityków – ostateczny sojusz (a nawet immersja) logiki kapitału i nacjonalizmu. Odmieniane przez wszystkie przypadki slogany, takie jak „pamięć” czy „tożsamość narodowa”, zostają ostatecznie zmonetaryzowane, a w konsekwencji wessane w ekonomiczny wir, który pozbawia je resztek sensu, tak jak Foks pozbawia nas złudzeń, że mamy jakikolwiek wpływ na to, kim jesteśmy i co robimy. O wszystkim bowiem od dawna decydują wszechpotężne instytucje ekonomiczne i narodowe. Zapiski strzępków języka z tej przerażającej wizji przyszłości muszą więc brzmieć niepokojąco znajomo, co najlepiej kwituje Bolesław House (palacz): „Historie, kurwa, wiecznie jakieś historie”. ©

Darek Foks, WOŁYŃ BOURNE’A, Wydawnictwo Raymond Q, Warszawa 2016

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]